Pewne rzeczy są nieuniknione

 
Jest tyle rzeczy, których nie widziałaś (…) tyle miejsc, w których nigdy nie byłaś. Chcę ci wszystko pokazać i doświadczyć wszystkiego raz jeszcze z tobą, poprzez ciebie. *

Prowadząc zwyczajne życie, w którym utraciło się coś cennego trudno uwierzyć, że jest się kimś niesamowitym. Istotą, która jest niezwykle istotna dla całego świata i może wszystko zmienić. No bo co tak niezwykłego może być w zwykłym człowieku?

Evie od jakiegoś czasu śnią się przerażające koszmary. Jadąc na pierwszy rok studiów liczy, że dzięki nowemu otoczeniu i dużej ilości wrażeń skończą śnić się te okropne rzeczy. Niestety wracają co noc i są coraz gorsze, a na domiar złego poznaje dwóch chłopaków. Reeda, który wzbudza w niej dziwne uczucia, a jego agresywna reakcja względem niej ją przeraża oraz Russela, z którym szybko się zaprzyjaźnia, bo jak nikt inny ją rozumie. Z czasem okazuje się, że Evie nie jest zwykłym człowiekiem, koszmary nie są tylko marą senną, a przepowiednią tego, co ma się wydarzyć...

Od czasu wydania pierwszego tomu Zmierzchu gatunek paranormal romance nadal cieszy się wśród czytelników dużym zainteresowaniem. Powstają lepsze i gorsze powieści, po które sięgamy spragnieni historii miłosnych nadnaturalnych istot z człowiekiem. Czy Nieuniknione okazała się ciekawym czytadłem?

Czasami dostajemy to, o czym marzymy. A czasami każe nam się poświęcić to, czego chcemy. *

Nie sztuką jest napisać książkę, sztuką zrobić to tak, by zaciekawiła i pomimo wkradających się schematów, odbiorca nie czuł znużenia. W moim odczuciu Amy A. Bartol nie udało się stworzyć nic nowego i w jej książce pojawia się dużo znanych nam elementów, ale nie mogę jej odmówić tego, że książka wzbudza zainteresowanie. Prosty język, fabuła, która mało kiedy zaskakuje, ale widać, że  autorka ją przemyślała i dopracowała. Wszystko powoli tłumaczy wprowadza w ten anielski świat nie tylko Evie, ale i samego czytelnika, przy czym nie zdradza zbyt wiele i na kolejne informacje trzeba czekać do momentu sięgnięcia po Intuicję. Nieuniknione nie jest niczym ambitnym, to romans, który ma dostarczyć kilka godzin dobrej rozrywki i według mnie idealnie się sprawdza jako taki czasoumilacz.

Jeśli chodzi o postacie. Nie mogę im niczego zarzucić. Ci kluczowi zostali scharakteryzowani tak, że od razu wiadomo, kto akurat mówi lub o kim się wspomina. Bartol stworzyła różne charaktery z niepowtarzającymi się cechami i sposobem zachowania. Żadnego z bohaterów nie polubiłam jakoś  bardziej, ale za to do pewnego momentu dawałam się zwodzić czarnemu charakterowi. Wiedziałam, że będzie jakiś antybohater, ale nie podejrzewałam, że to będzie akurat ta osoba. Czyli to dobrze, nie?

Kiedy zabierałam się za Nieuniknione, wiedziałam, że to romans paranormalny, że na pewno napotkam schematy, ale z drugiej strony ciekawiło mnie, co wymyśliła autorka i w jakim kierunku pójdzie. Osobiście jestem zadowolona z tego, co dostałam. Czytałam opowieść z zainteresowaniem, dość szybko i bez marudzenia, że to już było. Zauważałam powtarzające się motywy, ale byłam na tyle zaintrygowana fabułą i akcją, że nie przeszkadzało mi to. Na literaturę tego typu trzeba mieć ochotę, bo inaczej można się rozczarować. Mnie Nieuniknione nie zawiodło i chętnie sięgnęłam po kontynuacje, ale o tym już innym razem.

Ta książka jest tajemnicza, intrygująca, wywołuje przeróżne emocje i pobudza wyobraźnię. Amy A. Bartol sprawiła, że na kilka godzin zapomniałam o otaczającym mnie świecie i wraz Evie próbowałam dowiedzieć się kim jest, by następnie z przerażeniem odkrywać, jak cienka jest granica między dobrem a złem i że nie każdemu powinno się ufać. Pokazuje, że nie wszystko jest  takim, jak to widzimy lub jakim zostało przedstawione.

- Chcę tego tysiąca lat z tobą, Evie, nie masz pojęcia, jak bardzo chcę. Chcę tysiąca lat, a potem jeszcze sto tysięcy. *

Autor: Amy A. Bartol
Tytuł: Nieuniknione
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 2016-11-09
Kategoria: paranormal romance
ISBN: 9788328704640
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10

Przeczucia:
Nieuniknione | Intuicja | Indebted | Incendiary | Iniquty

12 komentarze:

  1. Bardzo mi się ta książka podobała :D Druga część też była świetna <3

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale widzę,że jest w moim typie i może mi się spodobać :D dziękuję za tą recenzje :D
    wojciechowska-olaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. O, opis mnie zaciekawił, a twoja recenzja zachęciła. Chciałabym się zapoznać z tą ksiązką, bo sądzę, że umiliłaby mi wieczór.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję do siebie:
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/04/historia-najsawniejszej-lalki-barbie-i.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka, która potrafi tak mocno wciągnąć, że aż zapomina się o realnym świecie, to cenna propozycja czytelnicza. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o niej nie słyszałam , "Zmierzch" jeszcze dało sie przeczytać ale nie wiem czy mam ochotę na więcej ;)
    Piękna recenzja , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na okazję, by ją zdobyć:) Wkrótce mam urodziny, więc może rodzinka kupi w prezencie ;)
    Świetna recenzja!
    My fairy book world

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka przede mną, mam nadzieję, że spodoba się mi.

    OdpowiedzUsuń
  8. To raczej nie dla mnie :) Po paranormal romance sięgam właściwie tylko, by "się pośmiać", a dopiero co jeden skończyłam XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie ciągnie mnie teraz to paranormal romace. Jednak czarny charakter, który wodzi za nos jest bardzo interesujące :)
    Pozdrawiam!
    https://recenzje-zwyklej-czytelniczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Póki co odpuszczam, ale tytuł zapisałam bo nie ukrywam, że moze zapoznam się z tematem lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czeka jeszcze na mojej półce. Jestem przekonana, że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygrałam tę książkę dla koleżanki, ale jeszcze jej nie dałam. Leży na mojej półce już z pół roku, jednak gdy ona wyjedzie na ostatnie praktyki na Majorkę, zakupię tom drugi i jak wróci, podaruję jej na spóźnione urodziny. Oczywiście sama postaram się ją przeczytać, chociaz przyznam szczerze Zmierzchu nie potrafiłam przeczytać. Tylko obejrzałam. Nie wiem, ale styl jakim posługuje się Meyer nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!