Kto trafi na listę?


Ktoś przyznał sobie prawo do wyłowienia was z tłumu, zaszufladkowania i sprawienia, że macie być postrzegane jako najbardziej powierzchowne wersje samych siebie. A to pociąga za sobą pewne konsekwencje, koszty emocjonalne, i to nie zależnie od tego, do której grupy was zaliczono. [s. 96]

W szkołach nastolatki mają swoje prawa. Większość z nich uważa, że najważniejsza jest popularność, bycie pięknym i lubianym – nawet za cenę ukrywania prawdziwego siebie. Tak zwane szare myszki giną w tłumie i często są niezauważane lub wyśmiewane. Młodzież często wpada na szalone i nieprzemyślane pomysły, jednym z nich może być lista najbrzydszych i najpiękniejszych licealistek...

Piękno i brzydota nie zawsze są kwestią wyglądu.
Wyobraź sobie, że gdy przychodzisz do szkoły, oczy wszystkich są wbite w jeden punkt.
W listę.
Czy znajdziesz na niej swoje nazwisko? A jeśli tak, to w której kategorii?
Co roku ktoś - nie wiadomo, kto - wybiera dwie dziewczyny z każdego rocznika. Jedna zostaje okrzyknięta najpiękniejszą, druga - najbrzydszą.
O tych spoza listy natychmiast się zapomina. Wybrane nagle znajdują się w centrum uwagi całej szkoły.
Na liście są nazwiska ośmiu dziewcząt. W świecie po liście ich życie już nigdy nie będzie takie samo.
*

Ból za ból, który autorka napisała wspólnie z Jenny Hann, niespecjalnie mnie zaciekawił, ale do Fatalnej listy od razu mnie ciągnęło. Wiedziałam, że to może być coś naprawdę dobrego i muszę przyznać, że po raz kolejny moje przeczucia mnie nie myliły.

Fatalna lista z początku może wydawać się lekką powieścią dla nastolatek, ale z każdym kolejnym zdaniem odkrywa się, że ma ona drugie, głębsze dno. Już plusem jest samo to, że nie ma się do czynienia z typowym romansem, a powieścią psychologiczno-obyczajową, oczywiście w formie przystępnej dla docelowej grupy czytelników. Bez moralizowania i wytykania, bez oceniania ich postępowania, po prostu wchodzi w ich skórę i opisuje, co siedzi w ich głowach i sercach. Ciekawym akcentem jest tytułowa lista i co sobą reprezentuje, wybór najpiękniejszych i najbrzydszych nastolatek – z pozoru coroczna zabawa uczniów, w praktyce coś, co mocno wpływa na będące na niej osoby. Autorka w rozdziałach oddaje głos wybrankom i skupia się na tym, co się dzieje w ich światach. Bo często to, co widzimy to maski na potrzeby tłumu. Pokazuje, jak ważne dla nastolatków są sprawy, które dorosłym mogą wydawać się błahe, ale nie szczędzi też naprawdę trudnych tematów. Rozpisałam się dużo na te trudniejsze aspekty, ale śpieszę uspokoić, że książkę czyta się szybko, przyjemnie i mimo wszystko lekko. Dodatkowym smaczkiem jest próba odkrycia autora listy.

Muszę też przyznać, że jestem pod wrażeniem tego, jak autorka poradziła sobie z charakterystyką postaci. Osiem różnych osobowości, każda bohaterka zachowywała się, myślała, a czasem nawet czuła zupełnie inaczej niż pozostałe. Siobhan Vivian idealnie wczuła się w każdą postać, rozumiała ich uczucia, lęki i to, z czym się zmagały wewnątrz siebie. To na nich się głównie skupiła i to widać, ale nie można zapomnieć o pozostałych osobach, które są równie dobrze wykreowane. Pokazała, że piękno i brzydota mają różne oblicza i nie zawsze jest tak, jak widzi się coś na pierwszy rzut oka.

To bardzo emocjonalna, przemyślana i dobrze napisana publikacja, która zaciekawi czytelnika w każdym wieku. Wciąga od pierwszych stron, a wieloosobowa narracja pozwala wejrzeć w głąb dziewczyn, zrozumieć co czują i dlaczego postępują tak, a nie inaczej. Pozwala to je poznać i polubić lub też obdarzyć antypatią. Podoba mi się, że książka potrafi zaskoczyć, wzbudzić żywe zainteresowanie i przeróżne emocje. Z czasem niektóre aspekty, których było się pewnym, okazują się ułudą, nieprawdą albo grą.  Myślę, że dużo osób, w którejś postaci odnajdzie coś z siebie i to pozwoli mu zrozumieć niektóre zachowania.

Mnie Fatalna lista zaabsorbowała całkowicie, sprawiła, że przez kilka godzin trafiłam do liceum i obserwowałam życie kilku osób. Pozycja godna przeczytania przez nastolatka, jak i dorosłych, bo pozwoli chociaż trochę zrozumieć nastoletni świat.

Autor: Siobhan Vivian
Tytuł: Fatalna lista
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 2017-03-01
Kategoria: młodzieżowa, YA
ISBN: 9788373926189
Liczba stron: 384
Ocena: 8/10

*wyjątkowo wstawiam opis wydawcy

12 komentarze:

  1. Ciekawa propozycja, aczkolwiek rzadko sięgam po ten typ książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twojej recenzji zaczęłam się zastanawiać, czy nie sięgnę jednak po tę książkę. Spodziewałam się właśnie naiwnej młodzieżówki i obawiałam się, że zostanie źle poprowadzona. Ale skoro Ty mówisz, że jest odwrotnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie jestem ciekawa tej książki. Gdyby nie duże wydatki książkowe, które miałam w ostatnim czasie, to pewnie bym ją kupiła. :)

    Dwie strony książek

    OdpowiedzUsuń
  4. Również podziwiam autorkę za to w jaki sposób stworzyła taką mnogość postaci. Ogólnie książka warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Historia zainteresowała mnie, kiedy zobaczyłam ja w zapowiedziach. W sumie nie planowałam jej czytać, przynajmniej nie w najbliższym czasie. Ale po Twojej recenzji zmieniam zdanie bo mam wrażenie że jej lektura sprawi mi przyjemność 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana kusisz swoją recenzją😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli to samodzielna opowieść, a już myślałam, że to kolejna część serii "Ból za ból".
    Skoro polecasz, to poszukam ;)
    Pozdrawiam Zakładka do Przyszłości

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanowię się jeszcze nad tą książką, gdyż sama fabuła raczej mnie zniechęca niż zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro książka na rodzinne zaczytanie, dla młodszych i starszych, to już trafia na czytelniczą listę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę sobie wpisać ten tytuł na listę książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że w trakcie lektury można wychwycić także to drugie i bardziej poważne dno. Do książki chętnie kiedyś zajrzę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kończę w kwietniu technikum i ... jakoś nie chcę znów wracać w ten nastoletni czas szkoły średniej. Jakoś tez nie mam szczególnej ochoty na przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!