Znienawidzone strony


- Nic nigdy nie jest czarno-białe. [s.71]

Brak współpracy i spokojnej rozmowy, zaślepienie, wiara w to, co ci mówią bez sprawdzenia. Wszystko to powoduje, że mogą powstać dwie strony, konflikt, którego nie da się rozwiązać bez ofiar. Czy istnieje szansa, by temu zapobiec?

Na Avonie terraformacja nadal trwa. Planeta została podzielona na dwa obozy – wojsko i rebelianci – które przez długi czas walczyły, teraz
utrzymuje się między nimi względny spokój i  zgoda, ale każdy wie, że nie potrwa to długo. Zwłaszcza kiedy jeden z rebeliantów porywa kapitan Lee Chasee, a inny z nich podburza resztę do chwycenia po broń. Czy uda się zapobiec nadchodzącej katastrofie i jakie tajemnice skrywa planeta?

Po przeczytaniu W ramionach gwiazd nie mogłam przeboleć, że nie miałam możliwości od razu sięgnąć po kontynuację. Duet Amie Kaufman, Meagan Spooner prawił, że nie potrafiłam oderwać się od czytania i było mi mało. Jaki okazał się drugi tom?

(...) choć strzelanie do ludzi jest łatwiejsze niż dialog, to nie znaczy, że można je usprawiedliwić. [s. 70]

Drugi tom Starbound to zupełnie inne miejsce akcji, fabuła i główni bohaterowie, ale jest on dość mocno powiązany z poprzednim. I co ważniejsze pojawią się tu też Lilac oraz Traver, bo to z czym oni mieli do czynienia będzie miało duże znaczenie dla wydarzeń w W spojrzeniu wroga. Początkowo nic nie zapowiada tego, co tym razem przygotowały autorki. Z każdą kolejną stroną zagęszcza się atmosfera, nie sposób przewidzieć kolejnych kroków, rośnie napięcie i cała masa emocji. Tutaj głównym problemem nie są miłostki, tylko to, co dzieje się na planecie. Autorki zadbały o to, by świat przedstawiony był stworzony jak najlepiej, zarówno on, jak i bohaterowie oraz fabuła nie nudziły ani przez chwilę.

Polubiłam bohaterów, przede wszystkim dlatego jacy są i co sobą reprezentują. Flynn jest mężczyzną, który wierzy w swoje marzenia, nie chce ich jednak urzeczywistniać poprzez walkę, wie, że ta nic nie da. Robi więc coś szalonego i ponosi tego konsekwencje. Nie mógł jednak postąpić inaczej. O Lee słyszy się, że jest bezwzględną morderczynią. Tylko czy na pewno, skoro kiedy zasiano w niej ziarno wątpliwości zaczęła się zastanawiać nad słusznością tego, co kazano jej robić. Są dla siebie wrogami, wszystko ich dzieli, łączy tylko pragnienie poznania prawdy i sprawiedliwość. Czy to wystarczy, by współpracowali?

Jestem tym tytułem zachwycona, wciągnął mnie od pierwszych stron i trudno było mi się od niego oderwać. Cieszę się, że autorki głównym wątkiem nie uczyniły tego miłosnego, tylko był on dodatkiem w odpowiednich proporcjach. Na pierwszy plan wzięto odkrycie skrywanych tajemnic oraz dobro ludzi. Powieść jest dopracowana i przemyślana, świat oraz wydarzenia fascynują. Amie Kaufman i Meagan Spooner podołały zadaniu i utrzymały poziom pierwszego tomu, pozwoliły dowiedzieć się czegoś więcej, ale nadal zostały nieodkryte karty. Oby trzeci tom przyniósł odpowiedzi na wszystkie niewiadome.

W spojrzeniu wroga oczywiście polecam, zwłaszcza tym, którzy znają już pierwszy tom. Jestem pewna, że się nie rozczarujecie. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po Starbound to już od 11 stycznia będziecie mieli możliwość poznania całej trylogii. I nie ma się tu nad czym zastanawiać.

–  Ryzykanctwo to nie to samo co odwaga, skarbie. Odważny jest ten, kto chroni słabszych przed niebezpieczeństwem. [s. 73]

Autor: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Tytuł: W spojrzeniu wroga
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 2017-01-18
Kategoria: science fiction, fantastyka
ISBN: 9788375151008
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10

Starbound:
W ramionach gwiazd | This Night So Dark (1.5) | W spojrzeniu wroga | W sercu światła

11 komentarze:

  1. Literatura raczej nie dla mnie, ale obok takiej okładki przejść obojętnie nie mogę. Koszmar jakich mało. I to tłumaczenie tytułu... Tutaj pozostawię minutę ciszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest piękna, ale nie wiem czy to książka dla mnie.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanawiałam się nad pierwszym tomem, kiedy miał premierę, ale nie wyszło. Skoro twierdzisz, ze nadal warto to muszę się zabrać za całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tej trylogii, ale jak na razie nie mam jej w planach.

    OdpowiedzUsuń
  5. WTF o co chodzi w tym głupim blogu XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a kto jest na tyle głupi, by pisać jako anonim? :)

      Usuń
    2. Trolle :):))) Trolle są kochane. A Irena nie przywitała tak szczególnego gościa:((( później płacze, że nie ma, swojego.

      Usuń
    3. Nie, nie! Już witam mego młodego Trolliczka! :*
      Po prostu wzruszenie mi mowę odebrało!

      Usuń
    4. Karmny trola! Może się rozwinie. Bo to taki bieda trol, jak na razie :(

      Usuń
  6. Mam za mało czasu, by przeczytać książki, które mam na półce, a "Dwór Mgiegł i Furii" nie przeczyta się sam po raz 10, więc raczej odpuszczę sobie tę lekturę, ale kto wie, może kiedyś wejdę na "głupiego bloga" i odnajdę ją w tutejszych czeluściach i powiem: "tak, teraz to ja bym chciała to przeczytać" :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!