Skazany na rodzinę


Kiedy ktoś w ciebie wierzy, wychodzi dla ciebie ze skóry, chociaż wcale nie musi, to wywiera na ciebie wpływ. *

Masz poukładane życie? Wytyczone jasne cele? Nie komplikujesz go sobie niepotrzebnymi uczuciami i uważasz, że wszystko będzie, jak chcesz? Nikt ci go nie wywróci do góry nogami? Uważaj... Bo możesz się ogromnie zdziwić.

Jake spełnia się jako obrońca w Waszyngtonie, nie liczy się dla niego czy jego klient jest niewinny czy też winny. Ważne, by wygrać kolejną sprawę. Nie bawi się również w randki czy emocjonalne zaangażowanie. Po co utrudniać sobie życie, kiedy jest tyle chętnych kobiet na seks bez zobowiązań? Żyje według własnych zasad i świetnie się z tym czuje. Nie wie jednak, że to, co tak misternie budował, za chwile zostanie zburzone, przeżyje chwile niepewności oraz zasmakuje wielu zawirowań i dotąd nieznanych mu uczuć.

Pamiętacie moją, jakże pozytywną (no dobra, ironizuję), opinie o Unieważnieniu? Ile ta książka mi nerwów zjadła. Brrr. Dałam jednak Emmie Chase kredyt zaufania i z dużą dozą niepewności sięgnęłam po drugi tom The Legal Briefs. Czy to była dobra decyzja?

Kiedy Regan traci równowagę w masie tulących się ciał i upada na pupę na trawę,
biorę ją na ręce. Przez chwilę trzymam wysoko, po czym układam sobie przy
piersi. Mała kładzie maleńkie dłonie na moich policzkach, wpatruje mi się głęboko
w oczy i piskliwym głosikiem wypowiada swoje trzecie słowo:
– Jake!
Cały świat mi się rozmazuje.
– Kurczę, dzieciaku, ty zawsze wiesz, co powiedzieć.
*

Na całe szczęście Skazanie okazało się dużo lepsze i uratowało autorkę w moich oczach. Fabuła jest typową komedią romantyczną, z całą masą zabawnych, a nawet wzruszających pomyłek. Nie jest to nic nowego, ale Chase przekazuje to tak lekko, przyjemnie i zabawnie, że książkę się wręcz pochłania i odczuwa emocje towarzyszące bohaterom. Emma potrafi w przystępny i luźny sposób pokazać, że czasem warto zmienić swoje życie, zauważyć, że czegoś w nim brakuje. Porusza też temat braku ostrożności i jakie mogą być tego konsekwencje. Wszystko to jest otoczone ogromną dawką komizmu i całą masą uczuć. Bez przerwy coś się dzieje i z rozbawieniem można obserwować, jak zwariowana rodzinka wprowadza chaos w poukładane życie dorosłego faceta.

Jake'a polubiłam już w poprzednim tomie i tutaj tylko się to umocniło. Owszem, zachowywał się jak drań momentami, raz czy dwa miałam ochotę mu przyłożyć, ale... No właśnie, miał w sobie coś takiego, że i tak się go lubi. Może za to, że wbrew temu, co mówił, zawsze miał czas dla dzieciaków, nie ignorował, poświęcał całą uwagę, gdy tego potrzebowały. Uczył się ich i... traktował jak coś ważnego. Chwycił mnie tym za serce. A to, że się zawahał? To tylko mężczyzna, czasem z czymś wyskoczy, jak każdy samiec. ;)

Minęło trochę czasu od momentu, kiedy skończyłam Skazanie i zadowoleniem stwierdzam, że wracają do mnie fragmenty, które w jakikolwiek sposób mnie poruszyły – czy to rozbawiły, wzruszyły lub zasmuciły. To chyba najlepiej świadczy o tym, iż książka jest dobra. Polubiłam bohaterów, przez chwilę żyłam ich życiem, wraz z  nimi przeżywałam każdy dzień i trzymałam kciuki za to, by było dobrze. To jest Emma Chase, jaką lubię, wywołała u mnie emocje, które czuję przy bardzo dobrych komediach i sprawiła, że będę chciała kiedyś wrócić do tej powieści.

Dla mnie The Legal Briefs zaczyna się od Skazania, na poprzedni tom spuszczam zasłonę milczenia. Ten jednak polecam z czystym sumieniem, każdy, kto szuka czegoś lekkiego, zabawnego, uroczego, odrobinę uroczego znajdzie to w tym tytule. Serio, sięgnijcie, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście.

Rycerz w zniszczonej zbroi wciąż jest rycerzem. *

Autor: Emma Chase
Tytuł: Skazanie
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-09-28
Kategoria: erotyk, komedia romantyczna
ISBN: 9788380751507
Liczba stron: 400
Ocena: 7/10



The Legal Briefs:
Unieważnienie | Skazanie | Ułaskawienie | Sidebarred

8 komentarze:

  1. Cieszę się niezmiernie, że jednak "Skazanie" Ci się podobało, bo wciąż mam w pamięci Twoją opinię na temat historii Stantona, który jakoś niespecjalnie wykazał się tam geniuszem :P Ale wracając do drugiej części "The Legal Briefs", zgadzam się z Tobą co do słowa, uwielbiam Jake'a - skradł moje serce od początku i przy skończeniu lektury nic się nie zmieniło :D U mnie lada moment pojawi się recenzja "Ułaskawienia", które też daje rade i jak dla mnie trzyma poziom, choć niezależnie od wszystkiego, Jake pewnie zostanie moim numerem jeden już na zawsze :D
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach tę książkę, dlatego cieszę się, że tak pozytywnie ją odbierasz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć, że poprzednia część niewarta jest najmniejszej uwagi :) Niemniej chwilowo i tak nie mam w planach tej serii - mam takie zaległości czytelnicze, że chyba w przyszłym życiu się z nich nie wygrzebię!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiemm czy to książka dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
  5. Popraw w tytule opinii: rodzinę nie "rodzine".

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy wpisa jak większość :D Jeśli ktoś chce zobaczyć inną stronę książkowych przeżyć to zapraszam na tego bloga https://xblogallx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam czasu na kolejną serię. I nawet nie mam miejsca! :) Ale może kiedyś... Chociaż wątpię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta mała "ceść" była najlepsza hihihi

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!