Złamane obietnice

 
Nie sądzę, żebyśmy kiedykolwiek mogli do kogoś należeć, a jeśli uważasz inaczej, zostaniesz zraniony. *

Łatwo jest rzucać obietnicami, ale czasami trudno ich dotrzymać, nawet jeśli bardzo się tego chce. Nie da się przewidzieć przyszłości, tyle się może wydarzyć, zmienić. Coś się może skończyć zbyt boleśnie, by móc wytrwać i dotrzymać złożonych przysięg.

Kiedy nastoletnia Charley wraca z wakacji poznaje Jake'a, który niedawno wprowadził się do miasteczka wraz z rodziną. Od pierwszego spotkania coś się między nimi dzieje. Char nie daje się jednak szybko złapać i chłopak musi postarać się o względy u niej. W końcu zdobywa serce dziewczyny, ich miłość jest potężna, mocna i trwała. Uwierzyli, że nic ich nie rozdzieli, ale los i nieprzychylność niektórych osób bywają okrutni. Dochodzi do tragedii, wskutek której Jake znika z miasteczka oraz życia nastolatki pozostawiając za sobą  złamane serce. Po kilku latach chłopak ponownie staje na jej drodze i chociaż ona wzbrania się przed ponownym wkroczeniem Jake'a w jej życie, ten robi wszystko, by się do niej zbliżyć. Jaki będzie tego finał?

W ostatnim czasie chyba wypaliłam się czytelniczo, zaczynałam jakąś książkę i po kilku stronach ją porzucałam. W końcu sięgnęłam po coś lekkiego, niezmuszającego do analizowania i dużego skupienia. Czy Samantha Young była dobrym wyborem?

To nie było moje pierwsze spotkanie z prozą autorki i mniej więcej wiedziałam czego mogę się spodziewać po jej twórczości. Pisze lekko i przyjemnie, dbając o przekaz emocji i zapewnienie dużej ilości wrażeń. Żyj szybko, kochaj głęboko jest typowym romansem, który może nie zaskakuje niczym nowym (chociaż są momenty gdzie było coś nowego), ale i tak ciekawi. Fabuła została stworzona tak, że nie można przyczepić się do ciągłości oraz realności wydarzeń, a akcja toczy się szybko i z lekkimi zawirowaniami. Podczas czytania nie sposób się nudzić.

Charley jest dziewczyną, którą można polubić już jako nastolatkę. Ironiczna, zdystansowana, ale jednocześnie empatyczna, zabawna i lojalna. Podobał mi się jej sposób bycia, zachowanie i poglądy. Może dlatego, że nie okazała się kolejną szarą myszką a charakterną osóbką. Jake... nie polubiłam go, zalazł mi za skórę. Ok, rozumiałam, że musiał oderwać się od pewnych wydarzeń, ale to jak postąpił z Char... Palant. Tylko tak mogę go nazywać, nawet jeśli po latach stara się naprawić to, co zniszczył.

Z ulgą przyjęłam fakt, że w końcu coś mnie zaciekawiło na tyle, że miałam ochotę czytać. Żyj szybko, kochaj głęboko to dobra, wciągająca i zajmująca lektura. To nic ambitnego, ale idealnie sprawdza się jako czasoumilacz w momencie, kiedy potrzebuje się chwili relaksu.  Samantha Young ma fajny styl pisania i bez trudu można wczuć się w położenie bohaterów i wraz z nimi wszystko przeżywać. O dziwo zakończenie nie zakończyło się dramatycznym bum, ale i tak jestem ciekawa kontynuacji i tego, co się jeszcze może wydarzyć, bo nie wszystko zostało wyjaśnione.

Polecam fanom autorki, lekkich, młodzieżowych romansów i tak zwanych czasoumilaczy. Mnie ten tytuł wyrwał z marazmu czytelniczego i już samo to świadczy na jego korzyść.

Autor: Samantha Young
Tytuł: Żyj szybko, kochaj głęboko
Wydawnictwo: Burda Książki
Data wydania: 2016-09-15
Kategoria: romans, lit. młodzieżowa
ISBN: 9788380531383
Liczba stron: 356
Ocena: 6/10
Into the Deep:
Żyj szybko, kochaj głęboko | Tylko ty mnie zrozumiesz

5 komentarze:

  1. Nie czytałam jeszcze książek autorki, ale mam zamiar to zmienić na początku przyszłego roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że w końcu trafiłaś na książkę, która pozwoliła Ci wyjść z czytelniczego dołka. Będę pamiętać o tym tytule, kiedy i ja znajdę się w takim marazmie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie ta seria i jak tylko znajdę wolniejszą chwilę, to na pewno po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też przechodzę ten czytelniczy kryzys, o którym wspomniałaś i mam wielką nadzieję, że i mnie trafi się w końcu coś, co przełamie tę niechęć do czytania i zwalczy moje zmęczenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też czasem mam ochotę na coś lekkiego. Wtedy najczęściej sięgam po fantastykę, chociaż czasami też jakiś romans lub książki w klimatach prowansalsko-włoskich. W chłodne i szare dni nie lubię czytać ciężkich książek, bo jeszcze bardziej czuję się przytłoczona.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!