Liczy się tylko dziś

 
Czasami najtrudniejsze w życiu bez ukochanych było to, by pamiętać o oddechu. [s. 136]

W biegu życia zapominamy o tym, by mówić kocham cię najbliższym, by przytulić, spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi. Sprzeczamy się i obrażamy czasem nawet o błahostki i nie myślimy, że jutro może odebrać nam możliwość okazania miłości, wybaczenia oraz zrobienia czegoś dobrego.

Elizabeth rok temu straciła męża i przez ten czas pomieszkiwała z córką u mamy. Teraz jednak dla dobra Emmy wracają do domu. Po drodze dochodzi do nieszczęśliwego wypadku, w skutek którego kobieta potrąca psa. Jego właścicielem okazuje się Tristan,  okrutnie doświadczony przez los, który zabrał mu żonę oraz ośmioletniego synka. Zdenerwowany atakuje słownie Elizabeth, sytuacji nie poprawia fakt, że są oni sąsiadami, a każda ich rozmowa przeradza się w kłótnie. Czy tych dwoje nauczy się ze sobą rozmawiać i żyć na nowo?

Brittainy C. Cherry zdobyła moje serce Kochając pana Danielsa oraz Art & Soul i z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam kolejnej jej książki. Możecie sobie zatem wyobrazić moją ekscytację kiedy ukazała się zapowiedź Powietrza, którym oddycha, w której autorka pisze o nieco starszych bohaterach. Czy i tym razem udało jej się mnie pochłonąć?

Jej dusza naznaczona była bliznami. Moją strawił ogień. [s. 157]

Wydawać by się mogło, że po poznaniu dwóch pierwszych powieści autorki powinnam już być zaznajomiona z tym jak ona pisze, przekazuje emocje i ukazuje rzeczywistość, prawda? Nie jest to jednak takie proste, bo za każdym razem kolejna powieść jest pod pewnymi względami inna. Wywołuje całą gamę uczuć, szarpie duszę i skłania do przemyśleń, ale nigdy nie miałam poczucia, że to już u niej było. Pierwszy tom Żywiołów opowiada o ludziach, którzy po niebywale bolesnych przeżyciach muszą poradzić sobie ze stratą, żałobą oraz poczuciem winy. Autorka opisuje prawdziwe dramaty tych dwoje w taki sposób, że momentami trudno było mi oddychać wraz z nimi. Poruszając temat żałoby przedstawia jej etapy, ukazuje, że każdy inaczej ją przechodzi, potrzebuje więcej lub mniej czasu, a to jak sobie z nią radzi momentami może wzbudzać sprzeczne odczucia. Cherry pięknie zobrazowała historię, która od samego początku pochłania i nie daje o sobie zapomnieć.

Każdy zasługiwał na to, by mieć choć jednego przyjaciela, któremu mógłby powierzyć swoje tajemnice i lęki. Wyrzuty sumienia i szczęście. Każdy zasługiwał na osobę, która spojrzałaby mu w oczy i powiedziała: "Jesteś idealny". "Jesteś doskonały, ze wszystkimi swoimi bliznami i cała resztą". [s. 178]

Ponownie
autorce udało się  wykreować postacie, które są pełnowymiarowe, z wadami i zaletami, wyróżniające się tym jak się zachowują, wysławiają i co robią. Dosłownie każdy bohater cechuje się czymś co sprawia, że jest niepowtarzalny. Złamani przez los Elizabeth i Tristan obarczeni niewyobrażalnym cierpieniem, uważani za dziwaków, nieprzyjemnych i wrednych. Faye ze swoim uwielbieniem do nadawania imion penisom, otwarta, dowcipna, ironiczna, jednak z wielkim sercem. Przesłodka Emma, która sprawia, że serce mięknie. Nawet czarny charakter jest fascynującą osobowością. Prawdziwy kalejdoskop bohaterów, od tych kluczowych po pobocznych.

- Nie musisz cały czas czuć się dobrze. W porządku jest czasem cierpień. To nic złego zagubić się jak dziecko we mgle. To złe dni sprawiają, że dobre są takie cudowne. [227]

Kiedy sięgam po książki Brittainy wiem, że muszę mieć wolne popołudnie bądź wieczór ponieważ odłożenie książki w połowie akcji graniczy z cudem, a gdy już trzeba i tak wtedy jest się przy niej myślami. Powietrze, którym oddycha zaabsorbowało  mnie od pierwszych stron, zostałam pochłonięta w wir wydarzeń, a także emocji. Zżyłam się z bohaterami, cierpiałam z nimi, śmiałam się i płakałam. Rozmyślałam nad tym co oni i po ludzku współczułam, chociaż to tylko fikcja. Cherry potrafi zdobyć moją uwagę, utrzymać ją i sprawić, że nie liczy się nic prócz poznawanej historii. To jak opisuje emocje, jak pięknie operuje językiem, jak nakłania, by skupić się na poruszanych tematach i wczuwać się w położenie bohaterów. Dla mnie ta książka niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie i myślę, że każdy je wyczyta pomiędzy słowami. Tym razem nie uroniłam ani jednej łzy, ale moje serce jest poturbowane, roztrzaskano mi je i posklejano na nowo.

Znasz to miejsce między koszmarem a dobrym snem? To miejsce, gdzie nie ma jutra a wczoraj nie boli? Miejsce, gdzie nasze serca biją w jednym rytmie? Miejsce, gdzie nie istnieje czas i łatwo jest oddychać? Chcę tam z Tobą żyć. [236]

Gorąco polecam - to wspaniała powieść i zapewniam, że zachwyci wszystkie wielbicielki mieszanki romansu z obyczajówką oraz twórczości Brittainy C. Cherry. To powieść, która porusza do głębi i zapada w pamięć. Powieściopisarka w swojej najnowszej powieści umieściła ogrom emocji i dzięki nim sprawiła, że nie można było się od niej oderwać chociażby na chwilę. To trzeba przeczytać!

Magia zawarta jest w chwilach. W delikatnym dotyku, lekkich uśmiechach, cichych słowach. Magia jest w życiu dniem dzisiejszym, w oddechu, w szczęściu. Mój chłopcze, magia jest w miłości. [s. 324]

Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Powietrze, którym oddycha
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-07-20
Kategoria: obyczajowa, dramat, romans
ISBN: 9788380751293
Liczba stron: 400
Ocena: 9/10
Żywioły:
Powietrze, którym oddycha | The Fire Between High & Lo | The Silent Waters

14 komentarze:

  1. Mam zamiar pochłonąć wszystkie powieści, jakie wyszły spod pióra autorki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. <3 <3 <3
    Skąd wytrzasnęłaś czarne piórka? A książka jest piękna, co tu dużo mówić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja recenzja zachęciła mnie w całości, jeśli tylko będę miała okazję przeczytam tą książkę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie przepisuję recenzję Kochając pana Danielsa. No powiem tylko tyle, że jestem zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna historia, przypominająca mi "Wybór" Nicholasa Sparks'a. Tam też wszystko zaczyna się od psa :)

    Zapraszam do mnie.
    ksiazkicharlotte.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Po TAK zachęcającej recenzji, muszę koniecznie przeczytać tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowałam się tymi książkami!
    Obecnie życie postawiło mnie w sytuacji, w której wiem co to znaczy stracić wszystko. I faktycznie zaczęłam nadużywać słów miłości, szacunku i podziwu dla bliskich osób. Tego nigdy za wiele.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś kolejną blogerką, która zachwyca się tą powieścią. Chyba muszę dać się skusić...

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałam sięgnąć po tą książke od dłuższego czasu, a Twoja recenzja dodatkowo mnie zmotywowała. Pozdrawiam Kinga :)
    http://kingadomanska.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zgromadzić wszystkie książki tej autorki, zdecydowanie. <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak cudownie ją opisałaś, aż mnie ściska w środku, żeby biec i poznać tę historię. Od czasów pierwszej powieści autorki, mam na nią wielką chrapkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pokochałam tą książkę całym sercem. Autorka jest wedlug mnie mistrzem pióra. świadczy o tym to jak opisuje ludzkie emocje, stratę i tęsknotę za bliskimi, jak wywoluje wzruszenie, ale jednocześnie jak potrafi rozsmieszyc czytelnika. Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Absolutnie się zgadzam. Z każdym pięknie dobranym słowem. Ostatnio miałam przyjemność W KOŃCU skończyć tę powieść i kochałam każdą stronę, każde zdanie, każde słowo. Brittainy jest jedną z nielicznych autorek, które z taką intensywnością zaginają mury mojego serca i sprawiają, że czuję wszystko. Nie sądzę, by kiedykolwiek napisała coś co by mi się nie spodobało. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!