Żywi

 
Jeśli uciekniesz, twój wróg będzie cię ścigać. Zabij swojego wroga, a wtedy już zawsze będziesz wolna.*

Co czujecie po przebudzeniu? Spokój, odprężenie, miękkie otulające przykrycie, ciepło i bezpieczeństwo? Wyobraźcie sobie, że w momencie pobudki otacza was ciemność, jesteście w czymś ciasnym, związani i coś bezlitośnie kąsa was w szyję a o ucieczce nie ma mowy... Przerażająca perspektywa, prawda?

Dziewczyna nigdy nie sądziła, że w swoje dwunaste urodziny przeżyje koszmar. Koszmar, który nie będzie miał końca, a coraz to nowsze odkrycia będą tak przerażające, że aż trudno o nich mówić. Budzi się za sprawą dotkliwego bólu z tyłu głowy, odkrywa, że przytrzymują ją metalowe pręty, a na dodatek jest zamknięta w ciasnym i ciemnym... czymś. Co gorsza odkrywa, że nic nie pamięta, jak ma na imię, żadnych wspomnień. Jedyne co wie to, że ma dziś urodziny. Pomimo bólu i strachu udaje jej się wydostać, ale to co odkrywa przeraża ją jeszcze bardziej.

Szczerze? Opis książki nawet w minimalny sposób nie przygotowuje na to, co się w niej zastanie. I mam nadzieję, że i ja tego nie zdradzę, bo książka jest więcej niż dobra, a fabuła sprawia, że jedyne, co można robić to czytać do ostatniej kropki, a po zakończeniu próbować otrząsnąć się z szoku i strachu, jaki nieustannie towarzyszył czytaniu.

Mając na uwadze prośbę autora, by nie spojlerować postaram się jak najmniej zdradzać z fabuły i skupić się tylko na wrażeniach z lektury. Niech każdy sam odkryje, co ukrywa się na kartkach tej powieści. A musicie wiedzieć,że Alive/Żywi są niesamowite, przerażające, zaskakujące i nieprzewidywalne. Scott Sigler miał pomysł na historię i go świetnie wykorzystał, zadbał o to by opisy miejsc, ludzi oraz tego co się działo i co czuli bohaterowie były szczegółowe i intrygujące, by przykuwały uwagę i ją utrzymały. Fabuła została przemyślana w najmniejszym stopniu, dosłownie nie mam do czego się przyczepić. Akcja pędzi, zmienia się jak w kalejdoskopie, sprawia, że nie idzie się oderwać od książki dopóki nie przeczyta się ostatniego zdania i bardzo często zbiera szczękę z podłogi. Dosłownie.

Równie mocno jestem zachwycona wykreowanymi przez autora postaciami, ich zachowaniem w danej historii, myśleniem, tym co czują, jak sobie radzą z tym, co ich spotkało. Dość często piszę, że jestem zdumiona tym jak wszyscy bohaterowie różnią się od siebie i zaskakują podejmowanymi przed siebie decyzjami, tym jak działa ich psychika, ale dopiero teraz jestem w prawdziwym szoku, bo chyba nigdy jeszcze nie spotkałam zarazem tak złożonych i niewinnych osobowości. Cały czas nie wiadomo jak postąpią bohaterowie i co wybiorą. Ponadto nie jest łatwo wczuć się w położenie osoby, która nic nie pamięta i walczy z umysłem, z mgłą go otaczającą, a Sigler uczynił to genialnie.

Nie spodziewałam się, że mam w swoich rękach coś tak dobrego, coś co sprawi, że od pierwszych stron będę cała w nerwach, z napięciem przewracać kolejne strony. Już od początku wczułam się w wydarzenia i próbowałam zobrazować sobie to, co widzą bohaterowie, ale chyba nie potrafię ujrzeć tego tak jak autor... to zbyt straszne, okropne i odrażające, ale zarazem fascynujące. Zżyłam się z bohaterami i wraz z nimi próbowałam domyśleć się o co w tym wszystkim chodzi i gdzie się znajdują, ale do samego końca tego nie wiadomo. Jestem pełna podziwu, Sigler zadbał dosłownie o wszystko i zapewnił mi niezłą dawkę strachu, niecierpliwości oraz ciekawości. Chcę więcej!

Alive/Żywi polecam fanom science-fition oraz osobom o mocnych nerwach, bo niektóre opisy mrożą krew w żyłach, wzbudzają strach i mogą mocno przerazić. Scott Sigler napisał powieść, którą po prostu trzeba przeczytać.


Autor: Scott Sigler
Tytuł: Alive/Żywi
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 2016-06-02
Kategoria: science-fition
ISBN: 9788372295644
Liczba stron: 384
Ocena: 8/10

Trylogia Generacje:
Alive/Żywi | Alght | Alone

(Kier, 3 - ScFi)

16 komentarze:

  1. Może, może kiedyś... Ale raczej wątpię, bo średnio przepadam za s-f....

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nieco inne wrażenia, ale również bardzo mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem odpuszczę, bo to wybitnie nie mój gatunek literacki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mi narobiłaś chęci na tę książkę. Muszę ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że to nie mój gatunek, książkę już dawno mam zapisaną do swojej listy. Muszę w końcu ją przeczytać, bo to kolejna świetna recenzja tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W moim odczuciu książka była ok, ale bez szałów, głównie ze względu na bohaterów, którzy mnie nie zachwycili. Jednak pomysł na fabułę był świetny i z pewnością sięgnę po kolejny tom :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że dość Ci się podoba. Mam nadzieję, że i mnie się spodoba, więc jak będę mieć okazję, na pewno się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę dobrze się czytało, ale raczej nie pozostanie w mojej pamięci na długo.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie czytałam tej książki, lektura dopiero przede mną. Mam tylko nadzieję, że ta powieść mnie nie zawiedzi, liczę na dobrą i wciągającą młodzieżówkę. ;)
    Pozdrawiam, Nat z natalie-and-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie słyszałam o tej książce ale dlatego, iż lubię się bać i dzięki twojej recenzji sięgnę po nią :)

    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli naprawdę tak trzyma w napięciu jak napisałaś to zdecydowanie muszę po nią sięgnąć. Niestety za s-f nie przepadam ale zaryzykuję i wezmę się za tę książkę przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dość mocno zawiodłam się na tej książce i nieco wynudziłam, aczkolwiek chętnie dowiem się, jak potoczą się dalsze losy bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam sci-fi. I na pewno sięgnę po tę książkę :) Dopisuję ją do swojej listy "muszę mieć", bo strasznie mnie nią zaintrygowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem, czy odnalazłabym się w tej książce. Dlatego muszę tym razem odpuścić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro tak mówisz... to oczywiście przeczytam. Może nie szybko, bo chwilowo moja kolejka wygląda jak Krzywa Wieża w Pizie, obawiam się, że się przewróci, jeśli dodam do niej coś jeszcze, ale zdecydowanie ma w planach nabyć tę powieść, bo heloł. Jak mam nie mieć w planach, skoro tak zachęcasz?
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!