Żyję w jednym celu


Człowiek nie zdaje sobie sprawy, jak wspaniałym uczuciem jest wolność, dopóki nie zostanie mu odebrana. *

Każdy z nas ma jakieś przeznaczenie, świadomie czy też nie, dążymy do celu. Do miejsca gdzie chcemy bądź musimy być, ale nie wiemy co nas czeka. Co jednak gdybyśmy wiedzieli co czeka nas na końcu? Czy świadomość tego jest lepsza od niewiedzy? Bo chociaż nie wiem jak przerażająca okazuje się przyszłość nie możesz uciec od tego co cie czeka...

W Wolnym Mieście Rades żyją również zmiennokształtni, którzy w ostatnim czasie są bestialsko mordowani przez tajemniczego mordercę. Władca zmiennokształtnych nie lubi prosić o pomoc, ale wie, że tym razem musi. I chociaż nie podoba mu się, że będzie polegał na zwykłych ludziach, o których praktycznie nie wie jest świadom, że są jego ostatnią szansą. Kto morduje zmiennokształtnych i w jaki sposób Miriam oraz Iwan mogą pomóc Dawidowi?

O twórczości Igi Wiśniewskiej słyszałam już dawno od Agnieszki z Niekończące się marzenia. Ile ja musiałam się naczytać, że jeszcze nie sięgnęłam po nic tej autorki. W końcu z ciekawości (i dla spokoju ;)) zabrałam się za Gwiazdę Wschodu i... z niedowierzaniem przewracałam kolejne strony myśląc jak coś tak banalnego może ją zachwycać?, ale później zostałam wbita w fotel i to dosłownie, wręcz nie mogłam wyjść z szoku. Dlatego też nie wahałam się gdy zaproponowano mi przeczytanie Przeklętej – nowej powieści autorki.

Przyznaje, początkowo obawiałam się, że Iga podąży schematami, ale z czasem dotarło do mnie, że to do niej nie podobne. I im więcej stron miałam za sobą, tym większy mętlik miałam w głowie. Bo autorka jest mistrzynią prowadzenia fabuły i nie zdradzania tego, co chciałoby się wiedzieć. Niby podrzuca jakieś tropy, domysły, ale i tak cały czas ma się w głowie o co w tym wszystkim chodzi?. Iga Wiśniewska stworzyła powieść z wieloosobową narracją, przemyślaną i dobrze napisaną. To nie jest kolejny paranormalny romans, tylko świetne urban fantasy, w którym nic nie jest do przewidzenia i pomimo snucia swoich tez całej prawdy dowiaduje się gdy autorka tego zechce. Akcja toczy się szybko, kluczy i zaskakuje – w przypadku Przeklętej nie ma mowy o nudzie.

Bohaterowie? Jest ich kilku, ale zawsze wiadomo kto i kiedy opowiada nam dane wydarzenia. Nawet bez pogrubionego imienia na początku byłoby to łatwe do rozróżnienia ponieważ każda postać jest inna. Różne charaktery, sposoby myślenia, poruszania się czy też mówienia. Są różnorodni, barwni i strasznie tajemniczy, szczególnie Miriam, której nie da się rozgryźć. Jestem zachwycona ich charakterystyką i szczerze mówiąc nie mam jednego ulubieńca, wszyscy zapadli mi w pamięć.

Chociaż uwielbiam romanse miło było dostać w swoje ręce powieść, w której nikt nie zachwyca się kogoś oczami, uśmiechem, nie wzdycha do drugiej osoby i nie tworzy niepotrzebnych problemów. Iga Wiśniewska skupia się na tym co najważniejsze, na głównym wątku, na opisie miejsca akcji, wydarzeń. Tego jak działa świat w wymyślonej przez nią rzeczywistości. Jestem pod wrażeniem tego jak wszystko ukazała, jak umiejętnie wodziła i prowadziła fabułę tak, że niemal do końca nie wiedziałam jaki będzie finał. A ten okazał się zaskakujący, może trochę za szybki, ale jednak. Pozostałam z poczuciem niedosytu i nie pewności. Finał pozostawia autorce otwartą furtkę do stworzenia kontynuacji, a ja będę zawiedziona jeśli nie powstanie drugi tom..

Przeklętą polecam z czystym sercem, to świetnie napisane urban fantasy, od którego trudno się oderwać. Ciekawa fabuła, intrygujący bohaterowie, akcja i moc emocji. Wszystko to sprawia, że powieść pochłania się w mgnieniu oka i czuje żal po zakończeniu. Iga Wiśniewska ponownie mi pokazała, że potrafi mnie zaskoczyć, mam nadzieję, że to nie będzie ostatni raz.



Autor: Iga Wiśniewska
Tytuł: Przeklęta
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2016-07-05
Kategoria: urban fantasy
ISBN: 9788365351128
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

(Trefl, J – Bohater ginie/zabija kogoś)

10 komentarze:

  1. Iga to jest jedna ogromna niespodzianka, lepiej czytaj pozostałe ksiażki i to szybko. Nie damy Ci z Agą spokoju :)
    A Przeklęta ma jednak trochę wad, naprawdę nie miałaś problemów z ogarnięciem tylu bohaterów? Ja miałam... Za koniec - miodzio :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie, obawiałam się tego, ale ez problemu kojarzyłam kto jest kim. ;)

      Usuń
  2. Wszędzie ostatnio widzę tę książkę. Wydaje się być naprawdę ciekawa :) Skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie niestety odpycha od tej książki mnogość zmian narracji, to nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja właśnie ubolewam nad brakiem wątku miłosnego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam. Dopiero zaczęłam wysnioneksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem niezwykle ciekawa tej książki! Mam nadzieję, że nadarzy się okazja, żeby przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję się zachęcona do tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, że to trochę niezwiązane z książką i recenzją i w ogóle, ale to o czym pisałaś w pierwszym akapicie "przeznaczenie". Że każdy ma swoje przeznaczenie. Uh. Ostatnio trochę się kłóciłam w tej sprawie z moim bratem. Bo wiesz, jestem jednym z tych cyników, którzy w tak wydumane słowa jak przeznaczenie nie wierzą. Nie wiem czy to kwestia tego jak wygląda moje życie, czy po prostu fakt, że mam inną ideologię niż reszta ludzi, ale nie cierpię jak narzuca mi się z góry, że no - na pewno mam przeznaczenie i zmierzam w jego kierunku. Podczas gdy to bujda. Nie ma przeznaczenie. Jest życie, tylko życie, później śmierć, koniec pieśni. Wiem, straszna ze mnie cyniczka, nie musisz mi tego mówić. Ale cóż poradzić. Ktoś musi być tym złym ^^
    Odnośnie książki - naprawdę bardzo miło mi się czytało twoją recenzję i zachwyty. Fajnie, że powieść tak do ciebie trafiła i aż w takim stopniu oczarowała. To fantastyczne, naprawdę.
    Mimo wszystko, nie mam w planach sięgnąć, po prostu nie czuję się... zauroczona? Tą pozycją? Nie czuję pociągu do niej, nie czuję, że to jest coś co chcę poznać. Sama nie wiem czemu. Jak wspomniałam - jestem dziwna.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!