Każda trauma pozostawia ślad


 

Zmień sposób myślenia, a zmienisz świat. *

Dla każdego rodzica zniknięcie jego dziecka jest najgorszym koszmarem jaki może się z iścić. Niepewność czy żyje, czy nic mu nie jest, czy jest głodne, spragnione, bite... i jeszcze gorsze rzeczy. Jak żyć ze świadomością, że gdzieś tam mała istota drży ze strachu i nie można nic zrobić...? Jak poradzić sobie z lękiem, że nigdy więcej może nie zobaczyć się już swojego dziecka?

Kick została porwana w wieku 6 lat, po długich poszukiwaniach wszyscy stracili już na dzieję na jej odnalezienie i... na to, że żyje. Więc kiedy po kilku latach okazuje się, że nie jest martwa i została uwolniona wszyscy są zdumieni. Dla nastoletniej wtedy dziewczynki to jednak nie koniec tragedii, po uwolnieniu zmaga się z zespołem stresu pourazowego, który nię daje rady uleczyć żadna terapia. Tak naprawdę to one wszystko pogarszają i dopiero sztuki walki oraz wysiłek fizyczny okazują się pomocne. Teraz, gdy jest już dorosła potrafi się obronić, ale wciąż zmaga się z traumą z dzieciństwa. Kiedy jednak w krótkim czasie ginie dwójka małych dzieci postanawia działać. Dokąd doprowadzi ją podążanie za pozostawionymi śladami?

Unik to nie jest pierwsza książka w dorobku Chelsei Cain, ale dopiero ona sprawiła, że usłyszałam o tej autorce. Przyznaje, że po raz kolejny najpierw zwróciłam uwagę na okładkę a dopiero potem na blurb, który ostatecznie przekonał mnie, że muszę mieć ten tytuł. Czy był to trafny wybór?

Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tym tytule, ale miałam co do niego pewne oczekiwania i cieszy mnie, że Cain sprostała temu zadaniu. Stworzyła fabułę, która od początku wzbudza zainteresowanie, a specyficzny styl pisania skłania do poświęcenia jej całej swojej uwagi, bo każdy, nawet najmniejszy element układanki może być istotny. Dużo miesza i sprawia, że czasem nie wiadomo co jest jawą a co jedynie wymysłem. Psychologiczne gierki, szybka oraz zaskakująca akcja oraz kontrowersyjny temat pedofilii, dziecięcej pornografii oraz porwań zapewnią całą masę przeróżnych wrażeń. Chelsea Cain buduje powoli napięcie, stopniowo odkrywa kolejne elementy układanki i pomimo zawirowań dba o logiczność wydarzeń.

Jeśli chodzi o bohaterów, to mam mieszane uczucia. Muszę się przyczepić do kreacji tych pobocznych (szczególnie mama Kick, Frank oraz Bishop), bo przykładowo James został wykreowany bardzo dobrze. W moim odczuciu są niedopracowani i tacy papierowi. Mogli by się wyróżniać poprzez role jakie mają do odegrania, ale niestety nie wzbudzili we mnie zbyt wielu emocji, po prostu sobie byli, by wszystko mogło się toczyć. Z kolei nie mam absolutnie nic do zarzucenia samej Kick, jej zachowanie może co prawda wskazywać, że nie jest stabilna emocjonalnie i podejmuje nieracjonalne decyzje, ale zważając na to przez co przeszła ma prawo do takich działań, do bycia pogubioną i, no cóż, nienormalną. Dzięki temu dla mnie była ona niezwykle rzeczywista oraz prawdziwa. Jestem pod wrażeniem jej osobowości, bo na pewno nie jest łatwo opisać co czuje osoba dotknięta taką traumą.

Już dawno nie czytałam tak dobrego dreszczowca. Unik porusza, budzi niepokój a nawet chwyta za serce omawianym tematem. Książka wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do ostatniej strony, Cain dba o to by cały czas coś się działo, buduje napięcie, tworzy wartką akcje, ale przede wszystkim podejmuje tematy, których nie powinno się unikać ani bagatelizować. To historia pełna tajemnic i trudnych do rozszyfrowania chwilami wydarzeń, które wzbudzają całą gamę emocji. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy.

Pomimo kilku niedociągnięć Unik jest godnym polecenia thrillerem. Mroczny, intrygujący, z ciekawą fabułą oraz intrygującą i wyrazistą główną bohaterką. Myślę, że to niezwykle obiecujący początek serii.

*Chelsea Cain, Unik
Autor: Chelsea Cain
Tytuł: Unik
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2016-03-16
Kategoria: thriller
ISBN: 9788379763955
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10

Kick Lannigan:
Unik


(Kier, 8 – Dreszczowiec/Horror)
(2. Czytana w łóżku)

17 komentarze:

  1. Gdyby nie to, że thrillery to nie moje klimaty, Twoja recenzja by mnie zachęciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po okładce wygląda na młodzieżówkę. Czytałam już o niej i mam na nią ogromną ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko sięgam po thrillery, ale ten tak mnie kusi, że na pewno rozejrzę się za nim! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry dreszczowiec zawsze w cenie :) Oj, kusisz :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za thrillerami, ale już sama okładka zachęca :) Chociaż pewnie nie przeczytałabym opisu i uznała, że to fantasy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przekonujesz - przeczytać czy nie ? - Takie myśli w głowie mam... :)

    Zapraszam : http://hopediestlast.blogspot.com/

    Hope

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie na samą myśl co to dziecko przeszło chwytają ciarki, a przecież to tylko książka... Czuję podświadomie, że to kiedyś przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogromnie kusi mnie ta książka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że główna bohaterka została dobrze wykreowana. Przyznaję, że ta pozycja mocno mnie kusi. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog:) przewertuję go od początku do końca:) ja dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem. Zapraszam! * http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny blog:) przewertuję go od początku do końca:) ja dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem. Zapraszam! * http://przewodnik-czytelniczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Z reguły nie czytam książek tego gatunku, jakoś nie bardzo za nimi przepadam ale... Zarówno opis jak i okładka są cudowne więc chyba muszę po nią sięgnąć, zwłaszcza po przeczytaniu twojej recenzji, która dosyć mnie do niej zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  14. ogólnie to szukałam jakiegoś bloga o książkach i uważam że twój jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapomniałam o istnieniu słowa dreszczowiec - ale razcja, to świetna książka :) czekam na kolejne tomy z niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki Lustereczkowi i konkursowi, mam książkę na półce i w sumie do tej pory nawet nie wiedziałam o czym ona jest, bo nie czytałam opisu, twoja recenzja jest pierwszą jaką czytam o tej lekturze. Ale jestem zaniepokojona. Bo to o czym piszesz - pedofilia, dziecięca pornografia, trauma, porwanie dziecka - to cholernie trudne tematy i zastanawiam się, jak moje biedne serduszko to zniesie. Niemniej, jestem też ciekawa, także mam nadzieję, że w te wakacje poznam tą historię i całkowicie mnie przy tym nie przerazi.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!