Podarujmy miłość - nie tylko od święta


Wszyscy kochamy i wszyscy ponosimy straty, a mimo to nie przestajemy kochać. *

Wiem że święta już dawno za nami, choinki rozebrane, ozdoby świąteczne pochowane a my żyjemy szarą codziennością, ale czy miłością powinno obdarowywać się tylko w ten magiczny czas? Moim zdaniem o świętach, zimie można czytać zawsze, może nie czuje się tego klimatu tak mocno jak w grudniu, ale jest on obecny. Możemy ochłodzić się czytając o zaspach śnieżnych i mrozie w upalną wiosnę lub lato albo ogrzać smutną duszę lub pocieszyć złamane serce w każdą porę roku opowieściami o miłości i odnajdywaniu siebie.

Dwunastu autorów, dwanaście opowiadań, dwanaście różnych historii, które łączy czas świąteczno-sylwestrowy oraz miłość, nadzieja i dobroć. Nigdy nie wiadomo kiedy zderzymy się z miłością. Może przyjść powoli, niezauważona, cierpliwie czekająca aż osoba znana od kilku lat zauważy, że ona jest tuż obok. Początkiem uczucia może być także zwykła, ale jakże uciążliwa awaria prysznica. Czasem wystarczy uczestnictwo w przygotowaniach do jasełek, praca kucharza w malutkiej miejscowości czy też zamiana biletów lotniczych. Przypadek, zbieg okoliczności? Kolej losu? Myślę, że to nieistotne gdy w grę wchodzi te magiczne uczucie.

Przyznaję, że w pierwszej kolejności urzekło mnie wydanie Podaruj mi miłość, to ono sprawiło, że zapragnęłam je mieć. Zaraz po nim były nazwiska, szczególnie, które coś mi mówiły, z którymi wiązałam miłe wspomnienia. Obawiałam się trochę opowiadań, bo nie należą do moich ulubionych form literackich, ale po prostu musiałam przeczytać tą antologię. Czy było warto?

Jeśli nosisz w sobie magię, powinieneś chronić ją przez całe życie, bo kiedy raz pozwolisz jej zniknąć, już nigdy nie powróci. *

Opowiadania mają to do siebie, że różnią się stylem, językiem, formą, charakterem. Ilu autorów, tyle przeróżnych historii w jednej książce. Dzięki temu każdy czytelnik znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie i będzie zadowolony. Osobiście uważam, że to jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza, antologia jaką było mi dane czytać. Wszystkie teksty są w pełni dopracowane, przemyślane i nie miałam wrażenia jakby czegoś im brakowało lub były nagle urwane, zakończone nagle w środku. Przy niektórych żałowałam, że kończyły się tak szybko i chętnie bym widziała je w charakterze w pełni rozbudowanej książki, z kolei co do kilku cieszyłam się, że się niedługo skończą. Nie dlatego, że były złe tylko nie do końca do mnie przemówiły.

Najbardziej do gustu przypadły mi opowiadania: Północ Rainbow Rowell, Cud Charliego Browna Stephanie Perkins, Coś ty narobiła, Sophie Roth? Gayle Forman, Jezus malusieńki leży wśród wojenki Myra McEntire, Witamy w Christmach w Kalifornii Kiersten White i Gwiazda betlejemska Ally Carter. Każdy tekst ma w sobie coś co do niego przyciąga, to jednak te wymienione urzekły mnie najbardziej, miały w sobie tyle klimatu i magii, że zapadły mi w sercu. To te historie najbardziej mnie zauroczyły i do siebie przekonały. Zżyłam się z postaciami wsiąkła w opowiadane losy, żyłam ich perypetiami i wraz z nimi przeżywałam wydarzenia. Jestem szalenie zadowolona, że nie zawiedli mnie ci autorzy w których pokładałam nadzieję i mile zaskoczyli ci jeszcze mi nie znani. Będę do tej publikacji wracać i ją polecać, bo jest tego warta.

Podaruj mi miłość można przeczytać od razu, można robić przerwy między opowiadaniami, według uznania możemy czytać je po kolei lub samemu ustalać kolejność. Pewne jest jednak, że trzeba się zapoznać z książką, bo ona sprawia, że w duszy robi się ciepło, na twarzy pojawia się uśmiech, z głębi nas wydobywa się westchnienie zauroczenia a w sercu rodzi się nadzieja. Polecam, nie tylko na święta, ale na cały rok.

Może myliłam się, sądząc, że niektórych rzeczy nie mogę mieć, że coś jest poza moim zasięgiem. Może wolno mi mierzyć wysoko. Może to wszystko jest dla mnie, jeśli tylko zechcę. *

*Kelly Link, Holly Black, Gayle Forman, David Levithan, Ally Carter, Kiersten White, Myra McEntire, Stephanie Perkins, Laini Taylor, Jenny Han, Rainbow Rowell, Matt de la Peña, Podaruj mi miłość na święta. 12 świątecznych opowiadań
Autor: Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań
Tytuł: Kelly Link, Holly Black, Gayle Forman, David Levithan, Ally Carter, Kiersten White, Myra McEntire, Stephanie Perkins, Laini Taylor, Jenny Han, Rainbow Rowell, Matt de la Peña
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 2015-11-02
Kategoria: opowiadania
ISBN: 9788375153811
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10


(Pik, 4 – Więcej niż jeden)
(1. Ona & On, 2. Love is in the air, 3. Czasoumilacz)

24 komentarze:

  1. Musimy ją w końcu przeczytać! :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele dobrego czytałam o tej książce, muszę się na nią skusić, ale dopiero w grudniu, bo chciałabym poczuć ten klimat :d
    pozdrawiam
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba dopiero na kolejne święta się na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Owszem, ale i nie tylko na Boże Narodzenie. ;)

      Usuń
  5. Na pewno kiedyś po nią sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę książkę, mogłam poczuć magię Świąt jeszcze bardziej ;))
    i ta mega urzekająca okładka i wydanie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakochałam się w tym wydaniu i okładce. :)

      Usuń
  7. Chciałabym przeczytać :). Ostatnio więcej sięgam po takie lżejsze, ciepłe i pozytywne opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  8. To wydanie nie jest piękne... Ono jest prześliczne i najlepsze! Niestety w tym okresie nie udało mi się przeczytać, teraz już nie czuję tej magii, ale za rok przeczytam z miłą chęcią!
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  9. Rowell, Perkins i White to moje ulubione opowiadania. Podobała mi się też Taylor, bo była taka oryginalna, zupełnie coś innego zaprezentowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym ją przeczytać, słyszałam wiele pozytywnych opinii :)

    http://magicworldprincesscarmen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja z chęcią sięgnęłabym po nią właśnie za rok. Chociaż za opowiadaniami nie przepadam to tutaj czuję fajny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem zakochana w idei zbiorów bożonarodzeniowych opowiadań - zdecydowanie pomagają poczuć magię świąt! Ja sięgnęłam jednak po "Księgę wyzwań Dasha i Lily" i w sumie nie żałuję swojego wyboru, ale bardzo chętnie sięgnę w odpowiednim okresie roku również po "Podaruj mi miłość"

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej. Świetne wpisy. Zapraszam do mnie. Proszę o porady i uwagi http://mycharlotte2001.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pragnę przeczytać te opowiadania i mam nadzieję, że uda mi się to jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze tak jest przy opowiadaniach. ;) Raz coś się komuś spodoba, a kolejne może pragnąć w ogóle w całości pominąć. ;) Jednak nie najgorzej się wypowiadacie na temat tej książki, więc jak będzie możliwość, skuszę się. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwaga, uwaga! Biorę się za nadrabianie, Bujaczku. Pewnie mi trochę zejdzie, ale spoko. Ogarnę to. W przeciągu powiedzmy dwóch tygodni (góra) :D
    "Podaruj mi miłość" zatem. Generalnie, zgadzam się z tobą w 100%! I nawet opowiadania te które wymieniłaś, są także tymi, które zrobiły na mnie baaardzo pozytywne wrażenia, także widać, że gust nam się pokrywa znowu. :)
    I fakt, ta książka nie jest tylko od Święta. Bo przecież miłość jest w ciągu całego roku. Ale osobiście, nie wyobrażam sobie czytać tej pozycji na przykład latem. Jakoś... nie. Po prostu nie. Bo jednak jak jest tam tyle o zimie, o Świętach to jakoś tak klimatycznie się robi, jak się ją czyta zimą. Niekoniecznie w grudniu, ale zimą. Czyli właśnie styczeń/luty. Pozwala człowiekowi poczuć to zimno związane ze śniegiem i temperaturą, a równocześnie rozgrzewa uroczymi więziami. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!