Witajcie w Podziemiu

 
Odwaga bez rozwagi prowadzi do wczesnej śmierci”. *

Żyjemy w błogiej nieświadomości tego co nas otacza, nie podejrzewamy nawet, że gdzieś w naszym pobliżu, może nawet w naszym domu, jest przejście do równoległego świata. Świata, który jest niebezpieczny, ale i fascynujący. Uważaj, bo w chwili nieuwagi możesz tam trafić i przeżyć przygody na które zupełnie nie jesteś gotowy.

Odkąd dwa lata temu w niewyjaśnionych okolicznościach znika tata nastoletniego Gregora ten z dziecka musi się zmienić w odpowiedzialnego młodego człowieka, by pomóc mamie w obowiązkach domowych oraz w opiece nad chorą babcią i najmłodszą siostrą, dwuletnią Botką. Pewnego letniego dnia Gregor wraz z Botką schodzą do domowej pralni gdzie dziewczynka dostaje się do szybu wentylacyjnego, brat próbując ją wydostać z niego wchodzi za nią. Oboje jednak zaczynają spadać i trafiają do mrocznego podziemia gdzie ludzie żyją w sojuszu z karaluchami, nietoperzami i pająkami. Chłopiec chce jak najszybciej wrócić do domu, ale kiedy dowiaduje się, że może uratować zaginionego ojca wypełniając Niedokończoną Przepowiednię postanawia zaryzykować. Jakie przygody czekają na Naziemnego i jego siostrę?

Kto dziś nie słyszał o Suzanne Collins, autorce bestsellerowych Igrzysk śmierci? Chyba nie ma kogoś takiego, prawda? Mnie osobiście Igrzyska nie zachwyciły tak bardzo jak wielu innych czytelników i do Kronik Podziemi, pomimo iż polecane mi przez zaufaną blogerkę, podchodziłam z pewną dozą niepewności. Czy Gregor i Niedokończona Przepowiednia przypadł mi do gustu bardziej czy też mniej niż trylogia o Katniss Everdeen?

Codziennie kiedy się budzę, mówię sobie, że to mój ostatni dzień życia. Jeśli nie próbujesz na siłę trzymać się czasu, to nie boisz się tak bardzo jego utraty”. *

Początkowa niepewność względem tego tytułu szybko przerodziła się w zachwyt nad tym, jak Suzanne Collins, debiutując tym tytułem napisała fenomenalną powieść. Ogromnie żałuję, że żadne nasze wydawnictwo nie wydało tej serii prędzej, bo dawno nie czytałam nic tak dobrego i pod każdym względem dopracowanego, co jest skierowane do młodszych nastolatków. Collins praktycznie od początku stworzyła mroczne i niebezpieczne Podziemia z ogromnymi karaluchami, nietoperzami, paskudnymi pająkami oraz normalnymi ludźmi, którzy nie zaznali widoku naturalnego światła czy też dotyku promieni słońca na skórze. Wykreowany przez nią świat nie istnieje, ale jest tak szczegółowo i rzetelnie opisany, że aż wydaje się rzeczywisty. Powieściopisarka zadbała nie tylko o opis świata w który rzecz się dzieję, ale i o przekazanie wartości jakimi powinno się kierować w życiu: zaufanie, rozwaga, nadzieja, miłość do najbliższych, poczucie odpowiedzialności, podejmowanie właściwych, chociaż trudnych, decyzji. Stworzyła fabułę, która z pozoru nie wydaje się skomplikowana, ale każda kolejna przeczytana strona pokazuje, że tutaj nic nie jest przewidywalne czy też nudne. Akcja toczy się wartko, niespodziewane zwroty wydarzeń zaskakują, czarny humor bawi, a wzruszające sceny ściskają za serce,

Jestem pod ogromnym wrażeniem nakreślonych sylwetek bohaterów, nie tylko ludzi, ale i zwierząt. Po pierwsze, wielkie brawa dla autorki za zaakcentowanie tego, że dzieci, nawet małe (!), rozumieją więcej niż może się nam wydawać. To, że ktoś ma parę lub naście lat nie znaczy wcale, że jest głupiutki i nie poradzi sobie w trudnej sytuacji czy też nie będzie wiedział jak postąpić w pewnych momentach. Otóż dzieci mają to, czego nam czasem brak - niezachwianą ufność, wiarę i czystą dobroć w sobie. Właśnie tym cechują się Botka (uwielbiam tego małego brzdąca, szturmem zdobyła moje serce) oraz Gregor. Po drugie, jestem zachwycona tym jak stworzone zostały szczury, karaluchy, nietoperze i pająki. Z jednej strony zachowano ich naturalny wygląd (tylko powiększony), nawyki żywieniowe i naturalne odruchy a z drugiej... nadano im indywidualne osobowości, możliwość czucia, mówienia i podejmowania decyzji. Nie sądziłam, że wzruszy mnie kiedykolwiek śmierć karalucha a tu proszę... przejęłam się ogromnie.

Pewnie już to widać, ale jeszcze potwierdzę. Tak, Gregor i Niedokończona Przepowiednia to książka, która mnie oczarowała. Od pierwszych stron zostałam wciągnięta w wir wydarzeń, oczarowana baśniowością równoległego świata oraz przekazem uczuć towarzyszących bohaterom. Bez problemu wczułam się w akcję i zżyłam z bohaterami, wraz z nimi przeżywając kolejne niesamowite i niebezpieczne przygody. Suzanne Collins tym razem bezsprzecznie mnie do siebie przekonała i spowodowała, że natychmiast musiałam sięgnąć po drugi tom serii. Coś rewelacyjnego i godnego przeczytania!

Suzanne Collins pierwszym tomem Kronik Podziemia od razu rzuca swoich czytelników na głęboką wodę, zapewniając przy tym całą masę emocji i mnóstwo przygód do przeżycia wraz z bohaterami. Polecam każdemu, niezależnie od wieku czy płci. Zapewniam, że się nie zawiedziecie!

Nadzieja. Bywają chwile, kiedy bardzo trudno ją odnaleźć. W takich momentach dużo łatwiej jest wybrać nienawiść. Ale jeżeli chcesz zaprowadzić pokój, najpierw musisz mieć nadzieję, że to możliwe”. *

*Suzanne Collins, Gregor i Niedokończona Przepowiednia
Autor: Suzanne Collins
Tytuł: Gregor i Niedokończona Przepowiednia
Wydawnictwo: Iuvi
Data wydania: 2015-04-08
Kategoria: fantastyka
ISBN: 9788379660131
Liczba stron: 368
Ocena: 8/10

Kroniki Podziemia:
Gregor i Niedokończona Przepowiednia | Gregor i Przepowiednia Zagłady | Gregor i Klątwa Stałocieplnych | Gregor and the Marks of Secret | Gregor and the Code of Claw


(Trefl, 8 – Rozgrywa się w nieistniejącym miejscu)

13 komentarze:

  1. Mnie również Igrzyska nie zachwyciły, były ciekawą lekturą, ale zabrakło mi ,,tego czegoś''. Nie skreślam jednak innych książek autorki, może tym razem bedzie lepiej ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, po tylu zachwytach spodziewałam się czegoś WOW a dostałam dobrą, ale nieporywającą trylogię. A tutaj zupełne zaskoczenie, szczerze polecam. ;)

      Usuń
  2. Chętnie się zapoznam z nową serią pani Collins ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że mojej córce ten cykl ma szansę przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak, jeśli tylko lubi takie powieści.

      Usuń
  4. Jakoś nie mam teraz ochotę na fantastykę, ale jak mi się coś ''odwidzi'' to pomyślę o powyższej książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, myślę, że przypadnie ci do gustu. ;)

      Usuń
  5. I ja nie należę do osób, których Igrzyska Śmierci powaliły na kolana, więc i do tej książki podeszłabym z pewną rezerwą. Ale po Twojej recenzji widzę, że warto dać jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie tak, chociaż to debiut to rewelacyjna historia! ;)

      Usuń
  6. Collins to Collins, jasne, że chciałabym przeczytać tę książkę. Chociaż okładka ciutkę zabawna i nie wiem, czy nie jestem na ten tytuł za stara :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam, że nie jesteś. Opowieść wciąga a przedstawiony przez autorkę świat fascynuje. ;)

      Usuń
  7. Woooah. Po pierwsze - nie miałam pojęcia, że Igrzyska śmierci cię nie zachwyciły! :( I jest mi ogromnie przykro i smutno i uch. Naprawdę mi przykro. Ale skoro ta seria zaczęła się dla ciebie tak dobrze, trzymam kciuki, by Collins już więcej nie zawiodła. :)
    Z książką mam problem, bo niestety pozycje skierowane do młodszej młodzieży często do mnie nie trafiają - jest cała masa, które mimo że były ładne, jakoś nie... wydawały mi się rewelacyjne. I naprawdę wolałabym nie stracić wiary w umiejętności pisarskie Suzy. Ale, ale. Skoro tak zachwalasz... Zastanowię się, przysięgam.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!