Bo związek to ryzyko

 
Ludzie, którzy dostają drugą szansę, zwykle są zdeterminowani i stają na wysokości zadania, byleby tylko naprawić błędy przeszłości”. [1]

Przeszłość jest jak bumerang, zawsze wraca. Chociaż nie wiem jak bardzo możemy spychać ją w najdalsze zakamarki umysłu, nie myśleć o niej, starać się żyć dniem dzisiejszym ona w końcu stanie nam na drodze. I trzeba się z nią zmierzyć, bo nie zniknie...

Rosemaria już od sześciu lat nie odwiedza rodzinnego miasta ani domu. Próbuje odciąć się od traumatycznych wspomnień i żyć dalej. Niestety teraz zostaje zmuszona do powrotu na ślub swojej siostry, postanawia jednak trzymać się jak najdalej od domu i zaraz po weselu wyjechać. Nie spodziewała się jednak, że na jej drodze stanie Taylor Hart - jej młodzieńcza miłość. Jak się okazuje dawne uczucie jest nadal bardzo mocne a mężczyzna ma cel, by zdobyć Rosie i rozkochać w sobie na nowo. Oboje jednak mają sekrety i ciążącą nad nimi przeszłość, czy ich uczucie będzie na tyle silne aby przetrwać co przyniesie im los?

Zaryzykuję dla Ciebie kusiło mnie z dwóch powodów - to debiut polskiej autorki kryjącej się pod pseudonimem N. Coori oraz polecały mi książkę zaufane blogerki. Gdyby nie to pewnie nie zwróciłabym na nią uwagi, bo i blurb i okładka nie są zachęcające, a szkoda, bo okazuje się, że to bardzo dobra publikacja.

Nieważne, ile razy upadniemy na ziemię, zawsze wstaniemy odmienieni i doświadczeni kolejnymi zawodami, które nas umocnią i sprawią, że staniemy się silniejsi…”. [2]

W prawdzie minęło trochę czasu od momentu przeczytania przeze mnie powieści, ale bez problemu przypominam sobie zarówno fabułę, jaki jej plusy oraz minusy. Już samo to wpływa na mój pozytywny odbiór tego tytułu, że pomimo czasu jaki upłynął, występujących mankamentów oraz schematyczności książka jest w mojej pamięci i do tego mile wspominana. Jak na pierwszą powieść N. Coori pomimo kroczenia po utartych ścieżkach oraz kilku potknięciach napisała coś bardzo dobrego i wciągającego. Stworzyła historię dwójki ludzi z tragiczną przeszłością oraz zranioną duszą. Ich opowieść nie jest niczym nowym, ale nie zmienia to faktu, że i tak porusza. Akcja toczy się szybko i nie można narzekać na brak wydarzeń oraz emocji. Niestety nie dało się nie zauważyć braku realności w niektórych opisach czy też momentami zbyt potoczne słownictwo - ale skoro to początki jestem w stanie przymknąć na to oko, bo wierze, że to elementy do wyrobienia przez autorkę i kolejna część będzie bardziej dopracowana pod tym względem.

Jeśli chodzi o bohaterów N. Coori skupia się głównie na postaciach pierwszoplanowych, to oni są tutaj najbardziej rozbudowanymi postaciami a reszta jakby ginie w ich tle. Zazwyczaj takie traktowanie pobocznych osób występujących w powieści mnie irytuje, ale w tym przypadku nie było to tak odczuwalne i denerwujące, bo pomimo wszystko nie byli oni płascy i bezbarwni a mieli w sobie charakter. Ale jednak to Rosie i Taylor grali pierwsze skrzypce, to do ich myśli i uczuć miałam najlepszy dostęp, to ich wady i zalety poznawałam. I jeśli chodzi o charakterystykę tej dwójki nie mam absolutnie nic do zarzucenia.

Nie byłabym sobą jeśli nie wymieniłabym tego, co mi zgrzytało w książce, ale pomimo mojego marudzenia jest to bardzo udany debiut. Autorka od pierwszych stron pochłonęła mnie opowiadaną przez siebie historią i sprawiła, że przeczytałam ją w mgnieniu oka. Bawiły mnie potyczki zakochanych, ich docinki i dogryzanie sobie, igraszki miłosne wywoływały rumieńce i szybszy oddech, a złe wspomnienia i problemy smuciły. N. Coori pisze lekko, ma poczucie humoru oraz wyczucie smaku jeśli chodzi o opisy scen łóżkowych, nie brak im pasji i namiętności, ale są pozbawione wulgarności. Końcówka Zaryzykuję dla Ciebie zapowiada kontynuację na którą, szczerze mówiąc, niecierpliwie czekam.

Pierwsza powieść N. Coori okazała się niezwykle przyjemną odskocznią od codzienności. Zaciekawia od pierwszych stron, wywołuje śmiech oraz rumieńce, a co ważniejsze po odłożeniu nie ucieka z pamięci. Myślę, że fanki romansów z dużą dawką scen erotycznych nie zawiodą się na tym tytule.

(...) trzeba cieszyć się nawet z najmniejszych chwil, których już potem nie da się zwrócić”. [3]

Za egzemplarz recenzencki dziękuję
wydawnictwu oraz Autorce
[1]N. Coori, Zaryzykuję dla Ciebie, s. 144
[2]Tamże., s. 146
[3]Tamże., s. 241
Autor: N. Coori
Tytuł: Zaryzykuję dla Ciebie
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2015-10-29
Kategoria: romans, erotyk
ISBN: 9788379429509
Liczba stron: 312
Ocena: 7/10

12 komentarze:

  1. Mam bardzo podobne odczucia względem tej książki i podobają mi się wybrane przez Ciebie cytaty. Może dlatego, że ja już tak bardzo nie pamiętam fabuły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam twoją opinię, bo jeszcze komentowałam, że mamy podobne zdania co do niej. Czytałam ją jeszcze w tamtym roku, ale nadal pamiętam ważniejsze elementy powieści. Tym zaplusowała u mnie autorka. ;)

      Usuń
  2. Przyznam, ze nie było źle, ja jednak mniej obtymistycznie podchodzę. Wierzę, że autorka rozwinie swoje skrzydła, jednak podobieństwo do innech powieści jest duże. Oceniłam książkę na 4na szynach, na tzw zachętę, bo uważam, że autorka ma wielki potencjał i wkrótce rozwinie swa pisarskie pióra. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, mi jednak bardzo się podobało, czytałam też wiele innych i gorszych debiutów dlatego cieszę się, że N. Coori napisała coś co nie przyprawia o zgrzytanie zębów... :)

      Usuń
  3. Powiem, że jest całkiem w porządku, mogłabym ją przeczytać. Ale nawet sam tytuł jakoś ... zachęca. A to, że po czasie o niej pamiętasz oznacza, że szybko nie ucieka i coś jednak w sobie ma ;)


    Pozdrawiam!
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wiesz ja oceniam tę książkę bardzo pozytywnie. Widzę w autorce duży potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezły debiut. Naprawdę. Może nie będę specjalnie szukać, ale zapamiętam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach tę książkę od premiery, więc mam nadzieję że spodoba mi się również. Na razie jednak odkładam na później, no chyba że znajdę fajną przecenę to skuszę się wcześniej. Lubie książki, w których bohaterzy mają przeszłość, więc tym bardziej jestem jej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo się naczytałam o tej pozycji i z chęcią się z nią sama zmierzę. Przeszłość potrafi spłatać niezłe figle bohaterom powieści, jestem ciekawa, jak tutaj będzie przedstawiona. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety mnie nie przekonuje. Jak większość książek wydanych pod szyldem tego wydawcy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wreszcie natrafiłam na coś stworzonego dla mnie ! :)
    Ferie się zbliżają, trzeba zdobyć to cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie wiem. Aż taką fanką debiutów i polskich autorów nie jestem, by bez problemu dać szansę takiej publikacji. :) Poza tym, szczerze wątpię bym kiedykolwiek na nią trafiła, by wpadła mi w moje ręce, czy bym miała możliwość jej przeczytania, także podejrzewam, że decyzji nie będę musiała podejmować. :)
    A jeśli jednak tak się zdarzy, że jakoś się napatoczy na mnie - nie ma sprawy. Mogę spróbować, choćby dla relaksu. Od takich historii niczego innego nie można wymagać.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!