366 dni z Reginą Brett


Nikt oprócz ciebie nie odpowiada za twoje szczęście”. *

Wielkimi krokami zbliża się koniec roku i kalendarze, której do tej pory używaliśmy są już dotknięte upływem czasu. Zapisane ważne spotkania, notatki, zaplanowane czynności. Bez tego notesu można by było się czasem pogubić, prawda? Dlatego też pora zacząć szukać nowego, jakiegoś wyjątkowego, bo przecież będzie on nam towarzyszył przez kolejne dwanaście miesięcy. Macie już coś na oku czy może jeszcze poszukujecie odpowiedniego?

Twój dziennik stworzony przez Regine Brett, specjalnie dla polaków, nie jest tylko kalendarzem, ale również swojego rodzaju dziennikiem. Każdy miesiąc jest poprzedzony jakby lekcją, mówiącą przykładowo o docenianiu tego co mamy, kochaniu, pomaganiu, pomimo zabiegania znalezienia czasu dla siebie... Dwanaście krótkich tekstów, na każdy miesiąc, które przypominają o tym o czym w codzienności zapominamy.


Od bardzo dawna chciałam zapoznać się z twórczością Reginy Brett, ale tak się złożyło, że w pierwszej kolejności w moje ręce trafił Twój dziennik. Czy jestem z tego faktu zadowolona i czy ten notatnik - kalendarz będzie mi dobrze służył?

Nie bój się marzyć”.*

Pierwsze wrażenie? Za dużo różu, osobiście bardziej wolałabym coś w odcieniach błękitu, bo ten kolor nie należy do moich ulubionych, ale przymknę na niego oko. Jak kalendarz wygląda w środku? No muszę powiedzieć, że wyszedł świetnie. Każdy miesiąc zaczyna się od jego nazwy i jakiegoś rysunku, dalej znajdują się słowa Reginy Brett i w końcu dni miesiąca. Każdemu dniu poświęcono jedna stronę z mnóstwem miejsca na osobiste notatki, ale nie brakuje też motywujących cytatów autorki, na przemian chmurek na własne złote myśli, niby kartek na własne rysunki i niedokończonych myśli autorki aby potencjalny użytkownik mógł sam ją dokończyć. 
 

Już samo to sprawia, że kalendarz jest niezwykle ciekawy. Ale dodatkowym plusem jest jeszcze fakt, że każdy miesiąc ma inną oprawę graficzną (co widać na zdjęciach), przyznaje, że to mi się bardzo spodobało. Jest ładnie, ale i różnorodnie. Ponadto kalendarz nie jest ani za ciężki, ani za duży a miejsca do zapisywania jest sporo.
 

Minusem jest brak oznaczeń jaki akurat mamy dzień tygodnia (ja sobie z tym radzę poprzez zakreślenie konkretnego dnia w kółko) bowiem wymyślono, że Twój dziennik może służyć aż przez pięć lat. To mnie trochę dziwi, bo jeśli ktoś ma aktywny tryb życia musi dużo zapisywać, więc na drugi rok może już jednak zabraknąć miejsca na kolejne wpisy (u mnie niektóre kartki na styczeń już są w połowie zapełnione). Poza tym osobiście lubię zmiany i za rok będę szukać czegoś innego, zresztą chyba jak większość. 
 

Ogólnie jestem zachwycona tym wydaniem, no bardziej bym była z inną kolorystyką i oznaczeniem dni tygodnia, ale poza tymi dwoma mankamentami wydanie jest świetne pomyślane i dopracowane. Przeglądając go nie mogłam przestać przyglądać się rysunkom czy też ogólnie oprawie graficznej. Podoba mi się też, że Regina Brett swoimi wpisami nie moralizuje, ale może skłonić do zatrzymania się i zaczerpnięcia chwili oddechu i pomyślenia. Podoba mi się jej tok myślenia i patrzenia na różne sprawy.


Reasumując, jeśli nadal macie przed sobą zakup kalendarza na 2016 rok to polecam rozważyć nabycie Twojego dziennika. Satysfakcja gwarantowana.

Najlepsze co możesz zrobić ze swoim życiem, to kochać”.*

*Regina Brett, Twój dziennik
Autor: Regina Brett
Tytuł: Twój dziennik
Wydawnictwo: Insignis
Data wydania: 2015-11-04
Kategoria: notatnik/kalendarz
ISBN: 978-83-653151-1-3
Liczba stron: 432
Ocena: 8/10


9 komentarze:

  1. Ja na razie podziękuję, ale może przyda się na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkiego rodzaju notesy i kalendarze, postanawiam sie w ten oto zaopatrzyć :) No i ja na dodatek lubie kolor różowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety kupiłam już kalendarz i teraz jestem zła, bo w tym się po prostu zakochałam <3 Dwa to zdecydowanie za dużo. Oddam siostrze i kupię ten!
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny dziennik. Gdyby nie ty nie wiedziałabym o jego istnieniu
    krainamola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziennik już mam :) Określony rodzaj, jaki kupuję od paru dobrych lat - odpowiada mi bardzo jego format.
    Ta autorka jest mi znana - ale ile jest w tym dzienniku tak naprawdę do poczytania? Czy są to może cytaty autorki z jej innych (wcześniejszych) książek?

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go, ponieważ wygrałam w konkursie na Książkowe kocha nie kocha :) Za dużo różu? e tam, jest piękny :)
    Choć masz rację, brakuje dni tygodnia i wątpię, by komuś starczył na dłużej niż rok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tu chyba wydawnictwo o te pięć lat chodziło o to, że jeśli ktoś nie zdążyłby kupić tego kalendarza na przykład na rok 2016, który jest przestępny, ale dopiero na 2017, żeby po prostu wszystko mu się zgadzało. :) A przynajmniej tak myślę. :)
    W każdym razie, bardzo serdecznie polecam ci normalne książki od Reginy, ona jest niesamowita, poważnie! Uwielbiam ją. Najbardziej kocham i polecam "Jesteś cudem". Płakałam przy niej i reflektowałam XXX razy. Skuś się, naprawdę. Nie pożałujesz. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że nie wiedziałam o nim wcześniej :(

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!