Życie, śmierć, rozpacz, nadzieja...


Miłość nie powinna dokonywać za nas wyborów; powinna jedynie nadawać naszym wyborom znaczenie”.*

Poświęcenie z miłości jest czymś pięknym a zarazem przerażającym, bo czasem trzeba wyrzec się jakiejś drobnostki, obecnego stylu życia, zmienić swoje postępowanie. Bywają jednak chwile, że to zdecydowanie za mało, że los za szczęście tych których kochamy żąda wszystkiego, dosłownie wszystkiego...

Grant doskonale wie, że spieprzył sprawę na całego. Tego, co powiedział do Harlow i faktu, że pozwolił jej odejść żałował od razu jak tylko zniknęła mu z oczu. Przeraził się, ale nie przestał kochać, teraz próbuje zrobić wszystko by chociaż porozmawiać z ukochaną, by spróbować przekonać ją aby dała mu ostatnią szansę. Jednak wszystko co może to tylko nagrywać się na pocztę głosową dziewczynybez pewności czy w ogóle ją odsłuchuje. Potrzebuje ją usłyszeć chociaż by upewnić się, że z nią wszystko dobrze. Czy będzie dane mu zdobyć jej zaufanie na nowo? Co jeszcze szykuje mu los?

Dla wielbicieli New Adlut nazwisko Abbi Glines zapewne nie jest obce. Autorka swoim cyklem Rosemary Beah zyskała rzeszę wiernych czytelniczek, które z utęsknieniem wyczekują kolejnych tomów o swoich ulubionych bohaterach. Przyznaję, że i ja do nich należę i każdy nowy tytuł biorę w ciemno, bo mimo tylu wydanych części ani razu nie byłam zawiedziona.

Kolejna świetna historia a co za tym idzie kolejne pochwały, które najprawdopodobniej będą się powtarzać. Z góry więc przepraszam, że znowu przeczytacie o tym jak bardzo jestem zachwycona tym jak Abbi pisze, jak pięknie mówi o emocjach, zarówno tych dobrych, jak i złych, jak zwykłymi słowami potrafi wyczarować obraz uczucia, które musi przejść niezłą szkołę życia by być może zaznać szczęścia. Albo nie, nie przepraszam za to, bo to tylko świadczy o tym jak z pozoru zwykła historia opowiedziana przez Glines wywołuje ściskanie się serca z bólu i rozpaczy, szybsze jego bicie z ekscytacji, uśmiechu na ustach ze szczęścia, łez z powodu radości bądź żalu. Kreuje bohaterów, wydarzenia oraz emocje w taki sposób, że wszystko wydaje się rzeczywiste, a co ważniejsze przejmujące przez co trafia do serca i umysłu.

Granta możemy poznać już od pierwszej części, gdzie głównymi bohaterami byli Blair i Rush, pojawiał się właściwie za każdym razem i nie sposób było go nie polubić. Bardzo się ucieszyłam, że w końcu poznam jego historię. Wiedziałam, że go polubię, że pod pozorem nieangażującego się bawidamka jest chłopak o szczerym sercu i z psotnym uśmiechem. Rozumiem jego strach i podziwiam upór, jak każdy popełnia błędy, ale je naprawia i pokazuje swoją miłość i pomimo lęku nie ucieka. Z kolei Harlow... to prawdziwa wojowniczka, uparta, nie poddająca się, kochająca. Jej podejście do życia, radość z tego co dostaje chociaż należy jej się wiele więcej jest rozbrajające. Dziewczyna, którą można podziwiać i brać z niej przykład.

Nie wiem jak to możliwe, ale za każdym razem kiedy zabieram się za książki Abbi Glines przepadam. Jej historie mnie pochłaniają od pierwszych stron i wszystko inne przestaje mieć wtedy znaczenie. Tym razem było tak samo, zwłaszcza, że to chyba najbardziej emocjonalna pozycja jej autorstwa jaka została u nas do tej pory wydana. Podobnie jak w pierwszym tomie historii Harlow i Granta, tak i w tym górę biorą emocje nimi targające a ich intensywność uderzyła we mnie z siłą huraganu i sprawiła, że przeżywałam wszystko wraz z nimi. Żyłam losami tej dwójki, śmiałam się, płakałam i bałam. Glines jak mało która autorka zwojowała sobie moje serce i wywołuje w nim bałagan emocjonalny. Uwielbiam ją za to.

Fanów twórczości tej niesamowitej autorki zapewne nie muszę przekonywać by sięgnęli po Daj nam ostatnią szansę, ale i tak powiem, że warto. Jest poruszająco, smutno, wzruszająco i zabawnie. Książka aż kipi emocjami, które zalewają czytelnika z pełną mocą.

Dziękuję Ci za to, że pokazałaś mi, że jeśli pragniemy czegoś naprawdę mocno, warto podjąć wszelkie ryzyko, żeby chociaż tego posmakować”.*

*Abbi Glines, Daj nam ostatnią szansę
Autor: Abbi Glines
Tytuł: Daj nam ostatnią szansę
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2015-10-07
Kategoria: romans, New Adlut
ISBN: 9788376426211
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Chance:
Grając w miłość | Daj nam ostatnią szansę

16 komentarze:

  1. O rety! Muszę przeczytać! Czytałam Przypadkowe szczęście i Odzyskane szczęście. Przepiękne więc i tą jak tylko będe mieć okazję, to przeczytam ;)

    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, nie wiem, jak zakończyła się ta historia i w sumie chyba chętnie ją poznam, ale osobiście jestem przeciwniczką całkowitego poświęcania się dla drugiej osoby - ja się poświęciłam dla kogoś, a on mnie potem i tak zostawił. Miłość nie polega na ciągłym wyrzekaniu się czegoś dla kogoś innego, ale na wzajemnych kompromisach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale tu nie chodzi o poświęcenie dla faceta. Też uważam, że w związku powinno iść się na kompromisy. ;)

      Usuń
  3. Chociaż powieści tego typu mnie nie interesują, to problemy opisywane w tej książce wydają mi się nie tyle bliskie, co frapujące :) cieszę się przede wszystkim z tego, że piszesz o kipiących emocjach z tej książki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam twórczość tej autorki. Świetnie pisze, tak emocjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Abbi Glines to materia wciąż przeze mnie nie odkryta :) Ale potrafisz zachęcić :)
    Ja tak przepadam jak czytam coś od J. Lynn - nie ma mnie dla świata :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz Lustereczko, że ja nie znam tej pisarki, ale jeśli tak bardzo się zachwycasz to wiem, że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie muszę pisać, że kocham emocje w książkach. Dlatego mam w planach tę autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję, że to dobra książka, ale nie mam teraz ochoty na tego typu historie. Może w przyszłości...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie poznałam jeszcze książek autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ten tytuł posta dobrze oddaje naturę New Adult :)) Z Glines znam tylko jedną powieść, innych nie planuję, ale i wzbraniać się nie będę jak mi w ręce wpadną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry,
    Zainteresował mnie Twój blog, jako blog osoby ceniącej książki. Postanowiłam więc w imieniu Wydawnictwa Wymownia zaprosić Cię do akcji dla Blogerek. Myślę, że to jest coś dla Ciebie. Wspierając czytelnictwo, przekazujemy ebooki za darmo. Przeczytaj proszę: http://wymownia.pl/darmowe-ebooki-dla-blogerek/

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno skuszę się. Uwielbiam twórczość Abbi Glines.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie kuś :) Nie mam na to czasu, więc proszę, nie rób mi tego :) ale oczywiście kompletuję cały cykl "na później" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem co tu napisać. Bo nic co napiszę nie będzie odkrywcze. W końcu to Abbi Glines. W końcu to Rosemary Beach. Nie ma co mówić o rozczarowaniu. Nie ma na to najmniejszej szansy. Chyba umrę ze szczęścia, kiedy Pascal wyda kolejny tom tej serii, bo żadnego kolejnego nie czytałam po angielsku, choć jedną część zdaje się jeszcze mam na tablecie - i niecierpliwość mnie zabija. <3
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!