Pierwsze koty za płoty

„Teraz rozumiem, że na tym to polega. Kochasz kogoś i żeby on był największym głupkiem, i tak pozostaje twoim ukochanym. Ale z boku zawsze słabo to wygląda”.[1]


Każdy ma problemy, dorośli, nastolatkowie, nawet dzieci je mają. Wszyscy czasem  przeżywamy swoje pierwsze wielkie końce świata, bo coś zmieniło się już na zawsze. Jak poradzić sobie w szkole z niechęcią otoczenia, jak przetrwać w domu gdy wszystko jest nie tak…

Szesnastoletnia Ada jest w ostatniej klasie  gimnazjum, jest w związku z o rok starszym Konradem i jak się wydaje powinna być szaleńczo szczęśliwa oraz zakochana. Do pewnego momentu nawet tak było, ale coś się psuje. Ponadto w domu Ady nie jest kolorowo, niby niczego im nie brakuje, ale ojciec wręcz tyranizuje rodzinę, zagotujesz zbyt dużo wody, zostawisz niedokończony obiad, siedzisz przy pełnym oświetleniu, zużyjesz zbyt dużo papieru toaletowego, kupisz jakiś smakołyk – to tylko nieliczne powody wystarczające by rozpoczęła się kolejna awantura… Czy Dobra Wróżka zmieni życie Ady na lepsze?

To moje drugie spotkanie z prozą Ewy Nowak i muszę przyznać, że było jeszcze ciekawsze niż za pierwszym razem. Polska powieściopisarka jak mało która dorosła osoba potrafi wczuć się w położenie nastolatków i przedstawić ich świat we wszystkich kolorach, z blaskami i cieniami.

Nie znam jak widać zbyt wielu książek Nowak, ale niezaprzeczalnym faktem jest dla mnie, że potrafi ona pisać dla nastolatków o nich samych. Porusza tematy ważne i te czasem z pozoru błahe lub niedostrzegalne, ale jak się okazuje bardzo istotne. Ukazuje je prosto, bez koloryzowania, upiększania czy nadinterpretowania. Opisuje wydarzenia i uczucia niezwykle realnie i momentami do bólu szczerze, ale najważniejsze w tym wszystkim jest to, że w trakcie czytania nie odczuwa się sztuczności. Ewa Nowak nie ocenia, nie przyszywa łatek tylko udowadnia tylko przedstawia coś jakim właśnie jest. Powieściopisarka nie boi się pokazać jak trudne, zmienne, ale i pełne dobrych chwil może być życie. W historię Ady, dziewczyny z problemami sercowymi, nieciekawą sytuacją w klasie oraz domu, wplata nauki, które trafią nie tylko do nastoletniego czytelnika, ale i starszego. Fabuła jest ciekawa i nieprzewidywalna, tak jak każdy nowy dzień.

W twórczości Ewy Nowak lubię jej spojrzenie na młodych ludzi, pomimo stereotypów nastolatek też może mieć pasję, zainteresowania czymś konkretnym oraz posiadać wiedzę na dane tematy. Podobają mi się bohaterowie, to że każdy jest inny i wywołuje skrajne emocje, potrafi zaskoczyć. Poprzez ich zachowania autorka pokazuje, że błędy popełniają wszyscy i ważne jest by wynieść z tego odpowiednie wnioski na przyszłość.

Pierwsze koty przeczytałam w kilka godzin i bardzo się zżyłam z historią Ady, była mi tym bardziej bliższa iż niektóre jej problemy znałam z własnego doświadczenia. Książkę czyta się szybko, przyjemnie oraz z prawdziwym zainteresowaniem, losy Ady oraz innych bohaterów absorbują, nie mogłam oderwać się od śledzonej fabuły wiernie kibicując swoim ulubieńcom. Wraz z nimi zastanawiałam się nad światem i postępowaniem innych osób oraz próbowałam zrozumieć czemu postępują właśnie w taki sposób. Z mojej strony duże brawa dla autorki za to, że uczula na wiele rodzajów przemocy, nie tylko fizycznej ale i psychicznej, co jest równie straszne,  nie do przyjęcia i niestety przemilczane w wielu sytuacjach. Wielka szkoda. Ewa Nowak w przyjemny i nie nachalny sposób daje nam lekcje, którą warto zapamiętać.

Fanom serii Miętowej pewnie nie muszę polecać tego tytułu, ale jeśli jeszcze z jakiś powodów nie zapoznaliście się z najnowszym dziełem pisarki nadróbcie to koniecznie. Pierwsze koty wciągają od pierwszych stron i zapewniają cały wachlarz emocji oraz skłaniają do przemyśleń i uczulają na to by patrzeć uważnie na otoczenie oraz by nie oceniać zbyt pochopnie.

[1]Ewa Nowak, Pierwsze koty
Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Pierwsze koty
Wydawnictwo: Eegmont
Data wydania: 2015-09-23
Kategoria: młodzieżowa
ISBN: 9788328105652
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10

Seria miętowa:
Wszystko tylko nie mięta | Diupa | Krzywe 10 | Lawenda w chodakach | Drugi | Michał Jakiśtam | Ogon Kici | Kiedyś na pewno | Rezerwat niebieskich ptaków | Bardzo biała wrona | Niewzruszenie | Dane wrażliwe | Drzazga | Mój Adam | Dwie Marysie | Niebieskie migdały | Pierwsze koty

12 komentarze:

  1. Nie spotkałam się jescze z twórczością tej autorki, choć może powinnam, bo bardzo lubię polskie powieści obyczajowe, jednak widząc bohaterkę-gimnazjalistkę, mój czytelniczy instynkt automatycznie mówi stanowcze nie;) Zazwyczaj takie bohaterki są strasznie dziecinne, tak, że ma ochotę się nimi porządnie potrząsnąć, żeby się obudziły:D

    www.ksiazkoholiczka94.blogpot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Te książki niejednej osobie dają siłę i motywację do dalszego życia, i to nie tylko młodzieży :) uwielbiam wracać do książek pani Ewy i zachwycać się nimi raz po raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowak czytałam do tej pory ,,Nie do pary", chętnie poznam pozostałe jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio gdzie nie spojrzę tam widzę twórczość Ewy Nowak, co działa na mnie wręcz odstraszająco.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i polecam :). Książka. która w przystępny i ciekawy sposób porusza ważne tematy.

    OdpowiedzUsuń
  6. D dłuższego czasu obiecuje sobie? Ze sięgnę po książkę Ewy Nowak, ale za każdym r asem jest coś innego do czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiedziałam, że spodoba ci się ta książka. Świetnie o niej napisałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaa! Wszędzie atakują mnie książki pani Nowak. Ale w sumie to dobrze - jako młodsza nastolatka poniekąd "wychowałam" się na pierwszych wydaniach serii miętowej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię sięgać po młodzieżówki, a ta wydaje się być warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na razie na swojej liście mam jedynie książkę "Drzazga" tej autorki, ale myślę, że nadrobię i inne książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojoj. Przemoc psychiczna? Miałam wątpliwości co do tej książki, a w tej chwili jestem przekonana, że nie powinnam sięgać po tę powieść. Tak jak w przypadku "Tease" - przemoc psychiczna to temat, do którego wolałabym nie powracać, o którym wolałabym nie czytać, szczerze mówiąc. :)
    Aczkolwiek zastanawia mnie, jak to się stało, że podczas gdy moje koleżanki zaczytywały się za młodu, w powieściach Ewy Nowak, ja jej nie znałam właściwie do tej pory? Dziwna Sherry, dziwna Sherry.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!