Ostateczne starcie

„- Większość świata nadnaturalnego nawet nie wie, że istnieje mój gatunek.(...)
- To może pora to zmienić? (...)
- Co takiego?
- Wyjść z szafy. No wiesz, jak... geje i lesbijki. I potrzebujesz jakiegoś sloganu, może: "Jestem jaszczurką i jak się nie podoba, to rozjadę cię furką (...)”.*

Przed przeznaczeniem nie da się uciec, nawet gdy myśli się, że do stawienia mu czoła daleka droga ono rządzi się swoimi prawami. Nadchodzi kiedy uważa za stosowne, jakby wiedziało lepiej, że to już czas i miejsce. Na szczęście nie pozostawia na pastwie losu i podsuwa pomoc, to czy się ją zauważy, doceni i z niej skorzysta, to już zupełnie inna sprawa.

Po tym jak Kylie dowiaduje się, że nie jest jedynym kameleonem decyduje się w końcu dołączyć do innych jej rodzaju, by dowiedzieć się o sobie i nauczyć korzystać ze swoich umiejętności. Powodem opuszczenia Wodospadów Cienia było jeszcze złamane serce, nie może sobie poradzić ze zdradą i widok tego komu ufała jest ponad jej siły. Okazuje się jednak, że pobyt poza szkołą nie potrwa zbyt długo. W okolicach pojawia się ktoś kto zagraża życiu nastolatki i tylko w Wodospadach może być bezpieczna. Tylko czy aby na pewno?

Wodospady Cienia są serią, którą już od pierwszej części polubiłam. Losy Kylie oraz jej przyjaciół zawsze mnie absorbowały i przyznać muszę, że z żalem sięgałam po ostatni tom wiedząc, że będę musiała pożegnać się z moimi ulubieńcami. Dlatego też odwlekałam  w czasie po sięgnięcie o Wybraną o zmroku tak długo jak mogłam. Jaki okazał się ostatecznie finał?

Pomimo tego, że to już piąty tom serii i czasem odczuwałam lekkie znużenie tym, że tyle musiałam czekać na odkrycie wszystkich kart szczerzę mogę przyznać iż Hunter nadal trzyma poziom. Potrafi zaciekawić rozwojem wydarzeń, sprawia, że dzieje się dużo i szybko. Wątki są dopracowane, w końcu zostają pozamykane i wreszcie uzyskałam odpowiedzi na pojawiające się pytania. Autorka nadal nie daje głównej bohaterce chwili oddechu i rzuca jej co chwilę kolejne wyzwania, ale nie pozostawia jej z tym samej. Zawsze może liczyć na przyjaciół, którzy nie tylko pomogą, ale i rozbawią. Jak przystało na paranormal romance nie mogło zabraknąć wątku romansowego, liczyłam na inne rozwinięcie, ale cóż, powiedzmy, że ten kogo nie lubiłam zyskał trochę w moich oczach swoim zachowaniem. Nie znaczy to jednak, że go już wielbię. Hunter dba o to by wszystko ze sobą współgrało i niczego nie było ani za dużo, ani za mało.

Kylie przeszła sporą przemianę (może nie pod względem wyborów sercowych). Zaakceptowała to kim jest, robi wszystko by odkryć wszystko co wiadomo o jej gatunku i pomimo innych trosk uczy się swoich umiejętności a także pomaga gdy tylko może. Podoba mi się w niej właśnie to iż się ostatecznie nie poddaje i brnie do przodu. Jedyne czego nie mogę zrozumieć to wybór partnera jaki dokonała, ale kto zrozumie miłość. No i podobno każdy zasługuje na kolejną szansę, prawda? Oczywiście nie mogło zabraknąć Mirandy, Delli, Holiday i Burnetta – bez nich ta seria nie byłaby już taka sama, uwielbiam ich. Przede wszystkim za sprzeczki i złote myśli od których nie raz zaśmiewałam się do łez, ale również za oddanie, wsparcie i zaangażowanie.

Jak się okazuje nadal lubię powieści tego typu, bo Wybraną o zmroku czytało mi się z ogromną przyjemnością. Od początku wciągnęła mnie fabuła i z zainteresowaniem śledziłam poczynania bohaterów. Przez tyle czasu zdążyłam się z nimi zżyć dlatego też wraz z nimi przeżywałam wszystkie wzloty oraz upadki trzymając przy tym kciuki, by wszystko dobrze się skończyło. Hunter potrafi pisać, utrzymać uwagę czytelnika i wzbudzić zainteresowanie. Żałuję tylko, że zakończenie chociaż efektowne zostało zbyt szybko przeprowadzone. Niemniej ostatnio tom trzyma poziom swoich poprzedniczek i nie zawodzi, a to najważniejsze.

Wybraną o zmroku polecam oczywiście fanom Wodospadów Cienia oraz pióra autorki. Wreszcie ujawnia wszystkie tajemnice, rozwiązuje zagadki a przy tym nie zapomina by wywołać szybsze bicie serca, łzy wzruszenia oraz śmiechu. Bardzo dobre zakończenie serii. Na szczęście do niektórych bohaterów powrócimy jeszcze w Wodospadach Cienia po zmroku!

„Jesteś częścią jego zadania, a on twojego. (…) Ty jesteś powodem, dla którego on spełni swoje życiowe powołanie, a on uratuje się, kiedy będziesz spełniać swoje”.*

Autor: C. C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 2015-08-19
Kategoria: fantastyka, paranormal romance
ISBN: 9788372294982
Liczba stron: 440

Wodospady Cienia:

10 komentarze:

  1. Sama nie wiem, z reguły trzymam się z dala od paranormal romance, ale pewnie podeślę info siostrze, która zaczytuje się w takich książkach :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, i teraz nie wiem czy bać się tego wyboru partnera uczuciowego głównej bohaterki, czy cieszyć się. :o Ale okej, okej. Nie będę sobie spoilerować i próbować zgadywać. W bibliotece są co najmniej trzy tomy tej serii, pierwszy już przeczytałam, więc przy najbliższej okazji, postaram się dorwać dwa kolejne. A później zobaczymy. :) Fajnie, że wydawnictwo dociągnęło do końca i wydaje dalej spin-off. To znaczy, że szanuje fanów serii, a to ważne. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się nie zaliczam do fanów tej serii ;) Spasowałam po pierwszym tomie.

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  4. Wodospady Cienia jeszcze przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie - nie przemawiają do mnie tego typu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć mam miest uczucia co do tej serii i tak dodałam ja do listy "do przeczytania". Najlepiej jak wyrobię sobie swoje zdanie ;)
    Pozdrawiam Justyna z  książkomiłościmoja.blogspot

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka już przeczytana, biorę się jutro za pisanie swoich wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry cytat! Aż mam ochotę się skusić ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny blog i sposób, w który recenzujesz książki :)
    Pozdrawiam i zapraszam na mój nowo otwarty blog http://biblioteka-rezenzji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!