Odnajdź swoje szczęście



„Czasami nasze niedoskonałości sprawiają, że stajemy się wyjątkowi”.*

Szczęście spotyka nas zazwyczaj tam, gdzie się w ogóle go nie spodziewamy. Pojawia się nagle i trudno je zauważyć, ale łatwo odtrącić, bo wydaje nam się, że to ułuda, chwilowy fart lub jeszcze coś innego. Bywa, że jesteśmy pewni, że nie jest nam ono pisane, że nie zasługujemy na nie lub myślimy iż co innego nas uszczęśliwi, bo dążyło się do niego od dawna. Czasami warto jednak o nie zawalczyć, bo może wnieść do naszego życia wiele dobrego.

Della i Woods spotkali się przypadkowo na stacji paliw, pomógł jej zatankować samochód, a następnie spędzili razem namiętną noc. Oboje wiedzieli, że to jednorazowe, ona podróżowała chcąc zaznać przygody i odszukać spokój, a on miał niedługo poprosić o rękę dziewczynę, której nie kochał, ale ich małżeństwo ma połączyć dwie najbogatsze rodziny i zapewnić mu stanowisko, które i bez tego powinno być jego. Wspólna noc na zawsze zostaje w ich pamięci, ale żyją dalej. Splot okoliczności sprawia, że ich drogi ponownie się krzyżują, a namiętność, która ich połączyła nie wygasła. Jak potoczą się losy mężczyzny robiącego wszystko co zażyczy sobie jego ojciec i dziewczyny zmagającej się z tragiczną przeszłością?

Kolejna książka Abbi Glines za mną i ponownie uświadomiłam sobie za co tak bardzo lubię jej twórczość. Mogłabym czytać i czytać historie przez nią stworzone i chyba nigdy mi się nie znudzą, na pewno nie gdy będą wywoływać we mnie takie emocje, jak dotychczas. Ale zacznę może od początku…

Amerykańska powieściopisarka ma niesamowitą umiejętność przekazywania za pomocą prostych zdań szerokiego wachlarza emocji, pełnych pasji oraz ognia, które z całą swoją mocą uderzają w czytelnika. W sobie tylko znany sposób ze zwykłej historii tworzy taką, od której nie można się oderwać. Powieść jest nie tylko pełna uczuć, zarówno tych dobrych, jak i złych, ale zawiera w sobie bardzo dużo scen erotycznych, pełnych niewinności, ale i pikanterii, opisanych ze smakiem, tak by pobudzić wyobraźnię. Fabuła jest przemyślana, dopracowana, prowadzona na przemian, raz z punkty widzenia Delli. A raz Woodsa. Wszystko ze sobą idealnie współgra, wydarzenia następują po sobie w sposób uporządkowany, a każdy wątek jest rozpisany wyczerpująco i ciekawie. Akcja toczy się szybko i zawile, co chwile coś się dzieje, także na brak wrażeń z pewnością narzekać nie można.

Woodsa polubiłam już przy okazji czytania trylogii „Za daleko”, zdobył moje serce opiekuńczością wobec Blair i swoją postawą. Wręcz pragnęłam poznać go bliżej i w końcu mogłam. A to czego się dowiedziałam tylko zwiększyło moją sympatię do chłopaka. Fakt, nie rozumiałam na początku jego postępowania, ale w końcu tylko takie życie znał, nie wiedział jak smakuje inne, myślał, że tego właśnie chce. Jednak kiedy poznał Delle i ją wybrał, a nawet i prędzej, jego opiekuńczość, zaborczość i pewność, że ona jest inna i trzeba ją chronić była rozczulająca. Kocham Rusha, ale i Woods skradł mi kawałek serce (przykro mi chłopaki, musicie się z tym pogodzić). Dellę zaś podziwiam za to, że się nie poddała, że pomimo ciągnących się za nią wspomnień i koszmarów cieszyła się życiem, była dobra, szczera i bezinteresowna. Mogła się załamać, miała do tego prawo, ale wybrała inną drogę.

Ależ ja ten tytuł szybko pochłonęłam, starczyło mi niespełna pięć godzin, by poznać historię tej dwójki, czas ten był przepełniony prawdziwym kalejdoskopem uczuć, które mnie wypełniały. Glines z tego właśnie słynie, nie szczędzi bohaterów, a co za tym idzie, katuje moje biedne serce. Zżyłam się z nimi, przeżywałam to co oni i kibicowałam, by wszystko szło po ich myśli, a na końcu zamarłam. Bo autorka dała im chwilę radości i wytchnienia, ale jestem pewna, że jeszcze dużo przed nimi, i to nie koniecznie tylko dobrych rzeczy.  Abbi Glines bez wątpienia potrafi pisać, przykuwa moją uwagę i sprawia, że nie mogę oderwać się od czytanej książki, a jeśli już muszę to i tak myślami jestem przy niej.

„Przypadkowe szczęście” bez wątpienia przypadnie do gustu fanom twórczości Abbi Glines, wielbicielom romansów, dużej dawki scen erotycznych i mnóstwa emocji. Autorka prostymi słowami opowiada historię bolesną, rozrywającą serce, ale za to i romantyczną, dającą nadzieję. Polecam serdecznie i z całego serca!

*Abbi Glines, „Przypadkowe szczęście”
Autor: Abbi Glines
Tytuł: Przypadkowe szczęście
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 10 września 2014
Liczba stron: 320

Perfection:
Przypadkowe szczęście | Odzyskane szczęście

20 komentarze:

  1. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała, a drugi tom jeszcze lepszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Eh, chyba się na niego skuszę szybciej niż planowałam ;)

      Usuń
    2. W drugim tomie jest bardziej emocjonalnie i do tego tragiczne zakończenie, które aż zapiera dech w piersiach.

      Usuń
  2. Na razie uważnie rozglądam się za trylogią "Za daleko", ale jestem pewna, że jeśli przypadnie mi do gustu to i po tą książkę sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do przeczytania obu, co za emocje! ;)

      Usuń
  3. Czy Ty zawsze musisz mnie przekonywać do pozycji, o których nigdy wcześniej bym nie pomyślała? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Em... Tak? :D Ale myślę, że przypadnie ci do gustu ;)

      Usuń
  4. poluję na tą książkę i bardzo chcę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te proste zdania mnie odrzucają, raczej nie przeczytam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam dwie książki autorki. Jedna nawet mi się podobała, druga była porażką. Po więcej nie sięgam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale wszystkiego nie da się polubić ;)

      Usuń
  7. Miałam okazję dotychczas czytać jedną jej książkę, "O krok za daleko" i chcę sięgnąć po kontynuację tej serii. A dopiero potem będę się zastanawiać nad innymi książkami tej Autorki.

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię wszystko co wymieniłaś w ostatnim akapicie, więc tym bardziej czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No i proszę, kolejna pochlebna opinia tejże pozycji wydawniczej. Kurczę no, chyba czas najwyższy zapoznać się z twórczością Abbi Glines zważywszy, że w takich książkach to ja najpewniej się czuję. No nie mam wyjścia- biorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. oJ, Bujaczku, Bujaczku... Tym razem w ogóle nie mogę się z Tobą zgodzić. Dla mnie ta książka była koszmarnie głupia. Czytałam ją jeszcze w oryginale, zanim u nas wyszła i mam tylko złe wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha! A ja się cieszę bo właśnie kupiłam ją w biedronce ☺i ufam Ci, wiec wiem że będzie dobra.

    OdpowiedzUsuń
  12. Drugi tom to dopiero jest bolesny! Zresztą sama zobaczysz! A jesli wydawnictwo wyda "Take a chanse" o Grancie i Harlow, obawiam się, że tak jak ja - będziesz musiała podzielić swoje serce na trzech chłopaków ^^ Bo Grant jest taaaaaaaki cuuuuudowny! :D Właśnie kończę pierwszą powieść jego i Harlow i jestem... OCZAROWANA. :D
    Ale wiesz, psychofanka Abbi tak ma ^^
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam serię "O krok za daleko" i nawet mi się podobała. Muszę się zebrać w końcu i za tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!