Uginają się regały #30/2014

Tak na osłodę, jeszcze zanim pojawi się wpis podsumowujący bieżący rok, przybywam do was ze stosem po świątecznym. Nie wiem kiedy, nie wiem jak tyle tego mi się uzbierało... Na zdjęciach będą książki za punkty, prezenty świąteczne (a jednak Mikołaj pamiętał, że kocham czytać ;)), wymiankowe i parę recenzyjnych. ;) No na brak wyboru narzekać nie mogę. :D

Po tym jak przeczytałam "Prawie jak gwiazda rocka" Matthewa Quicka, która mnie absolutnie zachwyciła, wiedziałam, że muszę mieć również "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" oraz "Wybacz mi, Leonardzie". Achh, nie mogę doczekać się czasu spędzonego z nimi!

Mój Mikołaj, znaczy Mikołajowa! ;) Tyyyyle cudowności dostałam od jednej osoby, no jak tu się nie uśmiechnąć? ;) Na serię Zatoka Aniołów Barbary Freethy miałam ochotę od bardzo dawna i teraz mam pierwsze trzy tomy (mama chyba ogłuchła od mojego pisku :D). Na "Skrawki błękitu" Loisa Lowry też miałam chrapkę, bo i "Dawce" mam, a tyle dobrego czytam o serii, że muszę poznać serię. "Wstęga ikamień" Julii Bernard prezentem nie są, ale hurtem się tu znalazły. Czarownice mnie... fascynują. :D Perfumy mają cudny zapach, a czekolady nie oddam więc nie proście o nią. :P

Mikołaj jest na praaawdę fajny. ;)) "Coś do stracenia" Cory Cormack - po "Coś do ukrycia" kolejne tomy z tej serii MUSZĘ MIEĆ. Zabawa przednia przy czytaniu, mówię wam! ;) Selekcja Kiery Cass jakoś mnie nie porwała, ale ciekawi na tyle, by czytać dalej. "Rywalki"były całkiem, całkiem, czas na "Elitę". "Tak krucho..." Tammary Webber było na mojej liście od ukazania się zapowiedzi. "Tak blisko..." zdobyło moje serce szturmem i muszę zobaczyć jak wydarzenia z tej książki są widziane oczyma Lucasa. No i nowości tego roku - "Dzień, który wszystko zmienił" oraz "Nie pozwól mi odejść" Catherine Ryan Hyde - nie mogłam ich nie mieć. ;)

Pierwsza od góry jest "Mara Dyer: Przemiana" Michelle Hodkin, którą czytam gdy tylko mogę. No ale już mogę powiedzieć, że jest na co czekać. ;) Kolejna cegła to autobiografia Richarda Bransona "Kroki w nieznane" - nie czytuje tego typu literatury, ale wyj ątki się zdarzają i to jeden z nich. Czyta się wolno, ale ciekawie. "Płomień pod oją skórą" Anny Todd może się okazać hitem lub kitem roku 2015, osobiście mam nadzieję, że będzie tym pierwszym. Kolejna książka autora, którego odkryłam w tym roku - "Pierwszy telefon z nieba" Mitcha Alboma, ależ ja się na nią naczekałam. Z "Kusicielem" A. J. Gabriela zaryzykowałam, bo jego "Facet na telefon" mnie zupełnie nie zaciekawił... Zobaczymy czy coś się zmieniło. No i Magdalena Witkiewicz ze swoją "Pierwszą na liście" - ciekawam tej książki, oj ciekawam. ;)

"Wstęga i kamień" bezczelnie umieściła się jeszcze raz w stosie, oczywiście sama. ;) "Kochana Maryś! Listy z Afryki. Tom I, Libia - Egipt - Sudan" Kazimierza Nowaka to listy, trochę jakby pamiętnik oraz powieść podróżnicza - mieszanka, która przyciąga mnie jak magnes, a jak cudnie wydana! Już tylko przeglądając jestem zachwycona! "Komedia świąteczna" Victorii Alexander przeczytam, by podtrzymać jeszcze ducha świąt. ;) "Moja mroczna strona" Gabrielle Zevin zapowiada się ciekawie, gangsterzy czekolady - pozycja idealna dla mnie. :D "Białe jak śnieg" Salla Simukka - kontynuacja, bardzo ciekawej, "Czerwonej jak krew". "Niebezpieczne istoty" Kami Garci, Margaret Stohl są spinoff'em "Pięknych istot" - nie czytanych jeszcze przeze mnie - podobno bardzo intrygującym i zabawnym. Oby. ;) "Matt Hidalf i błyskawica widmo" Christophe Mauri zaspokoi moje dziecięce ja, no bo dziecko we mnie też musi mieć coś z życia. ;)
I stojące książeczki, to "Wierny. Jego próba" Jay Crownover nikogo zapewne nie dziwi, prawda? No nic nie poradzę, że pochłaniam te książki jak odkurzacz. ;) Dawno nie czytałam (no dobra, bardziej mama) nic Diany Palmer i nabyłam nam "Norę", trochę boję się czasów, w których dzieje się akcja. No i nowa Alex Kava z "Mrocznym tropem", moja kolekcja tej autorki się powiększa. ;)


Ufff, koniec. Strasznie dużo się nazbierało wszystkiego. ;) Znacie coś? Polecacie?

29 komentarze:

  1. Nie znam nic więc tym bardziej czekam na Twoje wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą od 2 stycznia, bo jutro zapowiedzi i post z wyzwaniem. ;)

      Usuń
  2. Jakie cudeńka. Ach... czytałabym :)
    Czekam w najbliższym czasie na recenzje, bo jakoś tak ostatnio troszkę pusto na tym blogu...
    Do siego roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę mi się uzbierało ;)
      Wiem, że posucha, ale to zmienię. Obiecuję! ;)

      Wzajemnie! ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam patrzeć na te Twoje stosiki, są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! :) Czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale dużo ciekawych książek. Życzę miłej lektury i czekam na recenzje.
    Do siego roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic jeszcze nie czytałam :( Najbardziej zazdroszczę książki Witkiewicz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadchodzący Nowy Rok to nie tylko okres radości, ale również zadumy nad tym co minęło i nad tym, co nas czeka. Tak wiec dużo optymizmu i wiary w pogodne jutro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny stosik , czytałam tylko "Mroczny trop" ,ale polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, "Mroczny trop" na pewno szybko przeczytam. ;)

      Usuń
  9. Jaki obrzydliwy stosik, zazdraszczam okrutnie :D hihihiih

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie uzbierało się zdobyczy :) Nic jednak z nich nie znam i nie do końca wpisują się w mój typ, ale życzę Ci Irenko wielu godzin fascynującej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najlepsze, że nie wiem kiedy i jak. Przychodziły po jednej i bach ;) Dziękuję, mam nadzieję, że wszystkie mnie zachwycą. ;)

      Usuń
  11. Piękny stos, zapowiada się wkroczenie w Nowy Rok z przytupem i masą lektur:) Życzę wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poległam, tyyyyle tytułów.

    Wszystkiego dobrego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten przedostatni stosik przygarnę cały;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne te wszystkie stosiki! Cieszę się, że doszło "Tak krucho", u mnie nie było nic nowego w poczcie. "Przemiana" Mary Dyer jest bardzo fajna, a czekam na opinię o "After"

    OdpowiedzUsuń
  15. O ranY! Ile książek! :D Widzę, że szaleństwo było w ciągu ostatnich tygodni ^^
    Odnośnie Quicka - co prawda tych książek jeszcze nie czytałam, ale muszą być dobre i koniec kropka. Zwłaszcza o "Wybacz mi, Leonardzie" sporo się naczytałam i podobno to istny geniusz. Trochę to podejrzane, zwłaszcza że opowiada o osiemnastolatku, ale jako osiemnastolatka nie powinnam narzekać ^^
    "Skrawki błękitu"! Rany, muszę mieć tą książkę. Dobra "Dawcy" też jeszcze nie czytałam, ale okładka kontynuacji... NIEBIESKA! *-*
    "Coś do ukrycia" już taką komedią jak jedynka nie jest, wręcz różni się od jedynki charakterem diametralnie. Bo choć bywają śmieszne momenty, to tu jest tyle smutku i poważnych emocji, że ja po prostu na koniec płakałam. Płakałam rzewnymi łzami. :D Ale to dobrze, bo ta część w ten sposób spodobała mi się o wiele bardziej niż wspaniała jedynka. :)
    "Elita"... była słaba. Więcej się nie wypowiadam, bo nie chcę psuć twojego nastawienia. Ale mnie podobała się ona mniej... O wiele mniej niż pierwszy tom.
    "Tak krucho" i książek pani Ryan Hide serdecznie zazdroszczę! :D "Tak blisko" również i ja uwielbiam, choć czytałam już ją jakiś czas temu ^^
    Czekam na wrażenia po niepewnej książce Anny Todd zatem!
    Życzę wspaniałych wrażeń, przyjemnego czytania i cudownego stycznia!
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  16. "Niezbędnik..." dawno temu przeczytałam, a dwie pozostałe pozycje tego autora czekają na przeczytanie ;)
    Cudne książki w ogóle masz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. "Wybacz mi, Leonardzie" to mój MUST READ na ten rok :)

    Zapraszam do mnie na www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!