Zgubna żądza władzy


„„Wszyscy ludzie są egoistami" - pomyślała dziewczyna. Z tym, że dzielą się na dwie grupy. Tych nieszkodliwych i tych, którzy skoczą do gardła każdemu, komu tylko zacznie się powodzić lepiej niż im.”*

Pragnienie władzy może być zgubne dla każdego, tym bardziej jeśli jest potęgowane zawiścią gorejącą od dłuższego czasu. Zabija w człowieku wszystkie ludzkie uczucia, wypiera z duszy wszelkie dobro, powoduje, że zapomina się o miłości do rodziny, a do celu zmierza się po trupach. Nie ważne ile osób zginie, ile będzie cierpieć, liczy się tylko fakt by dostać to czego się pragnie i być wszechpotężnym.

Catherine Montmaire, to osiemnastoletnia dziewczyna, która nie do końca jest człowiekiem. Pochodzi z rasy centuri, władających nadnaturalnymi mocami, a do tego potrafi władać czterema żywiołami. Sprawia to iż jest bardzo ważna, a przez to i w niebezpieczeństwie. Odmówiła wstąpienia do Zakonu, wrogiej organizacji, stojącej po stronie zła i przyłączyła się do Gwardii, która od tej pory chroni ją za wszelką cenę oraz szuka coś czego pragną odwieczni wrogowie. Wieki temu potężne elfy stworzyły dwa klejnoty,  niebieski diament Azul, oraz kremowa perła Sefid,  które połączone razem dają posiadaczowi potężną, wręcz nieograniczoną władzę nad życiem i śmiercią. Kiedy jeden z kamieni trafia w ręce Zakonu rozpoczyna się walka z czasem…

„Klejnoty elfów” to tytuł, który od razu rzucił mi się w oczy, lubię bowiem literaturę traktującą o elfach, ale mało kiedy udaje mi się sięgnąć książkę mówiącą o tych istotach. Dlatego też skusiłam się na tę książkę. Blurb nie zapowiada niczego nowego, walka dobra ze złem, poszukiwanie czegoś co może dać władzę, jest coraz mniej czasu, ale z drugiej strony ciekawi na tyle by sięgnąć po publikację i rozpocząć czytanie.

Clarissa Black nie tworzy niczego nowego, pisze schematycznie, ale robi to tak umiejętnie, że nie odczuwa się znużenia materiałem. Nie zauważa się również banalności ani przewidywalności. Książka z potencjałem, który, niestety, nie do końca został wykorzystany. Fabuła jest zarysowana ciekawie, ale momentami brak w niej szczegółów mogących wiele wnieść do historii i wyjaśnić. Wizja świata wykreowana przez autorkę intryguję, ale mogłaby być lepiej przedstawiona, brak w niej głębszego odniesienia do przeszłości, wytłumaczenia istnienia wszystkich magicznych istot i objaśnienia działań ich mocy. Wszystko to jest do dopracowania, bo teraz prezentuje się dobrze, ale po tym co w książce pokazuje Black twierdzę, że stać ją na więcej.

Książka jest przemyślana, widać, że autorka starała się, by była logiczna, spójna, a wydarzenia następowały po sobie w odpowiedniej chronologii. I bez wątpienia wyszło jej to bardzo dobrze, ponadto zadbała także żeby w trakcie śledzenia fabuły czytelnik się nie nudził. Akcja toczy się szybko, a co ważniejsze zaskakuje, wielokrotnie nie do końca wiadomo, co wydarzy się na następnej stronie. Przez początek trochę trudno przebrnąć, ale im dalej tym lepiej się czyta.

Bohaterzy są stworzeni ciekawie, nie szablonowo, ale brak w nich głębi. Nie ma możliwości poznania ich historii ani nic o posiadanych przez nich umiejętności, o czym wspominałam już prędzej. Trochę mi tego zabrakło, bo dzięki temu zdecydowanie lepiej wyrabiałoby się opinie o postaciach. Niemniej autorce udało się sprawić, że wyróżniają się zachowaniem i sposobem bycia, szczególnie zaintrygowała mnie postać Angelo, który jest chyba najlepiej opisany. Mroczna, niebezpieczna istota, potrafiąca jednak zaskoczyć.

Zwlekałam trochę z lekturą tej książki i teraz odrobinę tego żałuję, bo pomimo kilku niedociągnięć czytało mi się ją niespodziewanie szybko, przyjemnie i z prawdziwym zainteresowaniem. Historia wymyślona przez Black okazała się lekturą ciekawą i wciągającą,  od samego początku coś się dzieje i nie można przewidzieć kolejnych wydarzeń, na brak nudy nie mogłam narzekać. Zdecydowanym plusem jest subtelnie zarysowany wątek miłosny, zaledwie parę scen, które ukazują, że coś się rodzi między bohaterami, ale to jeszcze nie czas na bycie razem. Autorka stworzyła go jako wątek poboczny, ważny, ale nie wysuwający się na pierwsze miejsce. Te z całą pewnością należy do poszukiwań  jednego z klejnotów oraz walki między Bractwem, a Zakonem. Zakończenie wyraźnie sugeruje iż będzie kontynuacja, a ja liczę, że zostanie wydana, podejrzewam, że Cathy jeszcze trochę przeżyć czeka.

„Klejnoty elfów” są niezwykle obiecującym debiutem. Książka posiada niedociągnięcia, ale jednocześnie jest napisana dobrze i wciąga niemalże od początku. Clarissa Black pisze lekkimi plastycznym językiem, posiada bogatą wyobraźnię i potrafi przelać pomysły na papier, jedyne nad czym musi popracować to szerszy opis powstania magicznych istot oraz ich mocy. Myślę, że wielbicieli fantastyki ten tytuł zadowoli, trzeba tylko pamiętać, że to debiut i posiada pewne mankamenty. Jedak pomimo tego polecam, warto przeczytać.

*Clarissa Black, „Klejnoty elfów”, str.14
Autor: Clarissa Black
Tytuł: Klejnoty elfów
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 5 maja 2014
Liczba stron: 336

Klejnoty elfów:
Klejnoty elfów

Wyzwania: Serie na starcie

25 komentarze:

  1. Raczej odrzuca mnie ten schemat, dlatego odpuszczę. Poza tym bohaterka jest jak dla mnie za młoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co zdążyłam zauważyć, to fakt, nie przypadnie Ci do gustu. ;)

      Usuń
  2. Z fantastyką jestem na bakier, ale nie mówię nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że jak na debiut wypadła bardzo dobrze, dlatego jak gdzieś ją zobaczę na pewno dam szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak na debiut jest bardzo dobra, nie spodziewałam się tak przemyślanej i dopracowanej, chociaż z małymi niedociągnięciami, pozycji.

      Usuń
  4. ja jej dałam 4/10. zupełnie przeciętna książka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka wydaje mi się typowa. Ot, współczesne standardy fantastyki, które są bardzo niskie, nie da się ukryć. Mimo że uwielbiam fantasy to raczej nie sięgnę, aby kolejny raz nie wyjść z tego po prostu znużoną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No po części tak, ale co niektórym może się na prawdę spodobać. Nie zmuszam jednak ;)

      Usuń
  6. Nie byłabym sobą, gdybym nie przeczytała książki, która w tytule ma elfy :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju chyba nigdy nie czytałam książki o elfach i chyba muszę to zmienić. Pozycja wydaje się interesująca. Więc może po nią sięgnę. Jednak znając życie skończę na kolejnym kryminale. Fajna recenzja. Miło się czytało ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować, może akurat się spodoba. ;)

      Usuń
  8. Podoba mi się lekkość powieści, ale odrzuca przewidywalność i schematyczność, tego nie lubię.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie te rzeczy odpychają, ale w tym przypadku nie były one tak męczące. ;)

      Usuń
  9. RAAANY. Jestem w kropce. :/ Z jednej strony - kusisz, kusisz! Poza tym Elfy i ta szybka akcja... A z drugiej - polska pisarka + młodzieżowa literatura + schematyczność + bohaterowie bez głębi + Sherry = niezbyt dobre połączenie. ;( Zobaczymy. :(
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co? Jestem w kropce, bo wiedząc o Twoim uprzedzeniu do polskiej literatury, nie wiem czy polecić Ci ten tytuł. Tylko wiesz, takie same błędy mógłby popełnić zagraniczny autor. Tym razem sama musisz zdecydować. ;)

      Usuń
  10. Irenko zachęciłaś mnie bardzo :) Będę wypatrywać Elfów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, życzę miłego czytania. ;)

      Usuń
  11. Czytałam i moja opinia wręcz pokrywa się z Twoją. Całkiem dobra powieść, ale zdecydowanie brak w niej szczegółowości. Nie wiemy prawie nic o istniejącym świecie, o postaciach, które wszak miały być elfami, a ja podczas lektury, nawet tego nie poczułam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że powstanie kontynuacja i te niedociągnięcia zostaną dopracowane. Bo może być z tego bardzo dobra seria. ;)

      Usuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!