Koniec i początek



   „Życie było tu i teraz, i tu i teraz trzeba było powziąć jakieś postanowienia.”*

   Los bywa czasem pokrętny, sprawia, że w twoim życiu zaczynają dziać się sprawy nie do przewidzenia, sytuacje, które sprawią, że wszystko może się zmienić, ale nie do końca wiesz na dobre czy złe. Czasem warto jest zaryzykować mimo tego, że nie zna się zakończenia, w końcu kto nie ryzykuje ten nie ma. Ty właśnie postawiłaś na jedną kartę, zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym, jaki będzie tego efekt?

   Marylka to prawie trzydziestoletnia singielka, która pracuje w agencji reklamowej jako copywriterka, w chwili obecnej ma na wychowaniu nastoletniego bratanka oraz mnóstwo pracy. Jest bardzo bystra i atrakcyjna, chociaż w to drugie nie wierzy, uważa, że jest za gruba i przeciętna. Dlatego też nie może zrozumieć czemu Marcel, najprzystojniejszy facet, któremu żadna kobieta nie jest w stanie się oprzeć, zwrócił uwagę właśnie na nią. Pomna doświadczeń z przeszłości podchodzi ostrożnie do nowo zaistniałej sytuacji, z czasem jednak ulega czarowi i daje się porwać chwili, tylko co ma zrobić kiedy jej adorator znika bez słowa wyjaśnienia? Na szczęście, a może nie szczęście musi zająć się projektem dla Krzysztofa Gawłowicza, najbardziej wymagającego i denerwującego klienta. Zawsze znajdzie coś do czego mógłby się przyczepić, do tego jest grubiański i chamski. Z tego też powodu Marylka niezbyt cieszy się na spotkanie z nim w cztery oczy, ale praca to praca…

   Według portalu LubimyCzytać.pl Izabella Frączyk  ma na swoim koncie już cztery książki, niestety mi było dane poznać dopiero jej najnowsze „dziecko”. Gdy tylko ukazała się zapowiedź „Końca świata” wiedziałam, że będzie to coś w sam raz dla mnie. Zachęcający blurb, no i przykuwająca uwagę okładka obiecywały lekturę lekką, ale jednocześnie pełną wrażeń i emocji. Czy rzeczywiście tak było?

   Izabella Frączyk ma lekki styl pisania i to nie wątpliwie jest jej atutem, a jeśli doda się dużą dawkę humoru i ironiczne podejście do niektórych sytuacji (koniec świata przepowiadany przez Majów), nutkę romansu i zwykłego życia mamy powieść na wysokim poziomie. Fakt, Frączyk nie zaskakuje niczym nowym, ale zarazem nie nuży powtarzalnością, jest pomysłowa, miejscami nawet zaskakuje i szczerze mówiąc nie do końca można przewidzieć zakończenie (przynajmniej dla mnie było zaskoczeniem ponieważ myślałam, skończy się to inaczej). Fabuła książki jest przemyślana i dopracowana i pomimo, że dzieje się dużo i szybko bez problemu można wszystko rozumieć i wczuć się w dane sytuacje. Akcja toczy się wartko i nie ma mowy o przestojach i zwolnieniu biegu wydarzeń. Ciekawym dodatkiem było uchylenie drzwi do świata agencji reklamowych, opisanie trybu pracy, tego co wymagają klienci oraz często i pracodawcy. Książka jest napisana naprawdę bardzo dobrze, opisy są szczegółowe, ale krótkie, wyczuwa się emocje i pęd życia w niej występujący.

   Marylka to kobieta, która nie dała się złamać życiu, przebolała wiadomość o niepłodności, porzucenie w trudnym okresie przez narzeczonego i ułożyła sobie wszystko na nowo. Dzięki pomysłowości i kreatywności szybko zyskała uznanie u szefostwa oraz wśród klientów. Jest jedną z tych płci pięknych, które zawsze potrafią sobie poradzi. Jednocześnie nie zatraciła pogody ducha i poczucia humoru, potrafi śmiać się nawet z siebie samej. Ma swoje kompleksy, ale nie dominowały one całości utworu. Polubiłam ją właśnie za to, że potrafi się postawić, jest pewna tego co robi umie zapanować nawet nad najbardziej, że się tak wyrażę, upierdliwymi klientami. Co do innych bohaterów - są realni, czasem irytujący, zabawni, zaskakujący. Jednych polubiłam bardziej, a drugich mniej.

   Zdaje sobie sprawę, że takich publikacji jest wiele na rynku wydawniczym, ale te, które są w stanie mnie rozbawić, wzruszyć i sprawić, że nie mogę się od nich oderwać wydają mi się być tymi wyróżniającymi się. Godnymi polecenia i powracania do nich. „Koniec świata” jest właśnie taką pozycją. Strony czytały się praktycznie same, czas mi umykał, a ja zaczytana przeżywałam wszystko razem z Marylką, kibicowałam by wszystko się jej ułożyło. W trakcie śledzenia fabuły odprężyłam się, zapomniałam o szarej codzienności oraz przeżywałam przeróżne emocje. Jestem zachwycona książką i nie raz będę do niej powracać. Jeśli inne pozycje Izabelli Frączyk są na tym samym poziomie to ja jestem na tak dla kolejnej polskiej powieściopisarki.

   Trochę o życiu, o tym, że warto ryzykować, że nawet gdy wydaje się, że jest źle to może być dobrze. O tym, że nigdy nie można być niczego pewnym, bo różnie bywa. Napisana lekko, z humorem, pozycja idealna na poprawę samopoczucia lub gdy potrzebuje się akurat czegoś niezobowiązującego, ale posiadającego to „coś”.

*str.44
Autor: Izabella Frączyk
Tytuł: Koniec świata
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 25 marca 2014
Liczba stron: 336 [e-book 251]

Książka przeczytana w ramach wyzwań czytelniczych: Book lovers

28 komentarze:

  1. Już przeczytałaś?! Ja dopiero będę zaczynać i mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ;) Bujaczek była jej bardzo ciekawa i nie mogła się jej oprzeć, zresztą co to jest 251 stron dobrej książki ;) Bujaczek jest pewna, że spodoba Ci się ;)

      Usuń
  2. Okładka rzeczywiście przyciąga wzrok ;) Będę o niej pamiętała, bo lubię od czasu do czasu sięgnąć po książkę, która poprawia samopoczucie i posiada ,,to coś".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Bujaczek pierw zwróciła właśnie uwagę na okładkę, a dopiero później na opis, no i jak się okazało, miała nosa do niej ;)

      Usuń
  3. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Widząc już okładkę i tytuł wiedziałam, że będzie to książka idealna dla mnie. Może i rzeczywiście tego typu powieści na rynku wydawniczym jest sporo to jednak ta się czymś wyróżnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bujaczek się cieszy i jednocześnie ma nadzieję, że Ci również się spodoba ;)

      Usuń
  4. Jak piszesz w sumie fabuła trochę znajoma, ale jako że nie nuży, a rozbawia i wzrusza- zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale czyta się ją na prawdę świetnie i szybko ;)

      Usuń
  5. Jakoś nie jestem przekonana do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, Bujaczek nie naciska ;)

      Usuń
  6. Raczej nie czytam podobnych książek, ale tutaj zaciekawił mnie motyw pracy w agencji reklamowej i zakończenie, którego się nie spodziewałaś. To może wnieść nutę świeżości do oklepanych motywów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bujaczka też to zaciekawiło chociaż nie wiedziała, że o tym będzie ;) Jest lekko i zabawnie, warto przeczytać ;)

      Usuń
  7. Czekam niecierpliwie na tę książkę ;-) A tym bardziej, że Tobie się spodobała ;-) super.

    OdpowiedzUsuń
  8. No i udało Ci się mnie przekonać do tej powieści :) Hmm.. swoją drogą to aż dziwne, że kobieta wydaje już czwartą powieść, a ja dotąd o niej nie słyszałam... Kiepską promocję widać ma :P Trzeba to zmienić, skoro książka jest godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, chociaż raz to Bujaczek kusi, a nie Ty :P
      Bujaczek słyszała o jej poprzedniej książce, ale nie do końca była do niej przekonana, a szkoda, bo ta była na prawdę super ;)

      Usuń
  9. Piękna okładka i ciekawa historia :) Niestety będę musiała długo poczekać, aż trafi do mojej biblioteki... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka, rzeczywiście cudna, ale widzę, że i treść godna opakowania

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka tej książki jest bajeczna! Mam wielką ochotę na tę książkę, wielką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Bujaczkowi też się bardzo podoba, a zawartość ;)

      Usuń
  12. Takie książki to ja lubię :) Czekam do premiery i będę delektować się lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bujaczek poleca i podejrzewa, że przypadnie Ci do gustu ;)

      Usuń
  13. Piękna okładka! Lubię takie historie, także z chęcią poznałabym i tą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bujaczek, tak apetycznie, jak zwykle zachęca do "pożarcia" kolejnej książki, że nie mogę się doczekać pachnącego farbą drukarską egzemplarza. Osobiście bardzo lubię powieści Autorki Końca świata. Jej dotychczasowe pozycje "Pokręcone losy Klary", "Kobiety z odzysku" i mój nr 1, jak do tej pory "Dziś jak kiedyś" wciągają, jak wyjadanie nutelli palcem ze słoika:-) czy popcornu w kinie - nie przerwiesz dopóki nie skończysz.
    Już pierwszy rozdział, który można pobrać na stronie www.izafraczyk.pl zapowiada się doskonale, a recenzja Bujaczka, której gust książkowy bardzo mojemu odpowiada, jest doskonałą rekomendacją. Kto jeszcze nie zna pozostałych powieści pióra I. Frączyk to polecam: www.izafraczyk.pl. I zaczynam odliczanie do premiery Końca świata:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna okładka, a widzę, że i treść równie interesująca :) Zachęciłaś mnie, zacznę się za nią rozglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!