Zagubione wiadomości

            „Powietrze przepełniają obrazy niewidoczne dla oczu. Jednak, jeśli znasz wiatr i umiesz słuchać jego głosu, może uda ci się dostrzec ślady słów przecinające niebo jak wstęgi świateł. To są zagubione wiadomości, nigdy nie wysłuchane zdania, myśli rzucone na wiatr. Powietrze utkane jest z cieniuteńkich nici, które czasem się zrywają. My potrafimy czytać z nieba, odnajdywać wiadomości, łączyć rozerwane nici i wytyczać nowe ścieżki przeznaczenia. My tworzymy idealne chwile.”*

            Zastanawialiście się czasem co się dzieje z zagubionymi przesyłkami lub listami? Z tymi wiadomościami, które nie trafiły do adresata i przez to coś się w ich życiu zmieniło? Może przepadają bezpowrotnie, a może trafiają do pewnego miejsca i czekają na odpowiednią chwilę? Bo niektórych słów nie da się napisać po raz drugi, niektórych rzeczy nie da się podwoić, niektórych szans na zmiany nie da się powtórzyć… I tylko ten jeden list stworzy idealną chwilę w życiu.

            Grata jest trzynastolatką, która wyróżnia się wśród swoich rówieśniczek. Inne dziewczyny ubierają się tak aby wyeksponować swoje piękno, ona ubiera glany, zwykłe spodnie i jakieś koszulki. Inne uśmiechają się ładnie i są miłe nawet gdy nie chcą, ona ma wiecznie niezadowoloną minę i zawsze mówi co myśli. Inne interesują się modą, makijażem i tym kto jest numerem jeden wśród chłopaków, ona zapina wokół kostki blokadę do roweru i ucieka na nim za każdym razem gdy odczuwa jakieś emocje lub ktoś o nich wspomina. Wszystko zmienia się jednak gdy poznaje Anselma, chłopaka, który tak jak ona kocha jazdę na rowerze. Od początku ją intryguje i wbrew samej sobie zbliża się do niego, gdy wraz z koleżankami próbuje odkryć jego tajemnicę.

            Po powieść, która początkuje serię Wiatr sięgnęłam z czystej ciekawości. Wydawała się być inna pośród tych wszystkich książek o magicznych stworzeniach i podróżach w czasie. Choć nie wydaje się jest nietypowa i można nawet rzec, że oryginalna.

            Miriam Dubini miała niewątpliwie dobry pomysł tworząc taką historię. Fabuła powieści jest ciekawie skonstruowana, a co ważniejsze jest czymś nowym na rynku wydawniczym. Wiele tematów już omawiano, ale nie przypominam sobie żebym czytała o czymś takim. Autorka pomiędzy niesamowite wydarzenia, które są wielką tajemnicą i bardzo ciekawią, wplotła szarą rzeczywistość dwóch nastolatków, których połączy coś więcej niż miłość do jazdy rowerem. Historia osadzona we Włoszech i opisana pięknym językiem. Opisy miejsc i wydarzeń pobudzają wyobraźnię i pozwalają wszystko zobaczyć. Autorka oprócz tajemnicy Anselma porusza takie tematy jak problem rozbitej rodziny, pierwszej miłości, próby odnalezienia się w świecie. Dubini zadbała o spójność fabuły, szczegółowe opisy oraz nutkę tajemnicy. Również postacie, które stworzyła są dopracowane, każda jest inna, posiada wady i zalety, jest realna.

            Książkę czyta się szybko i przyjemnie, ale oprócz motywów zagubionych listów niczym innym mnie nie zaskoczyła. Cały czas są omawiane te same tematy i tylko sposób ich opisywania ratuje czytelnika przed znużeniem. Brakowało mi większego zaskoczenia i przeszkadzał fakt lekkiego „liźnięcia” tajemnicy Anselma, spokojnie można było rozbudować ten wątek. Nie wczułam się zbytnio w powieść, nie zżyłam się za specjalnie z bohaterami, ale nie mogę też powiedzieć, że książka była do niczego. Była naprawdę dobra, tylko, że zabrakło mi akcji, czegoś co by na dłużej przykuło moją uwagę do tej pozycji. Dużym plusem książki jest poetycki styl, jakim posługuje się autorka. Choć książka nie zaskoczyła mnie za specjalnie chętnie sięgnęłam po kontynuację i tak samo zrobię z kolejnymi – w jakimś stopniu jestem ciekawa ciągu dalszego.

            Książkę tę mogę polecić zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom. Ci pierwsi przeczytają o dobrze im znanych problemach, takich jaj pierwsza miłość czy próba dostosowania się do otoczenia. Z kolei ta druga grupa zostanie z pewnością oczarowana językiem jakim posługuje się autorka. Tajemnice, miłość i szlaki wytyczone w niebie.

*str. 103
Autor: Miriam Dubini
Tytuł: Wiadomość do mnie
Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania: 25 października 2012
Liczba stron: 192

Wiatr:
Wiadomość do mnie | Jaskółczy lot


7 komentarze:

  1. Średnio mnie interesuje ta książka. Może kiedyś po nią sięgnę, na razie sobie odpuszczę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Język tej powieści jest niezwykły - to prawa ;)
    Teraz czytam tom drugi - zobaczę jak się sprawdzi w porównaniu do pierwszej części :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tej książki, z chęcią bym się z nią zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sobie odpuszczę, sama nie wiem.. Jakoś nie jestem do niej przekonana. Nie porywa mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak odpuszczam tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może warto dać szansę tej książce?:) te rowery...:D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!