Złodziejka tożsamości



            „(...) przed światem zakładamy różne maski i nigdy nie pokazujemy swojej prawdziwej twarzy."*

            Wiedziesz spokojne życie, masz mamę - trochę inną niż pozostałe matki, ale co z tego? Masz przyjaciółki, właśnie się zakochałaś, w szkole też nie pojawiają się najmniejsze problemy. Wszystko jest tak, jak powinno, ale do czasu. Bo może się okazać, że zjawi się ktoś, kto będzie chciał ci to odebrać, krok po kroku, patrząc jak się miotasz i cierpisz. I będzie czerpał z tego wielką radość.

            Katy jest właśnie taką dziewczyną. Gdy wszystko zaczyna się układać, w życiu szesnastolatki pojawia tajemnicza Genevieve, łudząco podobna do bohaterki. Ich przypadkowe spotkanie przemienia życie Katy w koszmar. Nowa dziewczyna zapowiada szesnastolatce, że zrobi wszystko, by odebrać jej życie - przyjaciół, chłopaka, a nawet sympatię nauczycieli. Szybko okazuje się, że nie są to tylko puste słowa i Gen sprawia, że życie bohaterki zmienia się na gorsze, a ona nie wie początkowo, jak sobie z tym poradzić. Jednak do czasu, bowiem wraz z przyjacielem z dzieciństwa rozpoczyna śledztwo, którego wyniki przechodzą jej najśmielsze oczekiwania. Kim jest tajemnicza Genevieve i czemu obrała sobie za cel właśnie Katy? Co takiego odkryła nastolatka w trakcie poszukiwań?

            Już dawno nie miałam okazji czytać żadnego thrillera psychologicznego, dlatego bardzo chętnie sięgnęłam po „Jad" Hayes. Ten gatunek literacki cechuje się głównie dziwnymi i trudnymi do wyjaśnienia wydarzeniami oraz wgłębieniem w zawiłą ludzką psychikę, zarówno ofiary, jak i napastnika. Dziwne, czasem straszne, nie do przyjęcia wydarzenia. Czy „Jad" sprostał moim oczekiwaniom?

            Muszę przyznać, że S. B. Hayes miała bardzo ciekawy pomysł na fabułę książki. Tajemnica, która ciągnie się przez całą opowieść, odkrywana kawałek po kawałku, jest największym jej atutem. I choć w połowie tej historii mogłam się już domyśleć, kim są dla siebie te dwie dziewczyny, to nadal nie rozgryzłam, czemu stało się tak, a nie inaczej. Ciekawym posunięciem było według mnie wodzenie czytelnika za nos w związku z dziwnymi sytuacjami, które aż się proszą o powiązane z magicznymi umiejętnościami. Autorka nie podaje wyjaśnień na tacy, tylko wymaga, byśmy sami doszli do właściwych wniosków. Fabuła jest przemyślana, akcja powieści toczy się dość szybko, a postaci nie są szablonowe. S. B. Hayes próbuje pokazać, co może się stać, gdy ktoś podejmuje decyzje pochopnie i pod wpływem chwili oraz ilu ludzi może przez to ucierpieć.

            Dużym plusem było opisanie relacji między Katy a Genevieve, przedstawienie ich psychiki oraz motywów postępowania. Ciekawiła mnie postać tej drugiej dziewczyny, jej tajemnicza aura i to coś, co miała w sobie - przez chwilę naprawdę byłam gotowa uwierzyć, że nie jest zwykłym człowiekiem. Z kolei główna bohaterka nie wzbudzała we mnie jakichś głębszych emocji. Było widać jej przemianę w biegu wydarzeń, ale czasami jej zachowanie było bardzo irytujące. Ogólnie widać, że autorka starała się przy tworzeniu postaci, szczególnie tych grających pierwsze skrzypce.

            Jeśli mam być szczera, mimo zalet książka nie wzbudziła we mnie żadnych wielkich emocji. Odkładałam ją bez żalu, gdy musiałam, a wracałam do czytania, bo nie lubię porzucać rozpoczętych powieści. Nie mogłam wczuć się w sytuacje bohaterów i jakoś szczególnie nie przejmowałam się tym, co akurat się dzieje. Przez większą część książki czytałam, aby przeczytać. Fakt, ciekawiło mnie to, czy moje podejrzenia co do rozwiązania sprawy były słuszne i jak autorka zamierza to zakończyć. Okazało się, że miałam rację, ale mimo wszystko samo zakończenie zaskoczyło mnie i to bardzo, bo takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Jednak, jak widać, ciekawa fabuła i w miarę dynamiczna akcja to nie wszystko, by stworzyć coś naprawdę dobrego. Zabrakło mi tu emocji i strasznie drażnił mnie styl pisania Hayes, który momentami był sztuczny, a nawet trochę i dziecinny.

            Książka jest dobra pod wieloma względami, ale do mnie niestety nie do końca trafiła. Co nie znaczy, że w przypadku innych czytelników będzie tak samo. Jest skierowana do młodszego grona czytelników i to, co mi wydaje się być mankamentem dla innych może okazać się plusem. Ogólnie mówiąc uważam iż „Jad" mimo wielu niedociągnięć spodoba się niejednemu nastolatkowi, ale liczę też na to, że kolejna książka autorki będzie o wiele lepsza.

TEKST STANOWI OFICJALNĄ RECENZJĘ DLA PORTALU Secretum
 

*str. 394
Autor: S. B. Hayes
Tytuł: Jad. Chcę ukraść Twoje życie
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 26 kwietnia 2013
Liczba stron: 400

13 komentarze:

  1. Tym razem spasuję, bo już opis fabuły nie wzbudza mojego zainteresowania, a skoro piszesz, że książka jest mało emocjonując, to tym bardziej zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi dosyć ciekawie, ale fakt, że książka nie wciąga i nie pozwala na związanie się z bohaterami troszkę ostudził mój zapał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda na dobry thriller dla młodzieży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi ciekawie, więc jeśli tylko na nią trafię, o na pewno przeczytam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo ,że nie jest nastolatką ;) czuję się zaciekawiona mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo o książce słyszałam i pozytywnych i negatywnych opinii. Ja bardzo bym chciała ją przeczytać, pomimo tego że piszesz że nie wzbudziła ona u Ciebie emocji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje się całkiem interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przyjemnością do niej zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie tajemnica i poprowadzenie fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nastolatką nie jestem już od dawna :C Jednak "Tajemnica, która ciągnie się przez całą opowieść, odkrywana kawałek po kawałku" bardzo mnie nęci, więc nie skreślam tej pozycji do końca.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo dobrego słyszałam o tej książce i jestem ciekawa czy mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba sobie odpuszczę. Książka nie wzbudzająca emocji? Po co więc tracić na nią czas? Lepiej sięgnę po coś wartego uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. czytałam ale nie z ogromnym zaciekawienie, :( Pozdrawiam i zapraszam do siebie na konkurs.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!