Nietypowe zakochanie… („Jeszcze jeden dzień” - Fabio Volo)



            „Każdy z nas przynajmniej raz w życiu spotkał osobę, z którą natychmiast poczuł się dobrze i blisko. Kogoś, kto mówi tym samym językiem co my. Osobę, przy której wszystko staje się łatwiejsze”*

            Każdy dzień wygląda tak samo: dom, praca, imprezy. Jest jednak coś no co zawsze czekasz niecierpliwie, coś co sprawia, że masz energię na całe życie. Może nie koniecznie coś, a ktoś. Z utęsknieniem wyczekujesz porannej jazdy do pracy bo wtedy właśnie spotykasz ją. Kobietę, która cię zafascynowała i choć nie zamieniliście ze sobą ani jednego słowa czujesz, że z nią jest inaczej niż z innymi kobietami. Czujesz, że coś się w tobie zmienia. Czy będziesz miał jednak odwagę podejść i zagadać?

            Trzydziestoletni Giacomo wiedzie samotne życie przeplatane krótkimi i nic nieznaczącymi romansami. Nie potrafi, a może nie chce tworzyć stałego związku z którąś ze swoich partnerek. Wszystko zmienia się gdy spotyka w tramwaju pewną kobietę. W jakiś dziwny sposób, mimo tego, że nie zamieniają ze sobą ani jednego słowa, staje mi się bliska. Każdego dnia spogląda na nią i marzy o niej, ale nie ma odwagi by podejść. Czy to się z mieni? Czy kilkuminutowe spotkania w drodze do pracy mogą być początkiem czegoś nowego?

            Od paru minut piszę i kasuje to co napisane bo nie wiem jak zacząć opisywać swoje wrażenia po przeczytaniu tejże książki. Bardzo mi się ona podobała mimo tego, że autorem jest mężczyzna. Początkowo spodziewałam się jakiegoś płytkiego czytadła, w którym Volo będzie opowiadał o podbojach bohatera. Jak bardzo się myliłam. Autor stworzył historię, która porusza, bawi i wzrusza. Nie jest to żaden płytki romans, a coś co zawiera dużo przemyśleń. Do tego jest tu poruszone wiele trudnych i niekiedy bolesnych tematów. Brak oparcia w rodzicach w czasie dzieciństwa, lęk przed zaangażowaniem, wpływ innych ludzi, który nie jest dobry.

            Volo pisze w sposób przemyślany i przyciągający uwagę. Po początkowych nieścisłościach porwał mnie jego styl i język powieści. To co miejscami wydawało się mało realne było jak piękna bajka. Na początku czytanie szło mi naprawdę opornie, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej wczuwałam się w powieść. Odprężyłam się przy niej. Sprawiła ona, że z rozczuleniem czytałam o wspólnych chwilach Giacomo i Micheli. Książka jest pełna humoru i zabawnych scen dzięki czemu mogłam się też pośmiać. Można tylko im pozazdrościć takiej przygody, nie jedna z nas chciała by przeżyć taką historię.

            Jeśli chodzi o postacie to bardzo je polubiłam. Szczególnie głównych bohaterów i przyjaciółkę Giacomo, Sylwię. Każde z nich ma temperament i swoją osobowość. Myślałam na początku, że Giacomo okaże się bufonem zapatrzonym w siebie, a było wręcz przeciwnie. Przeszłość położyła się na jego dalsze życie cieniem, ale mimo trudnego dzieciństwa był dobry, wrażliwy i delikatny. Nie kochał, ale traktował kobiety z szacunkiem. Gdy poznał Michel zaczął się zmieniać, wydoroślał. Wreszcie wiedział czego pragnie w życiu.

            „Jeszcze jeden dzień” to historia uczucia, które narodziło się w dość nietypowy sposób i ma krętą ścieżkę do przejścia. Ciepła, pełna humoru i głębokich przemyśleń, ale napisana lekkim i przyjemnym językiem. Pozycja idealna na długi jesienny lub zimowy wieczór. Mnie Volo oczarował i z pewnością sięgnę po kolejne jego książki. 



*cytat pochodzi z książki
Autor: Fabio Volo
Tytuł: Jeszcze jeden dzień
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: lipiec 2012
Liczba stron: 256

16 komentarze:

  1. Cieszę się, że kolejna osoba zachwyciła się "Jeszcze jednym dniem" :) Ostatnio miałam śmieszną sytuację, bo na studenckiej imprezie w moim mieszkaniu rozmawiałam z Włochem o tej właśnie książce i był bardzo pozytywnie zdziwiony, że jest w Polsce :) Nawet sobie zdjęcie z nią zrobiliśmy, bo bardzo chciał wysłać je swoim koleżankom z Włoch (fankom pisarza) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. We Włoszech i kulturze włoch jestem wręcz zakochana, ale do ksiażki mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. książka była dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. obawiałam się ckliwego romansu, a dostałam mądry obyczaj z przesłaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekonałaś mnie:)Przeczytam.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tej pory byłam nastawiona do tej książki dość sceptycznie. Ale zaczynam się do niej powoli przekonywać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna okładka i opis fabuły także mnie zaciekawił, więc trzeba koniecznie poznać bliżej ową książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. a miesiąc, może dwa ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fabuła bardzo ciekawa. jak uporam się ze wszystkim na pewno sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę książkę przeczytam jeśli wpadnie w moje ręce, ale nie będę o to usilnie zabiegać, bo... nie jestem do końca przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chce przeczytać tą ksiazke! Czekam z niecierpliwością aż bede mogła ja przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie przeczytam w sumie nie brzmi jakoś źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. To coś dla mnie. Bardzo chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem, mam mieszane uczucia. Może kiedyś, kiedy znajdę ją w bibliotece, ale wątpię, żeby zakupiła:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam ją jakiś czas temu, ale bardzo mile ją wspominam, gdyż Volo w jakiś niesamowity sposób oczarował mnie swoją książką. Warto ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, pasuję - trochę nie w moim guście

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!