Przepraszam, że żyje... („Deklaracja” -Gemma Malley)



„Ślubuję służyć, spłacić dług,
by ktoś legalny mieć mnie mógł.
Nadmiaru wstyd przez życie nieść,
Naturze dać należną cześć.
Ślubuję słuchać, milczeć wciąż
i opanować słabość swą.
Ze wszystkich sił pracować chcę,
służyć, gdy władzę wezwą mnie.”*

      Wszystko w świecie przemija. Coś się kończy, by mogło zacząć się coś nowego, coś świeżego i stwarzającego nowe możliwości i perspektywy. Tak już jest i choć jest to trudne, akceptujemy taki stan rzeczy. Co byś jednak zrobił gdyby okazało się, że istnieje możliwość powstrzymania przemijania? Nikogo już nie stracisz, nie będziesz musiał przyzwyczajać się do nowej rzeczywistości… Świat bez zmian…

      Anna jest Nadmiarem. Dzieckiem, które nie miało prawa przyjść na świat ponieważ jej rodzice podpisali Deklarację. Jej podpisanie oznaczało brak możliwości posiadania dziecka. Ktoś bowiem wymyślił, że każda taka nowa istota jest zagrożeniem dla ustabilizowanego świata. Młodzi patrzyli inaczej na świat, mieli pomysły, a w związku z tym następowały zmiany. Dlatego też Nadmiary są od dziecka uczone, że są gorsze od Legalnych. Wpajano im, że służąc Legalnym muszą spłacić dług Matce Naturze ponieważ nie mają do niczego prawa. Anna pewnie do końca życia by tak myślała gdyby pewnego dnia w Grange Hall, w miejscu, w którym osoby takie jak ona uczą się być pożyteczne, nie pojawił się pewien chłopak. Okazuje się, że znalazł się tu dla niej, chce ją przekonać, że wszystko to jest kłamstwem i ma prawo do normalnego życia. To czy uda mu się przekonać Annę i jakie będą tego konsekwencje musicie odkryć sami.

      „Deklaracja” to już któraś z kolei antyutopijna książka o świecie całkiem nam nie znanym. Przerażającym i wstrząsającym, ukazanym przez autorkę w sposób bardzo ciekawy. W opowieściach takich jak ta cenię sobie gdy wszystko jest przemyślane, stworzone z detalami, świat i działania mają odzwierciedlenie w przeszłości. Świat Anny jest niby normalny, ale ukazany w całkiem innym świetle. Tutaj tylko bogacze, zwani Legalnymi mają prawo do tego co dla nas jest codziennością. Nadmiary nie mogą korzystać tak jak my z Internetu, ciepłej wody, nie mogą pragnąć ani marzyć. Muszą być niewidzialni. W miejscu tym unika się zmian, bo one powodują chaos i potrzebę przeorganizowania. Dlatego też rząd tak dba, aby na świat nie przychodziły kolejne pokolenia bowiem właśnie to one są tych zmian zapowiedzią. Ten kto podpisał Deklarację i tak ma wrogów wśród dorosłych ponieważ nie każdemu podobał się nowy porządek świata. Lek na Długowieczność powodował nieśmiertelność, ale nie cofał tego co już czas dokonał z ludzkim organizmem i w związku z tym Ci co go zażywają nie dali by rady sprzeciwić się buntowi. Są za słabi i zbyt powolni.

      Prawdę mówiąc czytając powieść Gemmy Malley ma się wrażenie, że fabuła jest już nam znana pod kilkoma względami , a na pewno pod jednym. Inna wersja świata, która garstce osób się nie podoba i postanawiają to zmienić. Dodajmy uczucie rodzące się między bohaterami. Jednak mimo tego „Deklarację” czyta się z prawdziwą przyjemnością, a wątek miłosny jest sobie z boku jako miły dodatek. Według mnie ciekawym pomysłem było przedstawienie młodych osób jako zagrożenie dla tego co jest. Dla mnie było to coś innego i fajnego. Jest to taka zapowiedź, jakby wstęp do czegoś naprawdę interesującego. W tej powieści dzieje się dużo i czytelnik ani przez chwilę się nie nudzi. Z zapartym tchem przewraca kolejne strony, aby tylko poznać zakończenie. Autorka swoim utworem wzbudza ciekawość i napięcie, sprawia, że zatracamy się w tej strasznej historii i nie zauważamy upływającego czasu.

      Powieściopisarka stworzyła historię, która wciąga od pierwszych stron. Jest to powieść nie tylko o przyjaźni i miłości, ale też o walce o swoją godność i miejsce na ziemi. Amerykańska pisarka pokazuje również, że wszystko musi mieć swój czas i miejsce, utrzymanie czegoś na siłę nie jest wcale takie dobre. Polecam z czystym sumieniem.

*str. 94
Autor: Gemma Malley
Tytuł: Deklaracja
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: sierpień 2010
Liczba stron: 312

Deklaracja:
Deklaracja|W sieci 

25 komentarze:

  1. Bardzo intryguje mnie cała seria :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i przyznaje, że zrobiła na mnie wrażenie. Opłacało się tak długo na nią polowac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chwilowo mam przesyt antyutopii, ale może za jakiś czas, jak już mi przejdzie, zerknę na tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja recenzja mnie przekonała. Książka ląduje na " półce" Chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i podobała mi się, niedawno ukazała się kontynuacja :)
    ps. nazwa tytułowa super, pasuje jak ulał ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę mam w planach już od dawna:) Mam nadzieję, że niedługo będzie mi dane przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyżby to była pierwsza część trylogii? Trudno. Miałam nie zaczynać kolejnych, ale ta recenzja po prostu nie pozwoli mi zapomnieć o tej książce! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zaciekawiła tematycznie ta książka i z ogromną ciekawością chce w najbliższej przyszłości ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze, niestety nie udało mi się jeszcze przeczytać tej książki, a bardzo jestem jej ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie również bardzo wciągnęła, genialna historia!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam w planach tę serię :) I ufam, że mnie także się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
  12. Od długiego czasu mam na nią ochotę tylko funduszy ciągle mi brak... Może jak niedługo wybiorę się do biblioteki to upoluję ją gdzieś między regałami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęciłaś mnie. Tak krążyłam wokół Twojej recenzji, bo tytuł nie ciekawił, ale się przekonałam. Książka idealna dla mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już wiele recenzji tej ksiażki, ale jakoś mnie porywająco do niej nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa pozycja, wiele o niej słyszałam i chyba czas się za nią zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  16. oj książka od dawna na mej "liście życzeń", teraz tylko czekać, aż wpadnie mi w łapki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niezbyt gruba, ale skoro wciąga to jestem bardzo ZA

    OdpowiedzUsuń
  18. Cóż, opisałaś i zrecenzowałaś tę książkę trochę inaczej niż to mogłam dotychczas przeczytać i szczerze zachęciłaś mnie do jej przeczytania :) Jedno co mnie tylko troszkę rozbawiło, to fakt że w jej szkole pojawił się chłopak, który przybył tam specjalnie dla niej, trochę to chyba autorka naciągnęła - chociaż przeczytam to się będę mogła wypowiedzieć :):)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On to zrobił dla niej, ale to ma głębszy sens. Nie opisywałam tego zbytnio bo nie chciałam za dużo zdradzić... ;) To jego przybycie jest nie tylko dla niej, ale i... no nie będę wszystkiego zdradzać ;)

      Usuń
  19. Mam książkę na półce od dawna, czekam tylko na właściwy moment, żeby po taką historię sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Brzmi interesująco, mam nadzieję że kiedyś wpadnie w moje ręce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam w swoich planach czytelniczych i już nie mogę się jej doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przeczytałam 'deklarację' i 'w sieci'. Bardzo fajne. Wie ktoś kiedy wychodzi trzecia część i jak się nazywa?

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!