Spodziewana niespodzianka ;P (Stos 28/2012)

  Tak, tak, dobrze przeczytaliście tytuł posta ;) Spodziewałam się tej przesyłki, ale jej zawartość była dla mnie wielkim znakiem zapytania. Pewnie jesteście ciekawi od kogo ona jest i co zawiera, prawda? Wszystko po kolei. Jeszcze gdy trwała moja wymianka z Leną moja druga blogowa przyjaciółka, tj. Mooly stwierdziła, że też chce taką wymiankę. Nie trudno teraz zgadnąć, że się zgodziłam, bez chwili wahania. Bo wiecie, ja uwielbiam szperać i szukać książek dla kogoś. Tak jakoś fajnie się na sercu robi gdy sprawia się komuś radość. Po uzgodnieniu zasad (ciekawe po co one jak i tak i jedna i druga ich nie przestrzegała... tłumacząc się moimi urodzinami...) przystąpiłyśmy do działania. Oto efekt:

Ta tajemnicza koperta zawiera COŚ ;) Chcecie zobaczyć cóż to takiego? Powiem Wam, że niecierpliwie zabrałam się za zrobienie zdjęcia (obiecało się fotorelacje to się cierpiało :P) i wreszcie mogłam dobrać się do jej zawartości, która prezentuje się następująco:
Marzena ja miałam ograniczyć słodkie! Teraz to mogę o tym zapomnieć... Same pyszności! Wszystko to co Tygryski lubią najbardziej. Musiałam tych pyszności strzec przed łakomym wzrokiem brata i Marley'a, którzy czujnie śledzili moje poczynania... Ale, ale to nie słodycze są tu najważniejsze, a en oto stosik. Cudny stosik:
Na te książki od dawna miałam ochotę i szczerze mówiąc miałam je wysępić od Mooly we wrześniu podczas pobytu u niej ;)Teraz z czystym supieniem mogę do niej jechać i nie będę posądzana, że przyjechałam dla książek :D. Choć znając życie i tak wrócę z książkami ;D No ale wracając do stosu, kolejno od góry:
1. "Ocal mnie od złego" - Alloma Gilbert - nowa seria książek wydanych przez wydawnictwo Znak literanova, które od razu przykuły moją uwagę ze względu na tematy, które porusza. Mam już jakąś książkę z tej serii, ale z tej cieszę się szalenie ;)
2. "Podróż na liściu bazylii" - Krzysztof Mazurek - przyznaje bez bicia, że z tą pozycją wiążę duże nadzieje. Mam nadzieję, że napotkam piękne opisy Toskani, no i wciągającą historię. Nota wydawcy to obiecuje ;)
3. "Niebieski notatnik" - James A. Levine - to jest prezent urodzinowy od Mooly. Oddała mi swój własny egzemplarz. Wiem, że trudno rozstać się z książkami, które wywarły na nas spore wrażenie i jestem jej wdzięczna za taki gest. Chwilowo stronie od książek poruszających tematy trudne i poważne, ale po powrocie mam zamiar się za nią zabrać.
4. "Oddech, oczy, pamięć" - Edwige Danticat - i znowu zadecydowała nota wydawcy. Choć szczerze mówiąc żeby nie M. nie zwróciłabym na nią pewnie uwagi... Jestem jej strasznie ciekawa.
5. "Za głosem Sangomy" - Agnieszka Podolecka - tę pozycję również zauważyłam dzięki M. Podróż do Afryki? Czemu by nie ;)
6. "Aniołowie zniszczenia" - Keith Donohue - M. uważa, że z pewnością mi się spodoba, cóż, zobaczymy :D A tak szczerze to już jak M. ją czytała zaciekawiła mnie tym co o niej pisała.


No i jak? Fajne mam te dziewczyny, nie? Mooly, zołzo Ty moja kochana, dziękuję Ci z całego serducha no i czekam na Twoją relację ;)

13 komentarze:

  1. wspaniała paczka :)
    kto by się oparł tym łakociom ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna niespodzianka :)
    słodkości umilą czas czytania :)
    przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. odrobina słodkości jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a Knopersy są przepyszne:D
    przyjemnej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne książki i jakie słodkości... ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, też chce takie paczuszki ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Zatem, do czytania i pałaszowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma to jak niespodzianka, spodziewana czy też nie :). Bardzo fajny stosik, o słodyczach nie wspomnę. Ja też staram się ograniczać, ale kiepsko mi to wychodzi :).

    Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna niespodzianka. Ech tylko pozazdrościć i książek i blogowej, serdecznej przyjaciółki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miła niespodzianka, czytałam "Podróż na ..." bardzo mi się podobała, mile ją wspominam, życzę miłego czytania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. O! "Podróż na liściu bazylii" sama bardzo chcę ją przeczytać, tym mocniej zazdroszczę! Popatrzyłam na Marsa i zrobiłam się głodna. Piękny prezent! Miłego czytania bo pewnie po łakociach zostało tylko wspomnienie ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!