„Neva” - Sara Grant


            „Jeśli to podpiszę, oni wygrają. Jeśli to podpiszę, okaże się taka sama jak Ethan, Braydon, czy ojciec. Sama nie zmienię rządu, nie zmuszę władzy do otwarcia kopuły, ale liczy się każdy, nawet najmniejszy akt sprzeciwu. Może ten jeden płatek śniegu wywoła lawinę.”*

            Żyjesz w ograniczonej przestrzeni gdzie musisz przestrzegać ściśle określonych zasad. W tym świecie nie masz prawa głosu, musisz być posłuszny i robić wszystko co rząd każe. Jakikolwiek bunt jest uciszany. Chcesz poznać prawdę, chcesz wolności... Tylko czy jest to możliwe?

            Szesnastoletnia Neva mieszka właśnie w takim świecie. W Kopule, którą rządzi rząd zastraszający ludzi aby tylko byli posłuszni i wykonywali wszystkie polecenia. Posłuszeństwo, wymóg pracy tam gdzie zostaną przydzieleni, zakazy i nakazy – tak wygląda życie mieszkańców. Tym odważniejszym nasuwa się parę pytań, tylko jak znaleźć odpowiedzi? Nev wraz z przyjaciółką Sanną postanawiają się zbuntować. Zaczęli od wyróżniających je znaków szczególnych. Następnie przechodzą do mocniejszych  akcentów. Czy uda się młodym rebeliantom przechytrzyć rząd i czy uzyskają odpowiedzi na kołaczące się pytania?

            Szczerze mówiąc to nie bardzo wiem co mam o danej pozycji napisać. Książka jest dobra, czytało się szybko i z ciekawością, ale nic specjalnego po sobie nie zostawiła. To co zwróciło moją uwagę to miejsce stworzone przez Grant. Rząd stworzył kopułę i twierdzi, że poza nią nic nie istnieje, a oni są jedynymi ocalałymi. Katastrofa, która wszystko zniszczyła była spowodowana zbyt dużą wiedzą oraz tym, że człowiek różnił się os człowieka. Aby temu zapobiedz mieszkańcy Kopuły nie są kształceni, nie rozwijają się i są podobni do siebie. Małe terytorium sprawia, że ludzie wiążą się z krewnymi w jakiejś tam linii i stąd te podobieństwo. Życie w tym miejscu nie jest łatwe, każdy Twój krok jest kontrolowany, a przejaw buntu tłumiony. I właśnie to najbardziej mi się podobało. Bo cała reszta już była. Jakaś grupa się buntuje, dochodzi do nieoczekiwanych zdarzeń i odkryć. Jest też miłość, zakazana miłość dodajmy. Ale też nie jest tak, że i się nie podobało. Podobało się ponieważ od początku coś się dzieje, jest akcja, niespodziewane zwroty w zdarzeniach. Tylko, że mimo wszystko to raczej opcja dla kogoś mało wymagającego czy też oczekującego od danej pozycji kilka chwil relaksu. Czegoś co nie będzie zbytnio zmuszało do myślenia, ale zarazem będzie ciekawe co by jednak się  nie wynudzić.

            Tytułowa Neva to dziewczyna, która wszystko zapoczątkowała. Jest silna psychicznie i nie daje się rządowi. Jest inna niż reszta, zadaje niewygodne pytania, szpera gdzie nie powinna i wprowadzi duży zamęt. Inne zaś postacie są stereotypowe lecz w niektórych przypadkach to przykrywka i niespodziewanie zaskakują czytelnika. Przyznaje, że kilka razy byłam wręcz zdumiona zachowaniem niektórych bohaterów. Nie tego się spodziewałam.

            „Neva” jest pozycją na leniwe popołudnie gdy chcesz sę zrelaksować przy czymś lekkim i nieskomplikowanym. Jest napisane językiem łatwo przyswajalnym i nieskomplikowanym. Fabuła interesująca, ale ma swoje minusy. To czy przeczytać pozostawiam waszemu osądowi.

*str.300-301
Autor: Sara Grant
Tytuł: Neva
Wydawnictwo: MAK Verlag
Rok wydania: maj 2011
Liczba stron: 320

30 komentarze:

  1. Poluję na tą książkę od jakiegoś czasu, ale jest bardzo trudno dostępna.;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam tę książkę w bibliotece, ale nie byłam specjalnie do niej przekonana, dlatego też nie wzięłam. Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją na półce i liczę, że mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie sięgnę. Lubię czasem przeczytać lżejszą książkę ;)
    Pozdrawiam!
    http://my-logorrhea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka już za mną i bardzo miło ją wspominam:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam wielką ochotę na tę książkę i bardzo ciekawi mnie okładka. Niestety na razie nie mam do niej dostępu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wielką ochotę na tą książkę. Recenzją przekonałaś mnie, że powinna ona znaleźć się na mojej półce. Na razie niestety ogranicza mnie brak pieniędzy, ale jak tylko coś "uskrobię" to po nią sięgnę :)
    Recenzja świetnie napisana :3

    OdpowiedzUsuń
  8. Póki co na półce i biurku leży tyle książek do przeczytania, że za tą nawet nie będę się rozglądać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wcześniej już natknęłam się na recenzję tej książki i od tamtej chwili mam ochotę po nią sięgnąć. Twoja recenzja tylko, na nowo rozbudziła moją ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na razie nie mam na tę książkę ochoty, ale kiedy uporam się z rosnącymi stosami, to kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapisane. Może sięgnę po wersję ebookową jak wybitnie nie będę miała co czytać:)
    Swoją drogą, dlaczego bohaterki tego typu książek to ciągle 16-latki. Nie żebym miała coś przeciwko szesnastolatkom, ale dosyć to irytujące. Może chodzi o to, że dość infantylną i prostą postać łatwiej stworzyć...

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę czytałam bodajże w tamtym roku. Nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Co dziwne, coraz więcej jest wydawanych antyutopijnych książek, które są do siebie strasznie podobne np. "Dobrani" strasznie przypominają mi "Nevę"... Nie fajnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie sięgam po takie książki, ale akurat "Nevę" mam ochotę przeczytać. Czasami dobrze jest poczytać coś lekkiego, typowo rozrywkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię takie książki więc z chęcią przeczytam nawet ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Od czasów IŚ sięgam po każdą książkę o podobnej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł ciekawy, ale że z wykonaniem nieco gorzej, to chyba odłożę tę książkę w czasie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam ją na allegro reklamowaną jako "jak igrzyska śmierci" i jakoś mnie zniechęciło:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie się ta książka bardzo podobała, ale czytałam ją z rok temu - zaraz po premierze i nie miałam takiego doświadczenia jeszcze w powieściach tego typu. Ale jakbym miała ocenić jeszcze raz, to chyb ai tak miałabym podobne odczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka wydaje się ciekawa, ale już dwukrotnie przejechałam się na innych pozycjach tego wydawnictwa, więc na razie odpuszczam;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam, ale nie za bardzo przypadła mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie jestem przekonana do tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  22. Może się skuszę jak wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  23. wysyp antyutopii jak widzę! :) No cóż, chętnie sięgnę, ale nie spodziewam się niczego nowatorskiego. Chociaż w zasadzie nigdy się nie spodziewam, może dlatego czasem jeszcze coś mnie zaskakuje :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zostałaś oTAGowana.Szczegóły na moim blogu:
    http://blekitnyregal.blogspot.com/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie poznam tę książkę, gdyż już wcześniej przykuła ona moją uwagę i widzę, że warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również z chęcią zapoznam się z tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze mówiąc, to chyba najlepsza książka z tego wydawnictwa, jaką czytałam. Większość pozycji trafia im się dość niestrawnych...

    OdpowiedzUsuń
  28. Czytałam tą książkę tak mnie w ciągła , że zajeła mi tylko 2 dni ! :D
    Jestem zadowolona ! : ))

    OdpowiedzUsuń
  29. Kupilam w zeszle wakacje na wyprzedazy za nie cale 10 zl, ale jakos tak wyszlo, ze utknela pod stosami innych ksiazek i wzielam sie za nia dopiero dzis. Przeczytalam 5 rozdzialow, narazie jest dosc bezbarwna. Wiem, ze napewno zmienil mi sie gust co do ksiazek, teraz juz bym jej nie kupila. Na polce do przeczytania mam jeszcze sporo ciekawych pozycji wiec nie wiem czy narazie nevy sobie nie odpuszcze.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!