„Wiedźma” - Nancy Holder, Debbie Viguié


„Już spiskowania nadszedł czas,
Wrogom nie ufa żaden z nas.
Zawładniemy ich duszami,
Sercem, myślą będą z nami”*

                W dzisiejszych czasach magie uważa się za wymysł oraz coś nieprawdopodobnego. Wiedźmy, czarownicy nie istnieją, a ci co się za nich uważają postrzegani są jako  osoby lekko nienormalne. Nawet jeśli wokół nas dzieje się coś nieprawdopodobnego znajdujemy jakieś racjonalne wytłumaczenie. Co byś jednak zrobił gdybyś posiadał moce, które są niewytłumaczalne, które na zawsze zmienią Twoje życie?

            Holly Cathers przeżyła ostatnio bardzo ciężkie chwilie. Gdy podczas spływu wzburzoną rzeką giną jej rodzice oraz najlepsza przyjaciółka cały jej świat się wali. Nagle dowiaduje się, że tato miał siostrę Marie-Claire o której nic nie wiedziała.  Wraz z ciotką przenosi się do Seattle gdzie próbuje się pozbierać po ostatnich przeżyciach. Nie pomagają jej w tym koszmary , które śni, dziwne zdarzenia, oraz niezrozumiałe uczucie do syna człowieka, który jest co najmniej... dziwny. Co czeka nastolatkę w nowym miejscu? Z jakich powodów wokół niej dzieje się coś nieprawdopodobnego?

            Gdy zobaczyłam zapowiedź „Wiedźmy” od razu coś mnie pokusiło by po nią sięgnąć. Intrygująca okładka i opis przyciągnęły moją uwagę i nie pozwoliły o niej zapomnieć. W sumie to nawet nie wiem skąd we mnie taki przymus  przeczytania tej nowości. Historia wydaje się być przecież banalna, a jednak mnie zaciekawiła. Gdy zaczęłam śledzić historię trochę się obawiałam iż jednak nie był to dobry wybór gdyż nie mogłam wczuć się w fabułę. Gubiłam się też w wydarzeniach oraz informacjach na temat spraw bohaterów co powoduje zamieszanie. Długo też zastanawiałam się nad tym czy ujawnienie historii rodów dużo później było dobrym czy złym posunięciem. Ostatecznie stwierdziłam, że to zdecydowanie plus ponieważ potęguje to tylko ciekawość, a wcześniejsze fragmenty i tak pozwalają na domysły. Na całe szczęście po niezbyt udanym początku dalej było tylko lepiej, a ja przepadłam w tej historii.

            To co mnie przyciągnęło to nadzieja, że autorki stworzą coś ciekawego. No i nie zawiodłam się. Dostałam opowieść pełną magii, sekretów. Coś nadzwyczajnego. Świat został wykreowany bardzo szczegółowo  i momentami odnosiło się wrażenie iż magia naprawdę istnieje i nie było nic w tym dziwnego, że na przykład kotka spełnia marzenia lub słyszy mimo tego, że jest głucha. W książce tej standardowo występuje dobra i zła strona, ale tym razem nie ma tej pewności, że dobro zwycięży. W tym przypadku nic nie jest pewne i jednoznaczne. Dobrym posunięciem było to, że nie było w powieści stereotypowego związku między dobrym, a złym bohaterem, coś się tam rodzi, ale zakończenie sprawia, że nie można przewidzieć co będzie dalej. No przynajmniej ja nie jestem w stanie tego zrobić (a może nie chcę by się nie zawieść).

            Ach! Jeszcze słówko o wydaniu, które bardzo przypadło mi do gustu. Książka podzielona jest na części opatrzone jakimiś fragmentami. Tak samo rozdziały były poprzedzone wierszykami bardzo ładną czcionką. Mnie to ujęło.

            Pierwsza część „Wyklętych” jest bardzo dobrą pozycją dla fanów gatunku oraz tych co lubią czytać o czymś nowym. Nancy Holder i Debbie Viguié piszą językiem przystępnym, ale nie banalnym. „Wiedźmę” czyta się szybko i z prawdziwą ciekawością. Ja już nie mogę doczekać się kontynuacji.



*str. 171
Autor: Nancy Holder, Debbie Viguié
Tytuł: Wiedźma
Wydawnictwo: Bukowy Las
Rok wydania: 23.03.2012
Liczba stron: 296

25 komentarze:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zwrócę na nią większą uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o magii chętnie sobie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tym razem chyba nie dla mnie. Ostatnio temat magii omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że chętnie sięgnęłabym po tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do końca nie jestem przekonana, ale kto wie? Może kiedyś się to zmieni;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka magii ostatnio przeżywa prawdziwy renesans, ale ja czuję lekki przesyt, więc póki co się wstrzymam:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chętnie poznam ową książkę, gdyż zaciekawiłaś mnie swą recenzją i tematyka także mnie interesuje, więc w wolnej chwili dam szanse tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie w tej książce tylko magia przyciąga, więc nie byłam pewna czy się za to brać. Ale może jednak się wezmę :)
    I ja jak byłam mała to zawsze chciałam być czarownicą :P Do dzisiaj mi zostało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka niebanalna, fabuła też. Już szykuję miejsce na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że ta książka powinna przypaść mi do gustu. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mi narobiłaś ochoty, będę się musiała koniecznie za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie, czuję się zachęcona :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie pozycje! A magia, przydałaby się choć na chwilę każdemu z Nas. Choć nie wiem czy bylibyśmy zadowoleni z tego, co dzięki niej zrobiliśmy pod wpływem chwili... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem fajnie sie zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam na oku od jakiegoś czasu, niewykluczone, że wkrótce się za nią porozglądam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapowiada się ciekawie :) Nie słyszałam o niej, ale dzięki (matko kochana! przed chwilą napisałam "dziwki" zamiast "dzięki" no cóż... jest już 24:17... wybacz), dzięki Tobie pierwszy raz usłyszałam o niej i jestem zachęcona.
    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu majowego!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie jestem do końca przekonana, ale jeśli książka wpadnie mi w ręce to dam jej szansę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O książce nie słyszałam i jestem pewna, że odłożyłabym ją na półkę bez wahania, jednak po przeczytaniu tak zachęcającej recenzji mam dylemat. Jak natrafię na nią, to czemu nie?

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!