„Na szczyt góry” - Arn Dahl

„- Niczego nie widziałeś? (...)

- I ani razu nie obejrzałeś się za siebie? (...)
- Ani razu.
- A to dlaczego? (...)
- Bo czytałem.”*

            Tajemnice, domysły, rozsypane elementy układanki, które nie mają nic ze sobą wspólnego... Jest ktoś kto nie lubi takich spraw? Nie? Tak myślałam, a więc co zrobić aby rozwiązać zagadkę, gdy nic do siebie nie pasuje, a ktoś kto może Ci pomóc nie zrobi tego bo... Rozwiążcie łamigłówkę z Drużyną A!

            „Na szczyt góry” to już trzeci tom z serii Drużyna. Pierwszych dwóch tj. „Misterioso" i „Zła krew" nie miałam okazji czytać i niestety nie mogę przybliżyć mniej więcej fabuły. Wyczytałam tylko, że na skutek wydarzeń z poprzedniej części drużyna przestaje istnieć... jednak nie na długo.
            Jakiś bar, trwa transmisja meczu, nagle na głowie jednego kibica drużyny przeciwnej ląduje kufel od piwa, uderzenie jest śmiertelne. Miejsce natychmiastowo jest puste, a jedyny świadek, który mógł cokolwiek widział... twierdzi, że czytał książkę... Cóż dziwne miejsce na czytanie książki, co nie? Okazuje się, że świadek... trochę nagiął prawdę, ale później okazuje się, że może bardzo dużo powiedzieć prowadzącym sprawę. Z czasem też znajdują się inni świadkowie rzucający nowe światło na śledztwo. Tylko jak teraz odkryć prawdę?
            Żeby było mało od zdarzenia w barze zaczynają dziać się jeszcze inne rzeczy: wybuch w więzieniu, w którym ginie jeden z obywateli dawnej Jugosławii,  spotykają się dwie grupy przestępcze, które rozpoczynają krwawą walkę, do tego pedofilia oraz przestępstwa popełnione na dzieciach.  Tylko co te zdarzenia mają ze sobą wspólnego? Właśnie to była Drużyna A ma zamiar odkryć. Podczas prowadzenia sprawy poznajemy też losy poszczególnych członków grup, które mogą nam przybliżyć czemu tak się stało. A Drużyna A ma szansę odzyskać swój dawny wizerunek.
            Co takiego przeżyli poszczególni członkowie grup i jaki będzie finał śledztwa? Czy elementy układanki zaczną wreszcie do siebie pasować?

            Nie wiem czym się kierowałam przy wyborze tej książki, ale wiem, że mój wybór był bardzo dobry. Żałuję tylko, że nie mam możliwości przeczytania dwóch pierwszych części. „Na szczyt góry” to świetny kryminał, w którym są poruszane takie tematy jak terroryzm, rasizm, pedofilia. Prawdę mówiąc tematy dobrze nam znane. Dobry kryminał powinien wzbudzić w czytelniku strach, przerażenie, a nawet i agresję. I powiem Wam, że tego doświadczycie w tej książce. Fabuła z wątkiem politycznym (nie cierpię polityki, ale tu mi nie przeszkadzała), która wciąga od pierwszych stron. W trakcie czytania nie sposób się nudzić gdyż Dahl nie daje nam do tego sposobności. Tu każdy element zaczyna prędzej czy później do siebie pasować. Pisarz pisze na tyle ciekawie, że skłania do sięgnięcia po inne książki z tej serii... mnie bynajmniej skłonił ;)
            Dużym plusem w powieści jest dobrze skonstruowana fabuła, ale i bohaterowie odgrywają tu bardzo ważną rolę. To jak są stworzeni również jest bardzo ważne i Dahl nie zapomniał o tym elemencie. Każda ważna postać jest tak opisana, że nie ma możliwości jej nie zauważyć. Intrygują i ciekawią.
            Oczywiście książka ma swoje wady jednak to jak szwedzki pisarz przedstawia nam wielowątkową historię która przyćmiewa je i są na tyle małe iż nie trzeba o nich mówić czy też się ich obawiać.  Polecam i zapraszam do fascynującej historii!
 
  Baza recenzji Syndykatu ZwB

*str. 5-6
Autor: Arn Dahl
Tytuł: Na szczyt góry
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: wrzesień 2011
Liczba stron: 376

10 komentarze:

  1. Mam ochotę przeczytać, ale najpierw muszę zdobyć pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu czytałam recenzje tej książki, byłam nią zaintrygowana po twojej recenzji wiem, że po prostu muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja jak zawsze bardzo kusząca:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu zaciekawiła mnie ta książka, ale gdy dowiedziałam się, że jest ona kolejną częścią serii, to mój zapał nieco ostygł, gdyż nie znam poprzednich tomów i bałam się chaosu w tej książce, ale widzę, że niepotrzebnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nadal nie mogę się do Dahla przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  6. zawiodłam się na tej historii, może inne będą ciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie zagadki i tajemnice, myślę, że nadałaby się dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fabuła wydaje się być interesująca, chociaż musiałabym przeczytać, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście tak jest :) Może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Arne Dahla ale ty już o tym doskonale wiesz!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach od jakiegoś czasu, cieszy mnie każda pozytywna recenzja :D

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!