„Pretty Little Liars. Kłamczuchy” - Sara Shepard

            „Wciąż tu jestem, suki. I wiem o wszystkim. A.”*

            Ha! Nigdy nie sądziłam, że jedna osoba może wprowadzić w życie tyle zamieszania. Zwłaszcza jeśli podobno nieżywe. Co zrobić skoro ona wie za dużo… Sekrety i tajemnice są zagrożone, A. wszystko obserwuje i najwyraźniej chce żeby wszyscy je odkryli….

            Alison DiLaurentis, Aria Motgomery, Spencer Hastings, Emily Fields i Hanna Marin jeszcze rok temu były zgraną i najpopularniejszą paczką w Rosewood. Zawsze razem, jedna broiła drugiej. Przyjaciółkami stały się dzięki pewnej siebie, bogatej i pięknej Alison, która je połączyła. Wszyscy marzyli o przebywaniu z nią, a ona wybrała je. Dziewczyny zwierzały jej sicze wszystkich sekretów, ale ona nie była już taka chętna do tego. DiLaurentis tym sposobem  wiedziała coraz więcej o przyjaciółkach i potrafiła to czasem bez skrupułów wykorzystać. Rok temu zdarzyło się też coś co jest owiane wielką tajemnicą, która ma złączyć ich przyjaźń jeszcze bardziej. Zaraz po tym incydencie Ali znika. Poszukiwania nic nie dają, powstaje coraz więcej pytań i nikt nie wie co tak naprawdę się działo. Czwórka przyjaciółek zamiast bardziej się do siebie zbliżyć oddala się.
            Mija rok i można by pomyśleć, że wszystko wróciło już do normy. Nic bardziej mylnego. Choć dziewczyny mają swoje Zycie nadal łączy je tajemnica i Alison. Zmieniły się, już nie są takie same, ale to nadal je łączy. I to może je zgubić bowiem okazuje się że tajemniczy/a A. wie wszystko co Ali i zamierza zrobić wszystko by prawda wyszła na jaw. Cztery nastolatki zaczynają dostawać dziwne sms’y i maile, w których treść jest idealnie pasująca do sytuacji obecnej z posmakiem przeszłości… Ktoś je obserwuje.
            Czy A. to Alison? Czy umarli powracają? A może ona jednak żyje? A może jest ktoś jeszcze kto wie o nich tyle co DiLaurentis, tylko kto? Co zrobią dziewczyny w obliczu zagrożenia? Sprawdźcie sami...

            Początkowo jakoś nie ciągnęło mnie do tej serii, jest sobie to niech będzie. Z czasem jednak z jednej strony byłam zasypywana przez jedną z blagierek (tak Izuś, to o Tobie) ochami i achami na temat książek, a drugiej strony (tak Kasia, to o Tobie) tym samym na temat serialu. A że ja jestem ciekawską istotą sięgnęłam po Kłamczuchy i… musze niestety, albo stety przyznać im rację. Zapowiada się świetna seria. Żałuje, że nie mam już drugiej części bo od razu bym się za nią brała. „Pretty Little Liars” to świetna powieść z wątkiem kryminalnym. Jest tu napięcie, mnóstwo tajemnic, kłamstwa, akcja, dreszczyk emocji. Prawdę mówiąc znajdzie się tu wszystko co tyko się chce. Wiecie jak czuje się czytelnik, gdy próbuje rozwikłać zagadkę i niby już prawe wie, a tu bach! Cała teza była mylna? Albo niby coś mu świta, ale brakuje mu elementów układanki? No to ja tak czuję się po przeczytaniu tej powieści. Nic nie jest takie jak się wydaje, czasem samemu wydaje się jakby było się obserwowanym…
            Bohaterowie to istna mieszanka osobowości. Znajdziemy tu każdy typ jaki przyjdzie nam do głowy. Zaskakują, drażnią, bawią, nigdy nie wiadomo co w danej chwili zrobią lub powiedzą. Jedno co na pewno je łączy to strach przed odkryciem ich tajemnic oraz umiejętność pakowania się w potężne kłopoty.
            Sara Shepard nie napisała może jakiegoś wybitnego kryminału, ale napisała coś co zdobywa mnóstwo czytelników, a zarazem fanów. Jej styl pisania jest lekki, wydaje się, że nie natrudziła się zbytnio, ale stworzyła fabułę, która wciąga i mami. Zapowiada się baaaaardzo interesująca seria moi drodzy i tym co nie czytali polecam!

Baza recenzji Syndykatu ZwB

*str. 276
Autor: Sara Shepard
Tytuł: Pretty Little Liars. Kłamczuchy
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: sierpień 2011
Liczba stron: 288

36 komentarze:

  1. Brakuje mi czasu na czytanie ale może....Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać, nic ująć. Książka być może Ameryki nie odkryła, jednak z całą pewnością przemawia do swoich czytelników. To najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio często na blogach czytam o tej książce. Nie chcę na razie zabierać się za czytanie nowej serii, bo mam w planach inne. Ale może "za jakieś kiedyś tam", chętnie ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Korci mnie ta seria, oj korci, ale poczekam aż będzie cała seria:) przeczytam całą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha!:D wiedziałam,że Ci się spodoba:D
    No ale bez przesady:D Wcale aż tak bardzo Ci nie zachwalaaałam:P
    Chociaż może? No dobra:P Trochę:P
    Może trochę bardzo:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobne odczucia jak Ty kiedyś, bo za licha nie mogę się przekonać do tej serii. Jedynie co mnie w książkach rusza to okładka :), ale być może kiedyś moje nastawienie do tej powieści zmieni się, kto wie...

    OdpowiedzUsuń
  7. SERIAL!!!!!!!!!!!!!! <3 omg :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tą serię, jest po prostu cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądam na chwilę obecną serial, a z książką dalej się zastanawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nadal nie mam zamiaru jej czytać. Jakoś mi nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna się zabieram do tej serii i z pewnością niedługo ją przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem wierną fanką serialu, książek natomiast nie bardzo lubię. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przede mną również jeszcze pierwsza część, mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości znajdę trochę czasu żeby o kłamczuchach poczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie czytałam tej serii, ale może się wreszcie skuszę :)?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jakos tez bronilam sie rekami i nogami przed siegnieciem po ta serie....ale moze to blad...kto wie, chyba sie skusze :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Chcę to, chcę to, chcęęęę! Oddawaj! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj, czytałam, czytałam i serce oddałam :) Nie zapowiadało się tak cudnie... Kolejne tomy też nie zawodzą, serdecznie polecam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się niestety ta książka nie podobała. Nudziła mnie, a bohaterki denerwowały. Jestem cięta na puste, rozpieszczone i łatwe panienki. Ygh...

    OdpowiedzUsuń
  19. Niedawno ją zakupiłam i zamierzam wkrótce przeczytać :) Czasami sięgam po takie książki, chociaż zdaję sobie sprawę, że nie jest to jakaś ambitna literatura. Jednak nie o to tutaj chodzi - czytam takie pozycje, żeby się odstresować, wolę to od np. pójścia na jakąś imprezę :D Poza tym jestem zakochana w serialu, który powstał na podstawie tej książki i wprost nie mogłam się doczekać, aż zostanie ona wydana w Polsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. @ cecyliarodzinaidom - tylko nie wiem czy Ci przypadnie do gustu. To chyba nie Twoje klimaty ;)
    @ Lena173 - dokładnie. No i to podchodzi pod literaturę młodzieżową, a z pewnością pare lat wcześniej bym jeszcze bardziej nad nią ochała i achała ;D
    @ Edyta - boona teraz jest popularna, znaczy jest duże zainteresowanie. Ja sama początkowo nie chciałam jej czytać właśnie z tego powodu.
    @ agnieszkapohl - oj to trochę poczekasz bo chyba 11 części ma być.
    @ Izuś - teraz to Ty mi tu się nie wykręcaj ;P Pokazać Ci nasze rozmowy moja droga? ;P "Może trochę bardzo" --> to mnie rozbawiło ;P
    @ Natula - ja się nauczyłam, że pozory mylą ;D
    @ limonka - noooo coś takiego było gdy rozmawiałam z koleżanką o serialu ;D
    @ ~Demismo - tak, tak!!
    @ Gosiarella - polecam przeczytać ;)
    @ Maruda007 - nie wszystko musi się podobać ;)
    @ Miravelle - miłego czytania więc życzę ;)
    @ Patka - też tak można ;D
    @ Dosiak - oby ;)
    @ miqaisonfire - skuś się, skuś ;D
    @ paupac - ręczę, że Ci się spodoba ;)
    @ Caroline Ratliff - nie dam! Moja! ;P
    @ Dusia- no poluję już na następne części ;D
    @ Julia - ile czytelników tyle opinii ;D
    @ Catalina - ooooo to czekam na wrażenia ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja raczej odpuszczę sobie tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z twoimi wrażeniami w stu procentach ;) A kolejne tomy mają tendencje wzrostową. Aż się nie mogę doczekać wydania tomu piątego, ale jak na razie o tym cisza :D

    OdpowiedzUsuń
  23. serial jest idealny! mam nadzieję, że ksiażka też będzie faktycznie taka świetna jak opisujesz ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę wreszcie zabrać się za tę serię! Zapowiada się na prawdę ciekawie, a ja cały czas nie miałam możliwości mieć w łapkach choćby jednej książki tej pani!

    OdpowiedzUsuń
  25. @ Irytacja - nie naciskam ;)
    @ Gabrielle_ - ano czytałam, że są coraz lepsze ;d z jednej strony chce mieć pozostałe 3 już za sobą, z drugiej się cieszę bo skracam sobie czas w oczekiwaniu na piąty tom w czytaniu z przerwami.
    @ Katarzyna - śmiesz wątpić w me słowa? :P
    @ Mery - zabieraj się zabieraj! Warto ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. :P niee nie pokazuj;p;p
    poza tym, troszeczkę tam wspomniaałam tylko;p

    OdpowiedzUsuń
  27. z książkami mam trochę zaległości, ale mimo, że z serialem jestem na bieżąco to nie przeszkadza mi to w lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  28. @ Izuś - haha, czemu? Czyżby jakieś obawy? ;P
    @ Varia - mi też ;D prawie kończę oglądać pierwszy sezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam zapomnieć o tej książce, bo czasu brak. Miałam o niej nie myśleć, bo i finanse bledną.
    Miałam wiele planów, ale legły w gruzach po przeczytaniu twej zachęcającej recenzji.
    Teraz koniecznie muszę się zaopatrzyć w tę książkę.:-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zachęciłaś mnie swoją recenzją. Miałabym ochotę na książkę lekko ale nie banalną... ale cila czasu brak :/ Jadę w weekend na wesele, ale jak wrócę to zabiorę się za odpisywanie na Twój list!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie lubię ani książkowych serii, ani telewizyjnych seriali, jednak czytając takie recenzje czasem udaje mi się o tym zapomnieć... :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakoś nie mogę się za tę serię zabrać, ale lubię serial na podstawie innej książki tej samej autorki - The Lying Game :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hmmm nie wiem czy skusiłabym się na tą książkę. Czytając opis za raz przyszedł mi do głowy film o podobnej fabule. Tylko tytuł mi uciekł hihi.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciągle jeszcze mam tę serię przed sobą. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O tej serii słyszałam, chcę jej koniecznie poszukać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. @ cyrysia - taaaa, najlepiej na biednego Bujaczka zwalić winę o kupowanie ;D Czekam na wrażenia ;D
    @ taia - miło mi, że Cie zachęciłam. Jak udało się wesele? ;)
    @ poduszkowietz - ;))
    @ giffin - nie słyszałam o nim, muszę go oblukać ;)
    @ raeszka - może warto spróbować? ;)
    @ Dominika Anna, LadyBoleyn - polecam! Warto ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!