„Fonsito i księżyc” – Mario Vargas Llosa

           „Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje.”*

            Pamiętacie nasze dziecięce miłostki gdy myśleliśmy, że to ta jedyna i do końca życia, gdy mówiliśmy, że chcemy być małżeństwem z naszym ukochanym. Dla niego/niej byliśmy w stanie zrobić wszystko co mogliśmy w tej chwili jako dziecko… Ach ta nasza naiwność i wiara w możliwość dokonania wszystkiego...

            Fonsito jest małym chłopcem, który się uczy i właśnie zakochał się w swojej koleżance z klasy. Nereida, bo tak miała na imię jego wybranka była według niego piękna i w ogóle była najlepsza we wszystkim co tylko było możliwe. Gdy pewnego dnia ośmiela się do niej podejść i zapytać czy może ją pocałować ta się zgadza, ale tylko pod jednym warunkiem. Musi podarować jej księżyc.
`           Fonsito jest trochę załamany bo u nich to znaczy, że żąda się nie możliwego. Chłopiec postanawia się jednak nie załamywać i gdy niebo jest bezchmurne wpatruje się w ów księżyc i duma jakby to podarować ukochanej to co pragnie. Mijają dni, a on nadal ie bardzo wie jak tego dokonać, ale nadal nie ma zamiaru się poddać. Aż pewnego dnia… Tak! Znalazł sposób na podarowanie księżyca Naridzie.
            Jaki to sposób i czy udało się naszemu Fonitowi zdobyć całusa  od najpiękniejszej dziewczyny, której oddał serce przekonajcie się sami. ;)

            Zawsze jestem pełna podziwu gdy na małej ilości stron autor potrafi umieścić taki ogrom uczuć. Mimo tego, że wygląda to na małą, niepozorną książeczkę tak naprawdę jest to książka z przekazem dla dzieci, ale i dorosłych. Dzieci mają możliwość poznania uczucia dla, którego jest się nawet gotowym sprezentować księżyc, a my starsi jesteśmy zmuszeni do wspomnień jak to z nami było. Historia chłopca wzrusza i powoduje uśmiech poprzez naiwność oraz prostotę. Jest to piękna historia o sile uczucia.
            Na uwagę  zasługuje tu szata graficzna. Czytanie umilają  piękne kolorowe ilustracje, a tekst jest pisany dużą czcionką, która ułatwi młodemu czytelnikowi czytanie. Tekst też nie jest skomplikowany, ani zbyt trudny. W sam raz by dzieci mogły go zrozumieć.
            Pozostaje mi tylko polecić książkę tego Noblisty, który stworzył piękną historię dla młodszego pokolenia.

*okładka
Autor: Mario Vargas Llosa
Tytuł: Fonsito i księżyc
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rok wydania: październik 2011
Liczba stron: 40

24 komentarze:

  1. Naprawdę jestem zaciekawiona i chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Llosę uwielbiam i wprost nie mogę się doczekać kiedy ta książka będzie w moim posiadaniu:). I ja, i Patryczek powinniśmy być zadowoleni.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam dotychczas jedną książkę Llosy i rewelacji nie było, lecz chętnie dałabym jeszcze szansę temu autorowi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może przeczytam.Zobaczymy.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może pomyślę o tej książeczce dla moich najbliższych milusińskich w rodzinie. Z pewnością przypadnie im do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęciłaś mnie skutecznie, brzmi magicznie i pogodnie:)Z chęcią się za nią rozejrzę:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. tak się czaję na Llosę i czaję, jako mi ciągle nie po drodze... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od dawna chcę przeczytać jakąś książkę tego autora, ale jakoś nigdy mi się nie udaje. Jednak teraz z pewnością zacznę szukać gdzieś jego książek :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam w ręku książek tego autora, ale myślę, że niebawem to się zmieni:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo, bardzo chcę! Bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do młodszego pokolenia się nie zaliczam ale książkę z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromną ochotę w końcu zapoznać się z tym autorem :) Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajna recenzja, ale raczej nie przeczytam tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Recenzja jest piękna, choć nie wiem czy jestem teraz otwarta na taką "baśń" dla najmłodszych. Może kiedyś dzieciom będę to czytać ?:P
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już od dość dawna za mną "chodzi" ten mały młodzieniec... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Okładka jest nieziemska :D Kojarzyłam już ją wcześniej, ale nie wiedziałam, że sama książka jest tak krótka. Mam nadzieję że uda mi się ją znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem zaskoczona tak mała liczbą stron... hmm.
    Tego autora czytałam tylko "Szelmostwa...", które mnie oczarowały, więc nie omieszkam poznać jego innych prac tym bardziej, że i proponowana przez Cibie książka wydaje się być genialna pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam tę książkę ostatnio w księgarni. Fakt, w porównaniu do innych jego książek ta jest szczególnie krótka, ale nie wiedziałam, że jest taka sympatyczna:P Widzę, że to przeurocza historia:D Zbieram siły na "Szelmostwa", ale chyba tej też nie mogę pominąć:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. W planach mam tego autora. Oczywiście "Marzenie Celta" po pierwsze, ale i tę malutką książeczkę również:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ilością stron mnie zaskoczyłaś. Niemniej jednak od pewnego czasu mam ochotę zapoznać się z twórczością tego autora, może zacznę właśnie od "Fonsito i księżyc" ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Okładka przesłodka i recenzja świetna :*
    Przeczytam na pewno :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :D

    [papierowyazyl.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  22. Skoro to historia dla młodszego pokolenia, raczej sobie odpuszczę. Chociaż może...

    OdpowiedzUsuń
  23. Oczywiście dopisuję sobie do listy, nie może być inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ją na swojej liście i mam nadzieję, że uda mi się ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!