„Ludzie na walizkach. Nowe historie” – Szymon Hołownia


            „Wszystkich, którym kiedykolwiek zdarzyło się myśleć, że świat nie ma sensu, a ludzie są źli, proszę by przeczytali tę książkę do końca. Przekonają się, jak bardzo się mylili.”*

            Zabrano im to co najważniejsze, wydarto z życiu kochane osoby pozostawiając w sercu krwawiącą ranę i pustkę. Te rany miały prawo się nie zagoić, a jednak serce się uleczyło. Śmierć jest straszna i trudno się z nią pogodzić. Oni tego dokonali. Każde z nich radziło i radzi sobie nadal na swój sposób z tym. Ze śmiercią jak i innymi krzywdami. Potrafią wybaczyć, zapomnieć…

            „Ludzie…” to zbiór rozmów Hołowni z ludźmi, których spotkała tragedia. Można tu spotkać ludzi sławnych, mniej sławnych i takich zwykłych. Łączy ich to, że każdy przeszedł lub przechodzi jakąś tragedię. Są tu też ludzie, którzy byli przy cierpiących gdy tracili bliskich i potrzebowali wsparcia.
Śmierć bliskich, nawet ta nadchodząca powoli do której jest się przygotowanym jest bolesna. Trudno jest się pogodzić z tym, że nasz rodzic, dziecko, małżonek czy inny członek rodziny odszedł. Niesamowite jest to jak sobie z tym radzą. Tłumacząc sobie na różne sposoby, wierząc, że oni ą z nimi, strzegą ich i z nimi rozmawiają. Oprócz rozmów o śmierci i o tym jak sobie z tym radzili znajdziemy tu też wywiady na inne tematy. Choroby, niepełnosprawność, problem molestowania, alkoholizm. To wszystko tematy z życia, które i nas mogło spotkać.
Wszystkie z tych wywiadów czegoś uczą pokazują. Jednak mi najbardziej w pamięć zapadły dwa. Pierwszy jest o Janinie Ochojska – Okońskiej, która choruje na polio (znana bardziej jako choroba Heinego-Medina). Podoba mi się jej styl myślenia oraz to, że walczy do końca, nie poddaje się mimo tego, że jest ciężko. Pokonuje przeszkody i wykonuje to co lubi.
„Możecie całe życie płakać z powodu niepełnosprawności, bo to jest niełatwe. Tylko co z tego przyjdzie? A przecież można żyć pięknie. Każdy z nas ma coś wyjątkowego. (…) Macie więcej, a nie mniej. Wam dano, a nie odebrano.”**
„Człowiek swoje szczęście tak naprawdę buduje sam”***
Trudno się nie zgodzić z powyższym cytatem. To my budujemy nasze życie, my decydujemy o tym co będziemy robić. Od nas zależy czy będziemy szczęśliwi. Od nas i naszych wyborów.
Druga rozmowa, która zapadła mi w pamięć była z Halszką Opfer. Kobietą, która od dziecka była molestowana przez ojca. Ten temat jest już omawiany pod wszystkimi kątami jakie tylko można było, ale i tak nas przeraża i wzbudza protest. W tej rozmowie jednak zastanowiły mnie słowa Halszki, która wybaczyła ojcu będącego na  łożu  śmierci. Nikt nie rozumiał czemu wybaczyła coś tak okropnego. A brzmiały one tak:
„To wybaczenie było jednak potrzebne przede wszystkim mnie. Momentalnie poczułam się wolna, szczęśliwsza. Bo ja ojca bałam się przez całe życie.”****
No i jest to prawdą. Wybaczając uwalniamy się z łańcuchów przeszłości, tego co było. Dajemy sobie szansę na nowe życie.

            Jestem pod wrażeniem. Pod wielkim wrażeniem. To moja pierwsza styczność z Hołownią, ale już wiem, że nie ostatnia. Trudno jest mi pojąć, że w tak małej objętościowo książce jest zawarte tyle bólu, niesprawiedliwości, a zarazem radości, zrozumienia, nadziei i pokory. Ci ludzie mogli się załamać, poddać. Mieli, mają do tego prawo! Lecz co im to da? Życie jest za krótkie by stać i nic nie robić. Po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie jak ważne i kruche jest życie. Mamy prawo się załamać, popłakać, ale później trzeba wstać i iść dalej. Walczyć, wierzyć, kochać. To od nas zależy jak pokierujemy naszym życiem.
            Nie ma tu owijania w bawełnę tylko szczere rozmowy o tym co było i/lub jest. O życiu. Jak ją się czyta? Trudno powiedzieć. Nie jest łatwo czytać o bagażu przeżyć ludzkich. Po każdej rozmowie człowiek się zamyśla, analizuje, próbuje rozumieć…

Za możliwość przeczytania dziękuję:
 

*str. 6
**str. 24
***str. 24
****str. 158
Autor: Szymon Hołownia
Tytuł: Ludzie na walizkach. Nowe historie
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: czerwiec 2011
Liczba stron: 136

22 komentarze:

  1. Bardzo lubię Szymona, ale od strony literackiej jeszcze nie zdążyłam go poznać - muszę to w końcu zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie się zastanawiałam jakie są książki p. Hołowni. Dzięki Tobie wiem, że pewnie się w końcu skuszę. Trzeba czasem sobie uświadomić, że jednak nasze życie wcale nie jest takie najgorsze w porównaniu do innych... Dzięki za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dłuższego czasu zastanawiałam się jakie są książki Szymona Hołowni. Ze względu na fakt, że nie jestem zbyt religijną osobą, trochę się wahałam, czy aby chcę po nie sięgnąć. Ale po Twojej recenzji z chęcią sięgnę po "Ludzi.." - wydaje mi się, że ta lektura może być bardzo ciekawa i poruszająca.
    Książka wędruje na półkę "Chcę przeczytać" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A teraz wyobraź sobie, że pierwsza część LUdzi na Walizkach jest prawie o połowę cieńsza!

    PS Wkradła Ci się, Kochana, literówka pod koniec. W zdaniu "o życiu" zamiast życia masz żucie;) Popraw sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja szanuje i bardzo lubię Szymona Hołownię jako człowieka, dlatego chętnie poznam jego książkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chętnie tę książkę przeczytam. Lubię taką tematykę, więc na pewno mi się spodoba:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze nic Hołowni, znam go tylko z pewnego programu rozrywkowego;)
    Z chęcią więc poznam go jako pisarza:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze nic Hołowni, ale słyszałam, że w ciekawy i interesujący sposób pisze o wierze, Bogu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię Szymona Hołownie, ale nie było mi jeszcze dane przeczytać żadnej jego książki. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości to zrobię. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę Ci tej książki :D Miałam nadzieję, że wygram ją w konkursie na LC. Niestety się nie udało.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze niedawno bardzo chciałam przeczytać wszystkie książki Hołowni. Wierzę, że ma bardzo dobre książki, ale bardzo się zniechęciłam. Chyba jak dla mnie jego pojmowanie świata jest zbyt religijne...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju, nie mogę się doczekać aż w końcu uda mi się ją przeczytać! :) Zastanawiam się ostatnio nad kupnem własnego egzemplarza :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj koniecznie muszę wreszcie poznać twórczość Hołowni, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak po opisie, to książka wydaje się super!

    Ale ja chciałam napisać o czymś innym:

    planuję artykuł... o blogerach. Tylko jeszcze nie wiem, gdzie go opublikuję, myślałam albo o wiadomosci24.pl, albo o swoim starym blogu, bo tam rzadko piszę (http://sol-monique.blog.onet.pl/), więc wreszcie miałabym o czym.

    Chcę napisać o ludziach, którzy piszą blogi o różnej tematyce i na tym korzystają w różny sposób (znajdują pracę, dostają książki za recenzje, kosmetyki itp.). Postanowiłam zapytać kilka osób czy by mi nie napisały krótkich wypowiedzi o tym, jak zaczęła się ich przygoda z blogowaniem, jak wpadli na pomysł współpracowania z innymi firmami i wydawnictwami, czy pisanie zabiera im dużo czasu, czy polecają innym taką formę wykorzystywania wolnego czasu, czy uważają, że to ich rozwija, czy mają w związku z tym jakieś plany na dalszą przyszłość, czy też to tylko sposób nudę itp. Jeżeli byś chciała mi coś takiego napisać, to byłabym wdzięczna (wystarczy kilka-kilkanaście zdań o Twoim blogu, czy raczej blogach, bo współtworzysz wiele innych, więc o tym też warto w takiej wypowiedzi wspomnieć - czy robisz to ze znajomymi czy z obcymi osobami, które w ten sposób poznałaś, na czym ta współpraca polega itp.). Wplotłabym to potem w tekst jako cytat i wyszłoby coś w rodzaju artykułu-reportażu. Dodam tam informacje wstępne ogólnie o czym piszesz bloga i zamieszczę tam również link, więc będzie to przy okazji jakaś reklama. W razie jakbyś chciała, to pisz na maila: sol4me@o2.pl (tylko napisz w tytule maila ARTYKUŁ O BLOGACH).

    Pozdrawiam

    Sol

    OdpowiedzUsuń
  15. Książka w planach. Bardzo lubię tę tematykę, więc chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio myślałam nad książkami Hołowni i zastanawiałam się nad kupnem jednej z nich. Dzięki Tobie wiem, że warto. B. ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym przeczytać kiedyś jakąkolwiek książkę tego autora. A akurat zrecenzowana przez Ciebie pozycja co chwilę przyciąga mój wzrok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam książki na liście ale jeszcze żadnej nie przeczytałam, może czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam w planach, jestem bardzo ciekawa tego, jak pisze Hołownia i coś czuję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. @ Ewa - też go lubię ;) I to moje pierwsze zetknięcie z nim od tej strony. Ale nie żałuje ;)
    @ Jarken - no dokładnie. Takie książki są nam potrzebne.
    @ kamykowy - doskonale Cię rozumiem. Też miałam takie obawy, ale uwierz, że są bezpodstawne ;)
    @ Scathach - serio? Jest cieńsza od tej? No cóż... Dziękuję kochana za zwrócenie uwagi! ;)
    @ cyrysia - naprawdę warto ;)
    @ kasandra - tak, z pewnością Ci się spodoba ;)
    @ Evita - też do tej pory znałam go tylko z TV.
    @ Aneta - nawet w bardzo ciekawy. Zapewniam ;)
    @ Patka - życzę Ci byś miała taką możliwość.
    @ miqa - też jej sobie zazdroszczę ;)
    @ titis - czy ja wiem. Bałam się, że tak jest właśnie, ale moim zdaniem jest w sam raz.
    @ Domi - myślę, że warto, ja poluję na pierwszą część.
    @ Sol... - to już załatwione ;)
    @ Mery - ;)
    @ Pauline. - cieszę się, że moja recenzja pomogła Ci podjąć decyzję ;)
    @ LadyBoleyn - no widzisz ;) nic tylko czytać ;)
    @ AgnieszkaWawka - może ;)
    @ Mani - też tak myślę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam pierwszą część, zrobiła na mnie duże wrażenie. Do drugiej też chętnie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  22. @ Joanna - ja pierwszej nie czytałam ale zamierzam to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!