TOP10: Najważniejsze książki mojego życia

            Zainspirowana przez Klaudynę postanowiłam wziąć udział w akcji, którą organizuje. TOP10 jest akcją polegającą na robieniu cotygodniowych rankingów maści wszelakiej mającej na celu umożliwieniu poznania blogera. Uważam, że akcja jest świetna! Wyżej wymieniona Klaudyna organizuje również Kreatywny Klub Dyskusyjny, obecny temat to: Książkowe tatuaże.

A teraz lista moich najważniejszych książek, które mi towarzyszą od momentu ich pierwszego przeczytania i do których wracam naście razy.

1. Awantura o Basię – Kornel Makuszyński 
Pierwszy raz czytałam ją jako lekturę szkolną i pamiętam, że bardzo kręciłam na nią nosem, że gruba, że małe litery ;). Jednak gdy zaczęłam czytać pochłonęły mnie przygody małej Basi. Początkowo nie bardzo wiedziałam czym mówi książka, ale z czasem zrozumiałam, że chodzi o życie. Normalne życie ludzi takich jak Ty czy ja. Chodzi o szukanie swojego szczęścia i miejsca, w którym będziemy szczęśliwi.




 

2. Ania z Zielonego Wzgórza – L. M. Montgomery 
            Kto z nas nie zna przygód tej małej rudowłosej dziewczynki? Ach! Jak ja chciałam być taką Anią i mieć te przygody co ona… Jej wyobraźnia nie zna granic. Takie to małe, a rozkruszy najbardziej twarde serducho (Maryle owinęła sobie wokół paluszka ;)), no i chłopcy (biedny Gilbert ;)). Zachwycałam i nadal się zachwycam nią. To ona pokazała mi co to wyobraźnia, uczyła, że trzeba wierzyć…










3. Mała księżniczka - Frances Hodgson Burnett
            W sumie to do tej książki mam podobny sentyment jak do wyżej wymienionej Ani. Mała dziewczynka z bogatą wyobraźnią, która zawsze jest uśmiechnięta i godnie znosi to co los jej daje wierząc w lepsze jutro. Pamiętam, że gdy ją pierwszy raz czytałam pytałam się mamy czy nie mogę pomóc tej dziewczynce bo „to nie ładnie co ta pani ze szkoły robi Sarze”.  Zajmuje honorowe miejsce na półce. 



4. Kamienie na szaniec – Aleksander Kamiński
            To było moje pierwsze zetknięcie z książką o tej tematyce, potem były Medaliony, Zośka… Słynęłam w klasie z tego, że szybko czytam, ale gdy dowiedzieli się, że przeczytałam ją w jeden dzień… no cóż. A ja po prostu gdy zaczęłam, nie mogłam przerwać czytania. Zdarzenia opisywane przez autora to fakty, które dla nas powinny być ważne, to dzięki nim jesteśmy wolni… A ja się zastanawiam do dziś czy my byśmy dali radę…










5. Quo Vadis – Henryk Sienkiewicz
            Opisywać jej nie muszę, prawda? Mówi o wierze, o miłości. Pełna mądrości i rozwagi, ale również brutalności, przelanej krwi.  Pamiętam, że zaczytywałam się w opisach i miłości Ligii do Winicjusza. 













6. Kwiat pustyni - Waris Dirie, Cathleen Miller
Pierwsza książka, którą przeczytałam o tym temacie. Wstrząsnęła mną dogłębnie. Nie mogłam i nadal nie mogę rozumieć jak jest to możliwe skoro żyjemy w cywilizowanym świecie. A jednak. Gdy my żyjemy mając prawa i wolność słowa gdzieś tam kobiety są gorzej traktowane niż zwierzęta…







7. Po Zmierzchu – Haruki Murakami
            Pierwszy raz zetknęłam się z twórczością tego japońskiego pisarza czytając właśni tą książkę. Byłam i nadal jestem zachwycona stylem pisania autora. Ma coś w sobie takiego co przyciąga i nie pozwala się oderwać.
8. Lato w Jagódce – Katarzyna Michalak
        Ponieważ dała mi nadzieję w lepsze jutro gdy byłam jednym wielkim pesymizmem. Czytając ją wraca mi wiara w spełnienie marzeń. Do tego dawka śmiechu i dobroć… ;) 














 
9. Marley i ja: Życie, miłość i najgorszy pies świata - John Grogan
            Wzruszająca, piękna historia o miłości psa do człowieka, jak i człowieka do psa. Uczy, bawi i jak już pisałam wzrusza. Podczas czytania wylałam wiadra łez śmiechu i smutku… Piękna…;)













 10. Harry Potter (cały cykl) – J. K. Rowling
            Nie mogło zabraknąć małego czarodzieja ;) Można by pokusić się o stwierdzenie, że z nim dorastałam. Niecierpliwie czekałam na każdy nowy tom ciekawa z czym teraz będzie musiał się zmierzyć Harry. 












 
            Trudno było wybrać 10 najważniejszych książek. Każda, którą przeczytałam coś po sobie zostawia. Jednak do tych najczęściej wracam lub będę wracać. Kolejność jest przypadkowa.


27 komentarze:

  1. Też kocham "Anię z Zielonego Wzgórza":)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba nie podjęłabym się takiego wyboru - zbyt wiele książek cenię. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Cię, że potrafisz wyszczególnić tych 10 najważniejszych.
    Ja z pewnością nie potrafiłabym.
    Ale UWIELBIAM Anię z z Zielonego Wzgórza, czytałam całą serię mnóstwo razy, i za każdym odkrywam ją na nowo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie tylko zachwyt nad Harrym Potterem :) Ani z Zielonego i Awantury o Basię nie znosiłam. Małej Księżniczki nie czytałam, a Quo Vadis jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne wspomnienia przywołałaś. ;) Pamiętam jak uwielbiałam zaczytywać się w przygodach Ani i że zawsze marzyłam o Gilbercie (nadal marzę). A Maryla... I również pamiętam, kiedy jadłam podczas czytania "Kamieni na szaniec", a potem opowiadałam koleżankom w szkole, które twierdziły, że to jest nudne (a nie było). A "Harry...". Może nie będę cię już zanudzała moimi wspomnienami. ;)

    Pozdrawiam,
    Darcy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam "Marleya" i Murakamiego tylko z nazwiska kojarzę.

    Pozostałe książki w większości mam w domu i też do nich często wracam. A moja "Ania" chyba w jeszcze gorszym stanie jest niż ta na Twoim zdjęciu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki tobie cofnęłam się do czasów dzieciństwa. Niektóre pozycje są i memu sercu bliskie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach ta Ania :) Ja tak jak sobie obiecałam, teraz nadrabiam z twórczością p. L. M. Montgomery i na półce już leży w "pajęczynie życia" :)
    A tak wogóle to muszę pomyśleć czy i mi by się udało wybrać taka dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także bardzo lubię Harrego, "Kamienie na szaniec" oraz "Awanturę o Basię" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznam, że jestem pod wielkim podziwem :D ja chyba nie umiałabym wybrać 10 książek, które kocham :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. ''Ania z Zielonego Wzgórza'', jako jedynej z całej klasy ta książka mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I na Harry'ego miejsce się znalazło :)

    OdpowiedzUsuń
  13. za Quo vadis brałam się dwa razy, ale nie udało mi się go doczytać, za to Harry'ego uwielbiam całą serię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też kiedyś chciałam być taka jak Ania i mieć Gilberta za chłopaka, pamiętam też, że w bardzo się wzruszyłam lekturą "Kamieni na szaniec", razem z przyjaciółką strasznie tę książkę przeżywałyśmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie umialabym wybrac tylko 10 książek.Zbyt wiele cenie.Ale kilka z pozycji na Twojej liscie na bank umiesciłabym u siebie:)A ''Ania z Zielonego Wzgórza'z pewnoscia należy do tych ulubionych z dziecinstwa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po "Anię z Zielonego Wzgórza" musze chyba sięgnąć raz jeszcze. Tak dawno temu ją czytałam, że potrzebowałabym odświeżenia, bo uwielbiam tę historię:)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, przypomniałaś mi, że bardzo lubiłam 'Quo Vadis'! Genialna książka :) 'Harry Potter' i 'Kamienie' również dla mnie ważne są, ale miejsca w rankingu dla nich, niestety, zabrakło.

    Dziękuję za przyłączenie się do akcji! Dodałam link u siebie, w dziale 'top 10' :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Quo vadis - mój zdecydowany numer 1:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. gdybym miała zrobić podobną listę na pewno byłby na niej Harry :) hmm... Ania z zielonego wzgórza pewnie też, pamiętam, że kiedy byłam młodsza to była jedna z moich ukochanych książek

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach nakłoniłaś mnie do ponownego sięgnięcia po Anię z Z.W. :)
    No i Murakami, muszę wreszcie go bliżej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też nie odważyłabym się na takie wyzwanie 1 nr jeden od wielu lat jest niezmienna no może ze 2. Reszta to tylko zależy od chwili w której je czytam, a poza tym jest wiele takich które bardzo cenię.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie Ania byłaby na pierwszym miejscu ;D Muszę pomyśleć nad takim zestawieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam się, że próbowałam i jak na razie się poddałam. Nie potrafię wskazać tej dziesiątki.

    Widzę, że czytałyśmy takie samo wydanie Ani, ale z bohaterek Montgomery najbardziej polubiłam Emilkę. "Awanturę o Basię" również uwielbiałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku! Ale fajny post! Anie, Małą Księżniczkę, Harrego też uwielbiam! "Kamienie na szaniec" także bardzo mocno mną wstrząsnęły. W moim top 10 znalazłby się na pewno jeszcze Mały Książę i "Dziewczynka z Zapałkami" oraz "Jezioro Osobliwośi" (koniecznie Ci je pożyczę - będziesz zachwycona! ;) ). Bardzo miło było dowiedzieć się znowu odrobinę o Tobie:)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  25. Powiem Wam, że nie było mi łatwo wybrać tej dziesiątki. To nie jest tak, że tylko te są najważniejsze. Jest ich o wiele więcej, ale te mi przyszły jako pierwsze na myśl:)
    Taiu- już nie mogę się doczekać Jeziora... ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. "Ania z Zielonego Wzgórza" i "Kamienie na szaniec" tez by były na mojej liście

    OdpowiedzUsuń
  27. "Ania z Zielonego Wzgórza" to moja ukochana historia z dzieciństwa. podziwiam za wybór tej dziesiątki. ja może bym wybrała 10 najważniejszych, ale prędzej czy później przypomniałabym sobie coś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!