„Dziewczyny z Hex Hall” – Rachel Hawkins

"Bycie czarownicą z całą pewnością nie okazało się ani trochę tak fajne, jak się spodziewałam. Na przykład wcale nie mogę latać na miotle (poprosiłam mamę o to, kiedy tylko ujawnił się mój talent, ale ona odmówiła, więc musiałam jeździć autobusem jak inni). Nie mam ksiąg z zaklęciami ani gadającego kota (alergia), a poza tym i tak nie miałabym nawet pojęcia, skąd brać takie składniki jak na przykład oko traszki."*


      Sophie jest nastolatką i… czarownicą. Niestety nie radzi sobie z tym zbytnio. W ciągu kilku lat wraz z mamą zmieniali miejsce zamieszkania 19 razy. Po ostatnim nie udanym zaklęciu – rzuca zaklęcie miłosne dla koleżanki z nowej szkoły, które okazuje się za mocne. Dziewczyna trafia do Hex Hall – szkoły dla czarownic, elfów oraz zmiennokształtnych. Szkoła znajduje się na wyspie i jest chroniona różnymi czarami, przed Okiem (organizacja pozbywająca się magicznych istot). Gdy Sophie trafiła do „poprawczaka” dla istot magicznych nie podejrzewała, że pozna prawdziwą przyjaciółkę, że się zakocha… i co najważniejsze, że okaże się iż jest kimś innym. Bycie nowym nigdy nie jest łatwe, nie pomaga dziewczynie jej brak wiedzy o ojcu oraz prawdziwych faktów o świecie magicznym. Żeby było mało sabat czarownic robi wszystko by uprzykrzyć jej życie. Życia w szkole nie ułatwiają też dziwne napady na czarownice z sabatu, które wyglądają na ataki wampira. A jedynymi wampirami są nauczyciel i Jenna, przyjaciółka Sophie. Pojawia się też Alice…  Kim z kolei jest Alice, jest duchem czy może kimś (czymś) innym? Co ją łączy z Sophie? Kto stoi za atakami na członkinie sabatu?. Czy komuś z organizacji Oka udało się przedostać do Hex Hall i kto to jest? Wreszcie jeśli Sophie nie jest czarownicą, to kim jest? Na te pytania uzyskacie odpowiedzi w tej o to książce ;).

      Muszę przyznać, że na początku książka mi się bardzo nużyła. Nie potrafiłam się wczuć w fabułę. Wydawała mi się taka jakaś nijaka. Jednak z czasem to mijało, a ja bawiłam się coraz lepiej czytając o Sophie i całej reszcie. Ubawiłam się nieźle przy niektórych zabawnych fragmentach. Pamiętam, że był jeden taki, który czytałam kilka razy i po każdym przeczytaniu na nowo wybuchałam śmiechem. Fabuła może zaskoczyć bo nie mamy tu do czynienia z nowo odkrytymi mocami, ale dziewczyna od dawna wie kim jest. W powieści można dopatrzeć się stereotypów jak na przykład on przystojny, a ona szara myszka, ale Sophie jest też inna. Może brak jej pewności siebie, ale jak trzeba to potrafi pokazać pazurki. Powieść ogólnie czyta się szybko i przyjemnie. Jest napisana ciekawym i łatwym w odbiorze językiem.



* str. 17
Autor: Rachel Hawkins
Tytuł: Dziewczyny z Hex Hall
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: wrzesień 2010
Liczba stron: 304

22 komentarze:

  1. I kolejne pozytywna opinia o tej serii. Będę musiał się w końcu za nią zabrać:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka przypadła mi do gustu :) Pozostaje mi sięgnąć po drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi ta książka się baaardzo podobała. Miałam dostać od wydawnictwa drugą część, ale chyba zwątpili... Wrrr XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podobała mi się ta książka! :D Właśnie czytam drugą część! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. swego czasu seria w internecie robiła niezłą furorę. jak będzie ku temu okazja, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przeczytać. mam nadzieję, że tez się przy tej książce czasami pośmieje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie w moim guście, ale wiem komu ją polecę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś czytałam kawałek, ale gdy doszłam do momentu, w którym Sophie spotkała koleżankę-wampira w tej szkole stwierdziłam, że za bardzo przypomina Harry'ego Pottera i nie czytałam dalej. I nie kusi mnie, żeby do tego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  9. a mi się z początku bardziej podobała, później była trochę dziecinna. no i bardzo przewidywalna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wgrałam ją sobie na czytnik i ciekawe jak mi z nią pójdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja także po Hex Hall nie spodziewałam się aż tyle ile dostałam Serię wspominam bardzo miło. Polecam także część drugą. Bardzo się cieszę, że Tobie także się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie tam wciągnęła od początku :) Teraz się na drugą część czaję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie zaciekawiłaś mnie :D choć pełno wszędzie książek tego typu, mam coraz większą ochotę na przeczytanie jej :D

    OdpowiedzUsuń
  14. wszyscy tak zachwalają, że muszę koniecznie przeczytac!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Hex Hall jeszcze przede mną... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrząc na okładkę, myślałam, że to jakaś tandetna książka, ale już wiele osób na blogach ją chwaliło, więc czemu nie miałabym i ja po nią sięgnąć?
    Boję się tylko, że to będzie mieszanka HP ze "Zmierzchem", a nie wiem czy bym to przeżyła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja córka czytała, ja jakoś nie bardzo... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O książce słyszałam i przyznam, że chętnie bym ją przeczytała. ;) Muszę ją kiedyś 'upolować'.

    OdpowiedzUsuń
  19. "W ciągu kilku lat wraz z mamą zmieniali miejsce zamieszkania 19 razy." - to mną mocno wstrząsnęło xD A na dodatek ten poprawczak dla istot magicznych... Przyznaję jednak, ze książka ciekawi mnie już od dobrego pół roku i raczej jej sobie nie odpuszczę ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dawna na nią poluję - mam nadzieję, że kiedyś ja przeczytam, bo recenzje ma niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka jest naprawdę w porządku jednak niczym specjalnym mnie nie zachwyciła ;)

    Dodaję do linków na moim blogu

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!