„Zawsze przy mnie stój” – Carolyn Jess-Cooke


Znowu odezwała się we mnie fascynacja okładkami. Uwielbiam kolor niebieski. A okładka aż kipi tym kolorem. Następny punkt który mnie zachęcił to recenzje, które mnie otaczały. Zasiadłam do niej wieczorem na chwilę i za nic miałam to, że robi się coraz później a rano muszę wcześnie wstać. Wierzycie w anioły? W kogoś kto nad nami czuwa by nawet gdy jest źle było dobrze. Kogoś kto sprawia, że czasem robi nam się lżej na duszy? Ja szczerze mówiąc sama nie wiem…

Pośród tylu książek o magicznych stworzeniach można wymyślić coś nowego? A owszem można. Margot (teraz już Ruth) staje się swoim Aniołem Stróżem. Stróżem samej siebie. Towarzyszy sobie od narodzin. Poznaje czas gdy nie mogła pamiętać o tym co się z nią działo. I tym razem przeżywając swoje życie na nowo ma szanse coś w nim naprawić, zmienić. Lecz czy może wpływać na podopieczną? A może tylko może  szeptać, a decyzje musi zostawić Margot… Zgodzi się z tym czy może sprzeciwi się…?

Cóż mogę powiedzieć? Jestem pod wrażeniem i to bardzo dużym. Z reguły nie lubię książek, w których jest więcej opisów niż dialogów, ale w tej książce mi to nie przeszkadzało. Znajdziemy tu wiele mądrych przemyśleń. Mamy w niej rozważania o życiu, o kształtowaniu się, o naszych poglądach. O tym jak się zmieniają. Opowiada o nadziei o tym, że zawsze trzeba wierzyć.

Może się powtórzę, ale książka jest cudowna! Uwiodła mnie okładką, treścią i oprawą graficzną. Zdecydowanie będzie to jedna z najlepszych książek przeczytanych w tym roku prze zemnie ;) Polecam ją wszystkim ponieważ naprawdę warto ją przeczytać.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje wydawnictwu Otwarte!



Autor: Carolyn Jess-Cooke
Tytuł: Zawsze przy mnie stój
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: kwiecień 2011
Liczba stron: 320

15 komentarze:

  1. Książkę już mam w planowanych, a po kolejnej pozytywnej recenzji, coraz bardzie nabieram na nią chęci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie czeka w kolejce na swoja kolej...myślę że za pare dni zacznę czytać....

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę mam w już w domu ;) Udało mi się przeczytać pierwsze rozdziały i już mnie oczarowała ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku zazdroszczę Ci, że już jesteś po!
    Ja tak niesamowicie czekam ,aż zagości w moich rękach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna książka, którą również polecam:)).

    OdpowiedzUsuń
  6. Kto czyta tą książkę to od razu wychwala - najwidoczniej coś w niej jest. Chętnie po nią sięgnę, jeśli będę mieć okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi książka wyjątkowo się podobała. Ja także uwielbiam kolor niebieski, więc polska okładka spodobała mi się bardziej niż oryginalny odpowiednik

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna okładka, masz rację, a i pomysł wydaje mi się dość oryginalny. Chętnie się przekonam, czy reszta też przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niebieskości nigdy zbyt wiele, za anielskością w książkach nie przepadam, ale aniołki-durnostojki, nawet te kiczowate, uwielbiam. Być może w tej książce anielskość jest wyjątkowa, ale książki nie znam. Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezwykła okładka i treść. Takie połączenia lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tą pozycję muszę koniecznie przeczytać :)już od dawna za mną chodzi

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zakochałam się w tej książce już od 1 rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przeczytać, koniecznie! Mam na nią wielką ochotę:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam książki z aniołami :).

    Bardzo ci polecam "Tam, gdzie spadają Anioły" Doroty Terakowskiej.
    Jest to moja ulubiona książka.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!