„Historie miłosne” – Eric - Emmanuel Schmitt


Opowiadania mają to do siebie, że można je czytać z przerwami lub gdy ma się mniej czasu na czytanie (co dla mola książkowego jest tragedią). Ze Schmittem spotkałam się po raz pierwszy i mam nadzieję, że nie ostatni raz. Co prawda myślałam żeby pierw przeczytać Trucicielkę. Ale czy to jakaś różnica?

„Historie miłosne” to zbiór ośmiu opowiadań takich jak np. „Marzycielka z Ostendy, „Zbrodnia doskonała” czy też „Bosa księżniczka”. Oraz „Tektonika uczuć”- jedna z jego książek. Każde opowiadanie ma coś w sobie, każde mówi o miłości, uczuciach, decyzjach i konsekwencjach. Schmidt prowadzi nas przez różne oblicza miłości: młodzieńczej, zakazanej, takiej której się nie spodziewamy.

Nie wiem co i jak napisać żeby się nie powtarzać. Może teraz wspomnę o tych opowiadaniach, które wywarły na mnie duże wrażenie? A mianowicie są to „Marzycielka z Ostendy”, „Kobieta z bukietem” i „Bosa księżniczka”.
Otóż Bosa księżniczka wydała mi się najsmutniejszym opowiadaniem, ale pięknym. Miłość była… miała być  lekiem na chorobę i zapomnieniem… Znowuż Marzycielka z Ostendy mówi o starszej i schorowanej kobiecie, która siedzi w fotelu i wspomina… wspomina swoją dawną miłość. Miłość szczerą aczkolwiek niecałkowicie spełnioną. Kolejnym opowiadaniem było Kobieta z bukietem. Tytułowa kobieta od 15 lat przychodzi na stację w Zurychu z bukietem w dłoni. Kto to jest i na kogo czeka? Nie wiadomo…

Każde opowiadanie ma coś w sobie, lecz te trzy zapadły mi głęboko w pamięć. Czytając Historie miłosne przenosiłam się w świat p. Schmitta i zostawałam w nim nawet po odłożeniu opowiadań. Myślę, że wielbiciele jego twórczości powinni ją obowiązkowo przeczytać jeśli do tej pory tego nie zrobili. Ci co zetkną się z nim pierwszy raz również ;). A ja poluję na więcej jego dzieł.


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Znak!


Autor: Eric - Emmanuel Schmitt
Tytuł: Historie miłosne
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: październik 2010
Liczba stron: 460

13 komentarze:

  1. chcesz powiedzieć, że nie czytałaś wogóle "Oskar i Pani Róża"? No to Kochana musisz to szybciochem zmienić bo to porywająca książka i z morałem no i czyta się w ekspresowym tempie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Schmitt ma w sobie coś co trudno opisać. Co prawda do tej pory zetknęłam się z jego twórczością w stopniu minimalnym, ale już szykuje się do przeczytania najnowszych opowiadań...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja po Trucicielce jestem największym fanem tego autora. Piszę wprost genialnie. Tą książkę biorę na listę, gdyż nie czytałem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Z wszystkich opowiadań składających się na "Historie miłosne" najbardziej spodobało mi się opowiadanie "Zbrodnia doskonała"

    A książka WARTA przeczytania! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach i już nie mogę się doczekać:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. "lub gdy ma się mniej czasu na czytanie (co dla mola książkowego jest tragedią)" - jako że taki czas się niestety u mnie powoli zbliża (sesja :() koniecznie muszę zdobyć ten zbiorek, by umilać sobie czas opowiadaniami między egzaminami ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię Schmitta, ale Historii miłosnych nie miałam jeszcze okazji przeczytać. Muszę nadrobić zaległości. A Oskar i pani Róża to cudowna historia...

    OdpowiedzUsuń
  8. Dotychczas nie czytałam ani jednej książki tego autora i bardzo chciałabym to zmienić. Jednak ja poluję na "Przypadek Adolfa H.". ;x
    O "Historiach miłosnych" słyszałam wiele dobrego. ;) Świetna recenzja.

    [okiem-recenzenta.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  9. ja poluję na wszystko co napisał Schmitt więc i tę książkę dopisuję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszędzie mnie ten Schimtt atakuje, muszę w końcu poznać lepiej jego twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię pozostałe książki Schmitta, więc na pewno sięgnę i po ten zbiór opowiadań. Najbardziej do gustu przypadły mi do tej pory jego "Małe zbrodnie małżeńskie" - przy okazji polecam, naprawdę genialnie się czyta ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po kolei "wykańczam" książki E-E Schmitta, tę też mam w planach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę Schmitta, ale koniecznie muszę to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!