„Zamówienie z Francji” – Anna J. Szepielak

Wspominałam już o mojej fascynacji okładkami? Znając siebie pewnie nie raz. ;) I tym razem mnie dopadła. Tajemnicza brama, twarz dziewczyny… Zapachniało mitu tajemnicą… Już od dawna miałam ochotę ją przeczytać, więc wyobraźcie sobie jaką radość mi sprawiła informacja, że dostanę ją do recenzji ;).

Ewa – główna bohaterka – pracuje jako fotograf. Czuje jednak, że to nie jest do końca to o czym marzy. Dzięki swej przyjaciółce z pracy udaje jej się dorwać zamówienie, które trzeba zrealizować w słonecznej Francji. Leci tam wraz z Elizą – to ona daje zlecenie firmie i chce tylko kobietę bo tylko ona zrozumie co chce by było uwiecznione na zdjęciach. Gdy dociera na miejsce widzi cudowny dom i poznaje wielopokoleniową rodzinę, z którą się zaprzyjaźnia. Realizując zamówienie Ewa poznaje historię rodziny Pani Konstancji i odnajduje się na nowo.

Zazdroszczę Ewie. Chciałabym znaleźć się w takiej Prowansji, gdzie są piękne krajobrazy, zawsze życzliwi ludzie. Gdy zaczęłam czytać nie zauważałam umykającego czasu, żyłam losami bohaterów. Zafascynowana wraz z Ewą odkrywałam historie rodu Konstancji. Kibicowałam Ewie gdy w myślach porządkowała swoje życie. Zachwyciły mnie opisy otoczenia opisywane w taki sposób, że czułam jakbym tam była. Spodobało mi się to że w książce prawie nie było mowy o miłości, a jednak się narodziła. Niespodziewanie skradła serce Ewy i w nim się rozgościła. Strasznie podobała mi się postać Gérard. Używał starego języka podczas rozmów co było… romantyczne. Też chce takiego mężczyznę! Szczerego, szarmanckiego, prawdziwego nie udającego nikogo.

Polecam! Piękna opowieść o tym, że zawsze coś na nas czeka tylko trzeba umieć o to zawalczyć i tego naprawdę chcieć.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Pani Kamili  z wydawnictwa Novae Res



Autor: Anna J. Szepielak
Tytuł: Zamówienie z Francji
Wydawnictwo: Novae Res 
Rok wydania:  2010
Liczba stron: 359





Kochani mam problemy z netem i strony nie ładują mi się do końca. Czytam Was, ale raczej nie dam rady komentować ;(. Będę musiała oddać modem do naprawy ;(

13 komentarze:

  1. brzmi zachęcająco, no i ta Prowansja...:) jeszcze nie czytałam tej książki a już mnie urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. może być całkiem fajną książką. Jak ja tak stwierdzam, to znaczy, że to chyba cudo świata XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Bujaczek, Ty kusicielko:D. Książkę mam w planowanych i już nie mogę się doczekać:)).
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna pozytywna opinia tej książki, na którą się natknęłam :)
    Będę musiała wreszcie ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. leży i czeka już na półce. muszę się w końcu za nią wziąć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna książka, świetna i z gatunku tych, do których chętnie się wraca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wiesz, że też zazdrościłam Jej tej wycieczki do Prowansji? a tego ogrodnika to chętnie spotkałabym na swojej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka "chodzi" za mną od dłuższego czasu :) W końcu ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę od dłuższego czasu mam dodaną do planowanych, na pewno po nią sięgnę. Teraz doszedł jeszcze jeden powód, czytam książki, których akcja dzieje się w Chinach, lub Korei..., chętnie je zamienię na Francję -to będzie dobra odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajna recenzja :)Ja też jestem tuż po lekturze wspomnianej książki :) Również mnie zafascynowała okładka, a książka bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od pewnego czasu jestem do niej przekonana, więc na pewno prędzej czy później przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie ogromnie się cieszę, że mam ją na swojej półce i niebawem po nią sięgnę. :) Tym bardziej, że jest to książka Polki, a do naszych rodzimych autorów jakoś mi zawsze nie po drodze...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Już od pewnego czasu się nad nią zastanawiam;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!