„Tajemnica Czarnej Róży” – Sylwia Adamiak

Nie wiem czemu, ale ostatnio bardzo moją uwagę przyciągają okładki. Następnie  patrzę na tytuł i opis. Nie inaczej było i z tą książką. Tu mnie przyciągał, wabił i kusił dworek nie wiem czemu od razu pomyślałam, że to dworek… tak jakoś). Wyglądał na stary, a dla mnie takie stare dworki równają się z tajemnicą. A tajemnica to przygoda i pasjonujące historie. Czy tak było? A już wam pisze ;)

Tym razem wraz z autorką zapraszam Was do Dacezville. Do miejsca gdzie znajduje się tajemniczy dworek, który przyciąga Cornelie. Dziewczyna gdy zamieszkuje z babcią poznaje legendę o dworku i… jest rozczarowana. No bo jak to możliwe żeby wampiry (proszę mi tu nie jęczeć teraz ;)) istniały?! Cornelia postanawia dowiedzieć się jak najwięcej o dworku. Z tym zamiarem idzie do biblioteki gdzie poznaje Marco, z którym się zaprzyjaźnia. Marco poznaje ją z Alex, Pierre i Rico. Ten ostatni początkowo nie paja do niej zbytnio sympatią. Gdy się spotykają dochodzi do sprzeczek, jednak z czasem to się zmienia. Cornelia nie może zrozumieć nagłej zmiany zachowania Rica i traktuje go nieufnie. Ale mimo wszystko coś coś ją do niego ciągnie… Tylko co? Chęć poznania więcej informacji o dworku czy może to coś innego. Jakie tajemnice kryje dworek i znajomi Corneli odkryjcie już sami ;).

Pewnie sobie myślicie „Eee… znowu wampiry”. Ale nie moi drodzy to nic w stylu Zmierzchu, Pamiętników Wampirów i tym podobnych… Nie, nie… Możecie mi uwierzyć jest całkiem inna. Jestem pod wielkim wrażeniem książki. Z pewnością dołączy do moich ulubionych pozycji. Cały czas coś się dzieje, nie ma miejsca na nudę. Zachwyciły mnie opisy niektórych scen. Dodam, że do końca nie mogłam się domyślić jaki  będzie koniec. Gdy już niby byłam pewna zakończenia coś się zmieniało i moje domysły legły w gruzach. Moim zdaniem Pani Adamiak potrafi przenieść czytelnika w swój świat i go tam zatrzymać. Na koniec dodam tylko, że mam nadzieje iż powstanie kontynuacja ponieważ nie akceptuje takiego zakończenia mimo tego, że było… takie jakie powinno być. Jednak ja chcę kontynuacje!

Polecam! Polecam!


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję wydawnictwu Novae Res!


Autor: Sylwia Adamiak
Tytuł: Tajemnica Czarnej Róży
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: marzec 2011
Liczba stron: 291

21 komentarze:

  1. Tak się zastanawiam, czy to nie pozycja dla młodszego czytelnika, chociaż... I przyznaje się bez bicia -na wzmiankę o wampirach prawie jęknęłam, ale prawie ;) Wydaje się być interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może, może... Siostra natomiast z pewnością by się ucieszyła z tej książki:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie z tymi okładkami jako wzrokowiec najpierw musi mnie zaciekawić okładka potem opis (albo czyjaś recenzja) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tylko zobaczyłam ta powieść, od razu spodobała mi się nietypowa okładka... i od razu chciałam ją przeczytać :D i myślę, że się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo z chęcią przeczytam, chociaż wampirów już pełno, ale jednak zachęciło mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka piękna to prawda, trochę mnie te wampiry odstraszają, ale skoro nie jest tak, jak myślę, to pewnie się skuszę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. okładka super! zachęciłaś mnie recenzją i choć za polskimi autorami nie przepadam to po tę pozycję sięgnę chhętnie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam bardzo lubię Pamiętniki wampirów, lecz co do zmierzchu mam zupełnie inne zdanie. Książki raczej nie przeczytam w najbliższym czasie, bo na razie mam dosyć wampirów, choć z opisu wygląda na godną pożarcia xD.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie przeczytam :)
    I okładka faktycznie przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @ Bellatriks - ja osobiście twierdzę, że nawet ktoś starszy może przeczytać ;) Wybaczam ten prawie jęk ;)

    @ kasandra_85 - jeśli siostra lubi takie książki to z pewnością by się ucieszyła ;)

    @ Scathach - i o to chodzi! ;)

    @ toska82 - ja od niedawna tak mam... znaczy czasami brałam się za książkę bo mi okładka się podobała, ale to było sporadycznie.

    @ pandorcia, Viconia - polecam! ;)

    @ Rudzielec - cieszę się, że Cie zachęciłam ;)

    @ Dosiak - jest xałkiem inaczej ;)

    @ BookEater - a ja coraz bardziej lubię polskich autorów ;)

    @ Przepowiednia - ja też bardzo lubię Pamiętniki wampirów ;) Skoro Ci się spodobała to może kiedyś przeczytasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Okładka jest bardzo ładna. :) Zastanowię się jeszcze, czy chcę przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie. Z chęcią przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś świeżego w tematyce wampirów ? No to muszę przeczytać, nie ma po prostu innej opcji :) Okładka bardzo fajna, jakaś inna niż wszytkie i w ogóle... a jeśli chodzi o ten dworek to mi osobiście kojarzy się trochę z tym, z czołówki kreskówki Scooby Doo ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. w przyszłości, kto wie, ale obecnie staram się ograniczać ilość wampirów w lekturach, by nie popaść w przesyt.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cóż wampirów mam dość ostatnio po lekturze Charlaine Harris, ale jak piszesz, że jest całkiem inna,to byc może siegnę za jakiś czas, tym bardziej, że Polka jest autorką. Gdy zatęsknię za wampirami. Okładka mi się podoba. Zdecydowanie zachęca do zajrzenia do środka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna pozycja i to bez określania wieku czytelnika-myślę, że osoba w każdym wieku znajdzie w tej książce coś dla siebie. Na pewno nikt nie będzie się nudzić czytając. Odłożona na półkę będzie ciągnąć by czytać dalej. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że przydałoby się czytać dalej- czekam z niecierpliwością na dalsze losy bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
  17. mam 22 lata i ksiażkę wciągnełam w jeden dzień:) kiedy juz byłam pewna co się bedzie działo.. trach... nic nie wiem:)

    KSIĄŻKA WARTA PRZECZYTANIA

    ps. Autorka powinna się zabrać za następną część!

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę przeczytałam.Jest świetna, bardzo zachęciła mnie okładka i bardzo lubię wampiry. Polska autorka ,a świetna książka. Sylwia powinna się wziąć za następną część ,ponieważ zakończenie mnie zaszokowało. Zachęcam wszystkich do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytalam osiemdziesiat stron i....nic sie nie dzieje, maslo maslane....Mysle ze to ksiazka dla nastolatkow

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!