„Rok w Poziomce” – Katarzyna Michalak

Nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak ułożyć słowa by miały jakiś sens. Mam w głowie tysiąc myśli naraz. Tak, tak. Zakochałam się chyba w książce ;). Już sama okładka mnie zachwyciła. Kolorowa, jesienna z domkiem ,który wygląda jak by wołał „choć do mnie, czekam na Ciebie!”, a ja bym jak najszybciej chciała się tam znaleźć. Ale to dopiero okładka… Gdy odwróciłam książkę natrafiłam na jej opis… opis, który mnie wołał i zachęcał… I zaprasza do rozpoczęcia czytania książki…

Sama treść zaś jest niesamowita. Autorka wciąga nas w świat bohaterów tak, że nie sposób się oderwać. Nie zauważa się nawet ile czasu już minęło od momentu gdy przysiadło się do czytania. Gdy czytałam „Rok w Poziomce” wszystko inne przestawało dla mnie istnieć. Nic do mnie nie docierało. Nawet na krzyczałam na brata jak mnie o coś poprosił (wiem, nie normalna jestem ;)). Czułam się jakbym była w świecie Ewy, w Poziomce. Razem z nią przeżywałam ból, strach, radość i złość. Z nią walczyłam o jej zwycięstwo. Ach mogłabym tak bez końca pisać i pisać ;)

„Rok w Poziomce” opowiada o losach Ewy. Kobiety, która po ciężkim dzieciństwie i traumatycznym małżeństwie nie wierzy w siebie. Jednak w pewnym momencie staje powoli na nogi i ma plan spełnić swoje marzenia. Jednym z nich jest posiadanie własnego domku, domku bez łap –„Gdzie dom Twój, tam miłość Twoja”. Pomaga jej w tym Andrzej – przyjaciel – ale pod warunkiem, że znajdzie mu bestseller. I tak o to Ewa dostaje swój malutki domek i powstaje wydawnictwo Impresja. Ewa wyszukała prawdziwy hit napisany przez niezwykłą dziewczynę. Bardzo mnie poruszył temat białaczki w powieści. Niby tylko kilka informacji, a jednak jak dużo… Ewa pod czas chwili załamania spotyka Daniela czego wynikiem jest mała Julijka… A co dalej? Nie zdradzę, choć mam ochotę pisać i pisać… ;)

To raczej nie recenzja, a moje przemyślenia. Kto nie czytał, a lubi polską literaturę niech to jak najszybciej nadrobi. Polecam!

Za pożyczenie mi książki dziękuję Joannie ;*

Autor: Katarzyna Michalak
Tytuł: Rok w Poziomce
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Rok wydania: listopad 2010
Liczba stron: 312

17 komentarze:

  1. Ja przeczytałam wcześniej "Poczekajkę" i "Zachcianek", "Zmyślona" czeka na swoją kolej na półeczce a ja czekam na paczkę z księgarni w której będzie "Rok w Poziomce" i "Gra o Ferrin" - zaczynam dochodzić do wniosku, że jestem maniaczką jeśli chodzi o twórczość pani Katarzyny Michalak:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie mogę się do niej przemóc, ale może kiedyś...:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Specjalnie nie czytam Twej opini, jestem w połowie czytania tej samej książki. Gdy ją skończę i napiszę recenzję powrócę tu i wtedy przeczytam Twoje przemyślenia.
    Ale widzę po ocenie, że bardzo przypadła Ci do gustu, mnie też się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na swojej długaśnej liście i bardzo mnie kusi ta książka... Muszę chyba zacząć szybciej czytać, bo tyle cudownych pozycji czeka na mnie:D
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie książki Pani Michalak i po tą na pewno sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochotę na tą pozycję, tym bardziej że książek Michalak jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze nic Katarzyny Michalak, ale mam ochotę to zmienić. Nie wiem tylko, od której książki zacząć...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zobaczymy, może przeczytam:) Zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja nadal nie zapoznałam się z autorką, na razie tylko patrzę na Jej książki i obiecuję sobie, że już niedługo ... na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja już mam za sobą wszystkie książki Kasi Michalak :) Jedna z moich ulubionych pisarek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tylko "Poczekajkę", ale może kiedyś jeszcze sięgnę po coś Michalak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pewna, że i ja się w niej zakocham :)

    OdpowiedzUsuń
  14. przeczytałam tę pozycję jako pierwszą z dorobku Pani Kasi i też byłam zachwycona i zakochana po uszy :) bo inaczej się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  15. od dawna chodzi mi ona po głowie, ale póki co nie mam skąd jej wytrzasnąć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam, ale zaciekawiłaś mnie tą recenzją. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. @ anek7 - ja Cie doskonale rozumiem. Sama czekamna przypływ gotówki i zaraz kupuję Poczekajjkę, a potem resztę ;)

    @ Scatchach - warto spróbować ;)

    @ Kinga - mi się nawet baaaaaaaaaardzo podobała ;)

    @ kasandra_85 - czytaj, czytaj ;)

    @ toska82, Daria, Dosiak, NirandaKorner - warto ;)

    @ Tajemnica33- zachęcam do przeczytania jak najszybciej ;)

    @ Isabelle - też chce przeczytać wszystkie jej książki ;)

    @ Viconia - zachęcam ;)

    @ Futbolowa - z pewnością ;)

    @ archer - dokładnie ;)

    @ Varia - obyś ją znalazła ;)

    @ Vanilla - cieszę się ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!