„O czym szumią wierzby” – Kenneth Grahame

Tak jak sobie postanowiłam co jakiś czas będę powracać do książek, które czytałam jako dziecko. Tym razem trafiło na „O czym szumią wierzby”. Dawkowałam ją sobie na dobranoc ;)

O czym szumią wierzby? A szumią nam o czwórce przyjaciół (Borsuk, Szczur Wodny, Kret i Ropuch), która przeżywa przygody. Czasem miłe, a czasem pouczające. A to Kret wyrusza w swój pierwszy rejs łódką, a to ropuch wpada w tarapaty przez swoje wybryki. Ratują też małą wydrę. Mogłabym tak wymieniać bez końca.

Przyjaźń czwórki zwierząt zaczyna się od Kreta i Szczura Wodnego gdy to Kret czuję potrzebę nowej przygody. Wtedy to pierwszy raz wsiada na łódkę, widzi rzekę… Z czasem Kret poznaje Ropucha, który sam nie wie czego chce i co chwile ma inne zainteresowania. Poznajemy też Borsuka… Statecznego mądrego i spokojnego.

Książka jest ciepła, opowiada o przyjaźni, a nawet uczy. Uczy wspierania, pomagania, bycia w zgodzie z innymi zwierzętami (nas może nauczyć by żyć w zgodzie z innymi ludźmi). Mimo różnorodności zwierzęta żyją w harmonii i przyjaźni. I tak dalej, i tak dalej… Ale co ja będę się rozpisywać… Podejrzewam, że każdy z nas choć raz ją czytał, a jeśli nie to polecam przeczytać ;)


Autor: Kenneth Grahame
Tytuł: O czym szumią wierzby
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 1999
Liczba stron: 172

11 komentarze:

  1. Mam podobnie:). Od czasu do czasu siadam wygodnie z kubkiem herbaty, w tle cicha muzyczka a w ręku książka z dzieciństwa... Niezapomniane wrażenia:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już zlokalizowałam koleżankę, która posiada tę książkę, także pożyczę :)

    o "Pamiętnik" :) wybacz, że nie zrobiłam tego dzisiaj, ale rozchorowałam się:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię wracać do książek z dzieciństwa, a tej jeszcze nie czytałam. Mam nadzieję ro nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubiłam tę książkę, w dzieciństwie przeczytałam ją kilka razy. Obecnie nie wracam do tamtych książek, głównie z obawy, że po latach stracą one dla mnie tą magię i dziecięcy odbiór. Wolę je sobie miło powspominać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a wiesz, że nie czytałam tej książki w dzieciństwie? hm... zastanawiam się właśnie dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym zajrzeć kiedyś do tej książki...
    A co do adresu e-mail to jest on na moim blogu, ale widocznie za bardzo ukryty :P lavenderforge@gmail.com
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam zamiar przeczytać tę książkę w ramach wyzwania popularna klasyka, przy okazji Olę trochę z klasyką literatury dziecięcej zapoznam. Na chwilę obecną lepiej zna klasykę "dorosłą" niż dziecięcą ;) Tylko ciekawe czy coś z tego pamięta??

    OdpowiedzUsuń
  8. zabierałam się za nią dwa razy, ale cóż... nudziła mnie i odkładałam ją na półkę

    OdpowiedzUsuń
  9. borsuk i żaba są mi znani, ale bajki nigdy nie czytałam. trzeba bedzie kiedy nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @ kasandra_85 - fajnie tak wrócić do tego co było i spotkać się na nowo z przyjaciółmi z dzieciństwa ;)

    @ Domi - cieszę się, że masz skąd ją pożyczyć. ;)

    @ kamarek, Varia - polecam ;)

    @ Dosiak - każdy ma inaczej. Mnie niektóre też już tak nie zachwycają jak kiedyś, ale jednak jakaś magia w nich nadal jest ;)

    @ archer - aż dziwne bo to była chyba lektura szkolna... ;)

    @ taja - może warto teraz? ;)

    @ Katarzyna - a to nie za wcześnie na Ole? ;)

    @ Dominika Anna - nie Twój typ literatury ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. o i coś dla mnie, bo akurat jestem na etapie szukania książeczek na wielkanocne upominki dla dzieciaków z rodziny dalszej i bliższej :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!