„Bornholm, Bornholm” - Hubert Klimko – Dobrzaniecki


O książce przeczytałam na jednym z blogów i bardzo spodobała mi się recenzja. Gdy tylko nadarzyła się okazja i ja ją dostałam w swoje łapki. Ciekawa  okładka, zachęcający opis… Nic tylko zabrać się za czytanie i dać się pochłonąć nowej przygodzie… Zaczęłam i przepadłam…

Książka jest napisana w ciekawej formie są dwa pierwsze rozdziały, dwa drugie… i tak do końca. Każdy rozdział należy do jednego z dwóch bohaterów powieści prowadzących nas przez swoje życie.

Pierwszym bohaterem jest syn (już dorosły) siedzący przy łóżku matki, która jest w śpiączce. Teraz gdy nic nie może powiedzieć to on mówi. Żali się na dzieciństwo, które mu zgotowała swoją zaborczą miłością, gdy chciała go mieć tylko dla siebie. Wyładowuje w słowach swój żal i ból. Opowiada swoją historię i to jaka była gdy potrzebował jej pomocy i wsparcia. Często używał ostrych słów względem niej nie szczędząc jej. Mówił prawdę i tylko prawdę.

 „Wiesz mamo, zawsze tak jest, że najbardziej w pamięci utrwalają się te najgorsze rzeczy, najokrutniejsze. Zawsze mają pierwszeństwo nad tymi przyjemnymi. Niełatwo spotkać człowieka, który opowie ci same przyjemne historie. Bo to życie to jednak męka” *

Tak naprawdę opowiada o walce z samotnością, o walce o szczęście i miłość. Szuka swojego miejsca gdzie będzie szczęśliwy. Tak samo jak drugi bohater Bartlik.

To z kolei jest nauczyciel biologii, który ma świadomość, że jego małżeństwo to fikcja, a z żoną łączą go już tylko dzieci. W małżeństwie od dawna nie jest tak jak powinno. Brak współżycia seksualnego powoduje, że Horst nie czuje się mężczyzną, jest sfrustrowany i gniewny. Gdy wyrusza na wojnę (nie walczy tylko przebywa na Bornholmie jako biolog) wszystko się zmienia… A może to on się zmienia?

Co łączy te dwie postacie? Nie jest jasno napisane. Możemy tylko się domyślać, uważnie czytać i wszystko będzie jasne. Czy polecam? Jak najbardziej! Książka mimo trudnego tematu jest napisana językiem, który jest łatwy w odbiorze. Czyta się bardzo dobrze. 


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak!!

* str. 21
Autor: Hubert Klimko - Dobrzaniecki
Tytuł: Bornholm, Bornholm,
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: styczeń 2011
Liczba stron: 244

16 komentarze:

  1. Hej twój blog jest super, ciekawy i interesujący jeśli chcesz zajrzyj na mój:

    http://komputeryiwww.blogspot.com/

    http://budownictwoiremonty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka faktycznie ciekawa, a i treść widzę niczego sobie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że wrażenia mamy podobne;))

    OdpowiedzUsuń
  4. może kiedyś jak nadarzy się okazja

    OdpowiedzUsuń
  5. @ marco - dzięki ;)

    @ aniusieczek92 - polecam ;)

    @ AgnieszkaMD - treść nawet bardzo wciągająca ;)

    @ Scathach - a zaraz przeczytam Twoją recenzję ;)

    @ archer - jak coś służę książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauważyłam tę książkę na stronie Znaku, nawet przymierzałam się do kupna, ale nie kupiłam, w ramach prywatnego programu - Opamiętaj się!

    ""
    Piękny cytat, tak to chyba jest, że nawet niewielkie przykrości, mało znaczące, tkwią w człowieku na wieki wieków ( rym niezamierzony) :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę tę książkę przeczytać. Zdecydowanie coś dla mnie:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czeka mnie zrecenzowanie tej książki :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Po pierwsze marco urządza Ci tu Kochana spam. Identyczny komentarz usunęłam z bloga Reporterskim okiem, Brzydko marco, brzydko.
    Ale do rzeczy:) Cieszę się, że spodobała Ci się książka. Jest niezwykła, ma swój klimat:) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  10. już czytałam pochlebną recenzję tej książki, tutaj widzę kolejną, chyba warto zwrócić na to uwagę :) chociaż nie przepadam za książkami na poważne tematy, czytając wolę się odprężyć, pośmiać. ale gdyby wpadła mi w ręce to pewnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa forma - mam tu na myśli budowanie rozdziałów. Tematyka nieco nie dla mnie, ale być może się przekonam...

    OdpowiedzUsuń
  12. jak tylko będzie okazja - i czas - to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o tej książce wiele i czaję się na nią odkąd została wydana. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. @ monotema - też prowadzę ten program i już wytrzymałam 20 dni! Jestem z siebie dumna ;)

    @ kasandra_85, Futbolowa, Varia, Raspodia - polecam ;)

    @ Domi - czekam więc na recenzję ;)

    @ Mooly - też się cieszę, że mi się spodobała książka, ale jak mogło być inaczej skoro Ty ją mi polecałaś ;)

    @ MirandaKorner - bo jest ciekawa ;)

    @ ladyinfantille - no ja też trafiam na same pozytywne i mimo poważnego tematu polecam ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!