Najgłupszy anioł- Christopher Moore



Szczerze przyznaję, że ciężko jest mi coś napisać o tej książce, gdyż nie lubię tego typu literatury. Widząc okładkę może się wydawać, że będzie to historia o jakimś miłym, psotnym aniołku… Jednak pamiętajmy, że pozory mogą mylić. Mnie bardzo zmyliła okładka…

Czytając Najgłupszego anioła stykamy się z  opowieścią przesiąkniętą sexem, narkotykami, dziwnymi stworami i wreszcie morderstwem- głównym wątkiem powieści. Okładka książki, to nie wszystko. Dopiero czytając , czytelnik poznaje prawdę o książce.

Powieść zaczyna się niewinnie. W mieście Pine Cove ludzie szykują się do świąt. Szał zakupów, przystrajanie domów i choinek, pieczenia ciast, ciasteczek… Jednym słowem świąteczna gorączka. Wszystko się zmienia, gdy tytułowy bohater- Anioł Razjel zstępuje na ziemię, by spełnić życzenie małego chłopca.

Anioł przybywa jednak za późno… Mikołaj zostaje zamordowany przez swoją żonę na oczach Joshuy. I tu zaczyna się absurd. Żona ukrywająca ciało Mikołaja, pilot posiadający nietoperza w okularach, policjant- dawniej hipis…

Czy to książka na święta? Nie wiem… Moore w jednym miał racje nie mylił się, gdy wspominał, że czytelnik może spotkać się z brzydkimi słowami. Nie jestem do końca przerazona ta książką. Czasem na mej twarzy pojawił się uśmiech...

3 komentarze:

  1. Chyba nie chciałabym takiej książki przeczytać w Święta.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj tak ta książka na święta się nie nadaję ;/ Kompletnie odjechana no i no taka średnia...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie tę książkę dostałam na święta kilka lat temu i od tego momentu pokochałam książki tego autora :) Najgłupszego anioła czytałam już 4 razy i nigdy mi się nie znudzi :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony po sobie ślad. Pamiętaj, proszę, o podpisie - lubię wiedzieć z kim mam przyjemność dyskutować. ;)

Pozdrawiam!